W niedzielę Fundacja SMS z Nieba opublikowała na Facebooku zdjęcia z akcji palenia książek. Widać na nich księży i ministrantów, którzy wrzucają do ogniska m.in. opowieści o Harrym Potterze. Wszystko to działo się na oczach mieszkańców, wśród bloków mieszkalnych.Straż nie interweniowała
No dobra książki o Harrym są fikcją i jak to któryś tak określił ze młody człowiek nie powinien byś zwodzony fantazja .. to czemu bibli nie spalono przecież to też fikcja
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Naprawdę ktoś powiedział, że młody człowiek nie powinien być zwodzony fantazją? Co z tymi wszystkimi bajkami o smerfach i Kubusiu Puchatku, albo bardziej brutalnych - Czerwony Kapturek i Wilk, albo Jaś i Małgosia, którzy spalili w piecu Babę Jagę?
Aby spalić te książki (tradycja chyba 1938r. z Berlina) ktoś je kupił, czyli napędza ten rynek i tworzy zapotrzebowanie, wiedziałem dotychczas, że ci w czarnym to idioci, a po tym spektaklu obłudy (gadający wąż, chodzenie po wodzie, to wg. nich nie bajki) uważam, że to są nawet nie w pełni, ale półidioci
Jeżeli to żart prima aprilisowy to ok , jeżeli to prawda to już była taka frakcja , nazywała się NSDAP i też namiętnie paliła książki.
Ręce i nogi opadywują.
Ok to niech ten ksiądz płaci mandat za ognisko na osiedlu i za palenie plastiku to wtedy ok
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
"buractwo " buraku się oburza powodem palenia książek a i samym faktem także.To skutek cofnięcia się w rozwoju niektórych wiernych (id****w) Jak można ludziom wpajać że w książce o Harrym Potterze de facto gatunku fikcji literackiej są czary czy zaklęcia które mogą zagrażać ludzkości.Czysty obłęd co te klechy z wami wyprawiają... baranki.
W niedzielę Fundacja SMS z Nieba opublikowała na Facebooku zdjęcia z akcji palenia książek. Widać na nich księży i ministrantów, którzy wrzucają do ogniska m.in. opowieści o Harrym Potterze. Wszystko to działo się na oczach mieszkańców, wśród bloków mieszkalnych.Straż nie interweniowała
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lekarz-psychiatra przy tym był ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo hary Potter to jest fikcja i nie można dzieci wmawiać bajek. Pe****le w sz***ach
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No dobra książki o Harrym są fikcją i jak to któryś tak określił ze młody człowiek nie powinien byś zwodzony fantazja .. to czemu bibli nie spalono przecież to też fikcja
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Naprawdę ktoś powiedział, że młody człowiek nie powinien być zwodzony fantazją? Co z tymi wszystkimi bajkami o smerfach i Kubusiu Puchatku, albo bardziej brutalnych - Czerwony Kapturek i Wilk, albo Jaś i Małgosia, którzy spalili w piecu Babę Jagę?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie pamiętam nazwiska ale któryś ksiądz to mówił na początku roku
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aby spalić te książki (tradycja chyba 1938r. z Berlina) ktoś je kupił, czyli napędza ten rynek i tworzy zapotrzebowanie, wiedziałem dotychczas, że ci w czarnym to idioci, a po tym spektaklu obłudy (gadający wąż, chodzenie po wodzie, to wg. nich nie bajki) uważam, że to są nawet nie w pełni, ale półidioci
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeżeli to żart prima aprilisowy to ok , jeżeli to prawda to już była taka frakcja , nazywała się NSDAP i też namiętnie paliła książki. Ręce i nogi opadywują.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jprdlę, powrót do średniowiecza...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedyś już były akcje z paleniem książek tylko tam zamiast czarnych mieli brunatne mundury...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moje książki , moja sprawa czy sobie je spalę czy nie, ale oczywiście buractwo musi się oburzyć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ok to niech ten ksiądz płaci mandat za ognisko na osiedlu i za palenie plastiku to wtedy ok
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"buractwo " buraku się oburza powodem palenia książek a i samym faktem także.To skutek cofnięcia się w rozwoju niektórych wiernych (id****w) Jak można ludziom wpajać że w książce o Harrym Potterze de facto gatunku fikcji literackiej są czary czy zaklęcia które mogą zagrażać ludzkości.Czysty obłęd co te klechy z wami wyprawiają... baranki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane