Reklama
Reklama

Komentarze

10
C
czapiewski Snajper

Kazdy najbardziej bal sie woznej z mokra sz***a

N
neo86 Jedi

A żeby tylko mokra sz***a od woźnej! Standardem też było kiedyś, że nauczycielka w zad przyfanzoliła linijką od tablicy (jeszcze takiej na kredę) a potem kazała klęczeć na grochu a kto grzeczniejszy to tylko ośla ławka. Niby mam nieco ponad 30 lat ale miałem to w szkole za dzieciaka i nie było tego durnego bezstresowego wychowania.

E
e.merk Szyderca

Poczekaj jak to wyrośnie. Jakie będzie popi… Już teraz bawi ich naśmiewanie się z biednych, słabszych i zarazem wywyższanie się. Przykład YouTuber lordkruszwil. Kilka milinów wyświetleń. Aż strach pomyśleć, co to będzie za głupie i beznadziejne pokolenie. Na poziomie nazistowskich Niemiec. Oczywiście mentalnie. Mam przynajmniej taką nadzieje. Kto wie.

E
e.merk Szyderca

Poczekaj jak to wyrośnie. Jakie będzie popi… Już teraz bawi ich naśmiewanie się z biednych, słabszych i zarazem wywyższanie się. Przykład YouTuber lordkruszwil. Kilka milinów wyświetleń. Aż strach pomyśleć, co to będzie za głupie i beznadziejne pokolenie. Na poziomie nazistowskich Niemiec. Oczywiście mentalnie. Mam przynajmniej taką nadzieje.

G
globus0024 Wieśniak

Ja chodziłem do szkoły w latach kiedy nie było już kar cielesnych... ale była jedna zasada... to nauczyciel miał zawsze rację.... i z dzisiejszego punktu widzenia stwierdzam że bywało że dostało mi się niesłusznie ale było to sporadyczne... a i to jest potrzebne bo w dorosłym życiu nie ma sprawiedliwości... dzisiaj dzieci są wychowywane w poczuciu że to one są w centrum uwagi... gó*****z potrafi zagrozić nauczycielowi że naśle tatusia na niego jak dostanie jedynkę... uczeń jest traktowany jak bóstwo... później taki gó*****z przeżywa szok przy spotkaniu z dorosłym życiem i sie wiesza na klamce

G
globus0024 Wieśniak

Obcowanie ze stresem w młodym wieku nie jest niczym złym... bo w dorosłym życiu wszystkich nas to czeka.. jak widzę współczesnych 21-22 latków gdzie często się zdarza że taki szczyl jest już 2 lata po szkole ale dalej nie pracuje bo rodzice nie chcą go stresować i naciskać bo sie denerwuje to mnie krew zalewa... jak byłem w wieku szkolbym to już w siódmej klasie w wakacje pracowałem... dzisiaj gó*****ze w wakacje jarają blanciki po parkach bo sie nudzą ale do pracy nie pójdą bo wakacje są od odpoczynku

M
merylu6 Wieśniak

No tak najkochansza to była pani Woźna.. OD wszystkiego... Problemów UCZNIA..!!!!! szukania worka z kapciami, problem ze znalezieniem butów,doradzila, wsparła dobrym słowem i zawsze że szczerym uśmiechem o przytulaniu nie wspomnę i ten fartuch który pamiętam.. Prawie jak mama

Reklama