Loczini czeka żeby wjechać na główną. Gość z lewej na włączony prawy kierunek. Loczini zatem wyjeżdża na główną. Gość z lewej jednak jedzie prosto. Bum. Loczini winny bo wymusił pierwszeństwo.
Kurtyna
Dokładnie migacz nie upoważnia go do tego by wyjechał on musi się upewnić czy aby na pewno skręca. Wiec czy ma czy nie ma migacza jeden kij... i tak czekający musi się "upenić" wiec mimo migacza będzie nadal czekał.
Często się zdarza, że gość z lewej jednak jedzie prosto, bo miał zamiar zjechać na pobocze lub zaparkować pod sklepem za ulicą, z którek wyjeżdżał Loczini i za wcześnie włączył kierunek. Dlatego ja mam w d... kierunkowskazy w takiej sytuacji i ruszam dopiero kiedy widzę, że nadjeżdżający z lewej faktycznie zaczyna skręcać. A Loczini chyba hulajnogą jeździ, bo o praktyce na drodze ma blade pojęcie, a się wymądrza. Denerwujące?
Miałem sytuację: pojazd jadący ulicą z pierwszeństwem miał włączony prawy kierunkowskaz, a pojechał prosto. Czekałem cierpliwie, a przejedzie. I co na to Loczini?
Jadę zielonym prosto. Jestem na tyle daleko że niebieski wyjeżdża, niby nie wymusza pierwszeństwa, ale po wyjechaniu zwalnia, tak że go doganiam i muszę hamować. Macie tak?
Loczini czeka żeby wjechać na główną. Gość z lewej na włączony prawy kierunek. Loczini zatem wyjeżdża na główną. Gość z lewej jednak jedzie prosto. Bum. Loczini winny bo wymusił pierwszeństwo. Kurtyna
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokładnie migacz nie upoważnia go do tego by wyjechał on musi się upewnić czy aby na pewno skręca. Wiec czy ma czy nie ma migacza jeden kij... i tak czekający musi się "upenić" wiec mimo migacza będzie nadal czekał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kamera samochodowa szerokokątna, już raz rozwiązała takie przedstawienie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Proza życia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Często się zdarza, że gość z lewej jednak jedzie prosto, bo miał zamiar zjechać na pobocze lub zaparkować pod sklepem za ulicą, z którek wyjeżdżał Loczini i za wcześnie włączył kierunek. Dlatego ja mam w d... kierunkowskazy w takiej sytuacji i ruszam dopiero kiedy widzę, że nadjeżdżający z lewej faktycznie zaczyna skręcać. A Loczini chyba hulajnogą jeździ, bo o praktyce na drodze ma blade pojęcie, a się wymądrza. Denerwujące?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Du..cie a potem korki są . Sie ucieka ze skrxyzowania jak jest 3 metry wolne czy ma czy nie ma jakiegos swiatelka..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aa i czekac to se możecie na autobus... troche dynamiki i skupienia na jeździe i innych uzytkownikach dróg a nie pie...ć przez telefon itp itd
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Miałem sytuację: pojazd jadący ulicą z pierwszeństwem miał włączony prawy kierunkowskaz, a pojechał prosto. Czekałem cierpliwie, a przejedzie. I co na to Loczini?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jadę zielonym prosto. Jestem na tyle daleko że niebieski wyjeżdża, niby nie wymusza pierwszeństwa, ale po wyjechaniu zwalnia, tak że go doganiam i muszę hamować. Macie tak?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokladnie rzecz biorac to niebieski pojazd ma pierwszenstwo, gdyz ja tam zadnych znakow nie widze
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lepiej jak skręci bez kierunkowskazu niż jakby włączył a nie skręcił. Także luzujta poślady.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane