Zdecydowanie jest gorzej. Każde z ministerstw ma swoje departamenty i biura, w każdym pracują dziesiątki ludzi. Są to często mało potrzebne etaty. Przez lata osadzano w nich ludzi ze wszystkich frakcji politycznych. Niektórzy nadążają się przechrzcić w wierności do danego ministra inni są po prostu nie do ruszenia. Te posadki cieplutkie bez znanych nazwisk ale z realną i nie małą gażą są i będą po wsze czasy.
Resortowe dzieci
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pewnie podczas konkursu, najdłużej trzymała język na baterii 9V
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Takie samo brzydactwo jak ojciec, ciekawe czy stara ich nie myli :-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nauczyła się od tatusia pasożytnictwa społecznego!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ten ryży Tusek , żadnej roboty synkowi nie załatwił
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Michał robotę załatwia sobie sam w przeciwieństwie do całej tej hordy pisowskich pociotków!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Syn Milera w KGHM to też nie nepotyzm.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Też mi nowość, nie ważne która partia przy korycie, zawsze będzie swoje pociotki do siebie ciągnąć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zdecydowanie jest gorzej. Każde z ministerstw ma swoje departamenty i biura, w każdym pracują dziesiątki ludzi. Są to często mało potrzebne etaty. Przez lata osadzano w nich ludzi ze wszystkich frakcji politycznych. Niektórzy nadążają się przechrzcić w wierności do danego ministra inni są po prostu nie do ruszenia. Te posadki cieplutkie bez znanych nazwisk ale z realną i nie małą gażą są i będą po wsze czasy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane