Reklama
Reklama

Komentarze

12
A
Asp_Kulson

Pis nie ma czasu na reformę prawa karnego bo jest zajęty dojeniem budżetu i obsadzaniem stanowisk państwowych swoimi poci***ami, dodatkowo do głosu dochodzą narkomani którzy chcieliby jeździć samochodem ujarani konopiem!!!

A
ambroszpp Łowca

"...dodatkowo do głosu dochodzą narkomani którzy chcieliby jeździć samochodem ujarani konopiem!!!" chyba zdrowo Cię porypało. Powiedz jacy to "narkomani" dochodzą do głosu i chcą prowadzić po paleniu samochody? Jestem takim "narkomanem" co od czasu do czas sobie zapali, ale w życiu bym nie wsiadł po spaleniu blanta za kierownicę. Bo może jednak nie jest to alkohol i nie wali tak po łbie. Ale jednak reakcyjnie są nieco wolniejsze i jest nieco inny stan świadomości.

Zdjęcie profilowe
kornas1988 Wyjadacz

Reakcję nieco wolniejsze.?? Porównanie ślimaka z królikiem po paleniu reakcję i ogolnie sprawnosc masz zmniejszona i to bardzo a stan umysłu to też jest inna świadomość ... znam ludzi co palą prawie dzień w dzień i rozmowa z nimi jest na poziomie -50IQ ...Jak by palenie było legalne to wypadków w pracy było by jeszcze wiecej niż teraz po pijaku

[Usunięty użytkownik]

W zawiasach!

[Usunięty użytkownik]

Polskie sądy to patologia! W Bolesławcu sędziowie biorą łapówki, oddalają pozwy przeciwko dłużnikom, wypuszczają pijaków samochodowych... Znam przypadek baby złapanej 4x, za każdym razem powyżej promila- dalej chodzi wolna!

M
michalng Snajper

Tylko ze to jest nieprawda. Przepisy odnosnie jazdy po alhoholu a w Niemczech liberalniejsze niz w Polsce. Wolno miec we krwi 0,5 promila. W Praktyce do 1,1 (i 1,6 dla rowerów) promila kara sie jedynie grzywną. Za spowodowanie wypadku w którym wyrzadzono szkody materialne badz zdrowotne (po alko albo narkotykach) - takze smiertelne grozi wyrok od 3 do 5 lat. (§ 315 c i § 316 niemieckiego kodeksu karnego) .U nas za spowodowanie wypadku ze skutkiem smiertelnym (na trzeżwo) grozi do 8 lat. Po alko do 12 lat.

N
nissin Czysta Moc

"Ledwie trzymał się na nogach, kiedy wsiadał za kierownicę auta. Nie ujechał zbyt daleko. Ksiądz Stanisław F. (63 l.) potrącił na przejściu przez jezdnię Zdzisława S. (†53 l.). Mężczyzna zmarł w szpitalu. Znanemu bydgoskiemu proboszczowi groziło nawet 12 lat więzienia. Tymczasem prokuratura uważa, że jedna trzecia tej kary jest dla duchownego w sam raz." - se.pl

Reklama