Kiedyś, pamiętam jak w firmie wymieniali monitory i jedna taka blondynka za nic nie chciała oddać swojego bo twierdziła, że ma tam ważne pliki, które są jej potrzebne. Innym razem pamiętam jak jedna pani pisze jakiś dokument w wordzie i nagle pyta się co trzeba zrobić aby pisać na drugiej stronie kartki.
Właściwie jest to genialny pomysł, mysza z pendrive -em
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedyś, pamiętam jak w firmie wymieniali monitory i jedna taka blondynka za nic nie chciała oddać swojego bo twierdziła, że ma tam ważne pliki, które są jej potrzebne. Innym razem pamiętam jak jedna pani pisze jakiś dokument w wordzie i nagle pyta się co trzeba zrobić aby pisać na drugiej stronie kartki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
może nie tą myszką kopiujesz?...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane