Reklama
Reklama

Komentarze

7
N
nomeutente Wieśniak

Ale kiedy to bedzie...

N
nissin Czysta Moc

Nie martwisz sie o kolejne pokolenia? Twoje dzieci, wnuki, prawnuki?

N
nissin Czysta Moc

"Przez 50 lat człowiek wybił 60 proc. gatunków zwierząt. Od 1970 roku ludzkość zdziesiątkowała 60 procent ssaków, ptaków, ryb i gadów żyjących na Ziemi. Spacerujemy po krawędzi urwiska - ostrzegają naukowcy.Te dane pochodzą z obszernego raportu przygotowanego przez WWF, a sporządzonego na podstawie badań 59 naukowców reprezentujących różne dziedziny.Generalny wniosek brzmi: ogromna i wciąż rosnąca konsumpcja żywności i zasobów niszczy trwającą miliardy lat sieć powiązań, od której ostatecznie zależy egzystencja człowieka." - rp.pl

H
hedonistka Wieśniak

najlepsze jest to ze buntują się Ci co mieszkają w miejscach gdzie 100 lat temu był las lub łąki (siedliska zwierzat), najlepsze jest to ze ludzie przyjezdzają na strajki ekologiczne samochodami nie ekoligocznymi , ludzie przyjezdzaja samochodami na silownie zeby pojedzic na rowerze.... i jest wiele innych paradoksow fakt moze dzieki nam zginelo 60% gatunkow zwierzat ale jest ich tak duzo ze nie wytepimy wszystkich przez tysiace lat a w razie czego jest hodowla wiec zwierzatka zawsze beda a jak nie bedzie sarenek i np dzikow no coz to najwyzej nie zjedza sobie ludzie dziczyzny.

N
nissin Czysta Moc

"Decyzja Mao Zedonga, by w 1958 roku rozpocząć masową eksterminację wróbli przyczyniła się do jednej z największych katastrof ekologicznych w historii. Wszystko zaczęło się od tego, że zdaniem chińskiego przywódcy, ptaki jadły zbyt wiele ziarna, co miało skutkować spowolnionym rozwojem gospodarczym. Postanowił więc całkowicie się ich pozbyć.Komunistyczny wódz stwierdził, że jego kraj spokojnie poradzi sobie bez kilku gatunków zwierząt. W 1958 roku zainaugurował wiec Kampanię Czterech Zwierząt. Jej celem było całkowite wyniszczenie populacji szczurów, much, komarów i wróbli. W przypadku ty

N
nissin Czysta Moc

- tych ostatnich, działania Chińczyków okazały się jednak tragiczne w skutkach.Do walki z wróblami zaangażowany został cały naród. Chińczycy za pomocą dźwięku bębnów odstraszali ptaki, by te nie lądowały.Mao Zedong nie przewidział jednak konsekwencji takiego działania. Nie wziął bowiem pod uwagę, że wróble to naturalni wrogowie m.in. szarańczy oraz innych owadów. Gdy zabrakło ptaków, szarańcze zaczęły się mnożyć w niekontrolowany sposób, niszcząc uprawy. To z kolei doprowadziło do plagi głodu." - wprost.pl

Reklama