Racja. Mało, że te darmozjady zrobiły sobie grupowe oszukane chorobowe, to jeszcze teraz wysokość premii im się nie podoba. Powinni dostać kopa w d.. a nie premię.
Niech się cieszy, że ma. Są miliony pracowników, którzy nie dostają żadnych premii świątecznych pracując w sektorze prywatnym. Tymczasem budżetówka utrzymywana jest z podatków (w tym i moich) i każda podwyżka to wzrost podatków. Tak to działa, jak się nic nie wytwarza, tylko czerpie z cudzej pracy.
Głąbie kapuściany. Niekoniecznie trzeba coś wytwarzać aby być pożytecznym ogniwem w rozrachunku całościowym - nie każda praca jest wymierna jeśli chodzi o wytwarzanie czegokolwiek. Według Twojej durnej logiki z cudzej pracy czerpią też lekarze, strażacy, pielęgniarki, nauczyciele... Nie pal tyle albo pal po połówce, bo stanowczo za mocne zioło masz.
Kulson, z tego co wiem to na wysokość premii ma wpływ ilość dni nie chorobowych, a że ty jesteś tak samo szary człek jak my to ci twój rząd nie dał wysokiego stanowiska w państwowej spółce tylko zatrudnił cię jako stróża w tej spółce. Tak więc wylicza ci nie z "znajomości rodzinnych" tylko z twoich przepracowanych dni... trzeba było nie siedzieć na lewym zwolnieniu.
Jak się Panu nie podoba nagroda to polecam zmienić pracę. To taki problem? Ja nie mam w pracy nagród i wcale ich nie chcę. Płacone mam od osiągniętych wyników i zarabiam zadowalające mnie pieniądze. Nie mam w pracy zmian, zazwyczaj ok 15 wracam do domu. Stać mnie na dom, przyzwoity samochód i przyzwoite życie. Nie są mi potrzebne żadne nagrody, gdyż jestem zadowolony z warunków pracy. Polecam więc zmianę pracy, a zobaczy Pan, że na dobre to Panu wyjdzie.
A co liczyłeś na więcej, to i tak za dużo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Racja. Mało, że te darmozjady zrobiły sobie grupowe oszukane chorobowe, to jeszcze teraz wysokość premii im się nie podoba. Powinni dostać kopa w d.. a nie premię.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wole mieć podwyżkę 500lz. Na święta mogę dostać 0zl.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za podwyżkę 500zl na święta mogę dostać 0zl.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko nie wydaj na głupoty i żonie powiedz żeby się z roboty zwolniła.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Inne grupy zawodowe w tym roku dostana....0...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widzę w sklepach jak płacą zerowartymi bonami ;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wow i tak jesteś lepszy ja dostałem pochwałę w rozkazie a to i tak więcej niż w tamtym roku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niech się cieszy, że ma. Są miliony pracowników, którzy nie dostają żadnych premii świątecznych pracując w sektorze prywatnym. Tymczasem budżetówka utrzymywana jest z podatków (w tym i moich) i każda podwyżka to wzrost podatków. Tak to działa, jak się nic nie wytwarza, tylko czerpie z cudzej pracy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Głąbie kapuściany. Niekoniecznie trzeba coś wytwarzać aby być pożytecznym ogniwem w rozrachunku całościowym - nie każda praca jest wymierna jeśli chodzi o wytwarzanie czegokolwiek. Według Twojej durnej logiki z cudzej pracy czerpią też lekarze, strażacy, pielęgniarki, nauczyciele... Nie pal tyle albo pal po połówce, bo stanowczo za mocne zioło masz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zazdroszcze ci nie dostalem nic
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kulson, z tego co wiem to na wysokość premii ma wpływ ilość dni nie chorobowych, a że ty jesteś tak samo szary człek jak my to ci twój rząd nie dał wysokiego stanowiska w państwowej spółce tylko zatrudnił cię jako stróża w tej spółce. Tak więc wylicza ci nie z "znajomości rodzinnych" tylko z twoich przepracowanych dni... trzeba było nie siedzieć na lewym zwolnieniu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Albo trzeba było iść do normalnej pracy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko nie przepier*** na głupoty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
znajoma dostała karpiowe - zwrot zakupów (książka lub zabawka do 100 zł) faktura na firmę pieniążki oddają za fakturę
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak się Panu nie podoba nagroda to polecam zmienić pracę. To taki problem? Ja nie mam w pracy nagród i wcale ich nie chcę. Płacone mam od osiągniętych wyników i zarabiam zadowalające mnie pieniądze. Nie mam w pracy zmian, zazwyczaj ok 15 wracam do domu. Stać mnie na dom, przyzwoity samochód i przyzwoite życie. Nie są mi potrzebne żadne nagrody, gdyż jestem zadowolony z warunków pracy. Polecam więc zmianę pracy, a zobaczy Pan, że na dobre to Panu wyjdzie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane