trudno wytłumaczyć komuś będącemu pod działaniem syndromu sztokholmskiego, że można być wolnym i żyć inaczej
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
miałem okazje poznać profesora osobiście to prawda odszedł z zakonu Jezuitów znam jego podejscie ze zwierzchnictwa koscioła i cóż może ma coś racji ale nie jest to prawda objawiona ani żaden absolut ... ale kolega mariusz po gimnazjum skonczonym korespondecyjnie i i licemu eksternistycznym na płytach w gazecie wyborczej wie lepiej
Święte słowa. Alleluja
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakie alleluja, chyba chciałeś napisać ajwaj.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
koleś, który robił tytuły naukowe wykorzystując swój stan duchowny, i będąc utrzymywanym przez wiernych, a później odszedł do kochanki. autorytet.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
trudno wytłumaczyć komuś będącemu pod działaniem syndromu sztokholmskiego, że można być wolnym i żyć inaczej
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
miałem okazje poznać profesora osobiście to prawda odszedł z zakonu Jezuitów znam jego podejscie ze zwierzchnictwa koscioła i cóż może ma coś racji ale nie jest to prawda objawiona ani żaden absolut ... ale kolega mariusz po gimnazjum skonczonym korespondecyjnie i i licemu eksternistycznym na płytach w gazecie wyborczej wie lepiej
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane