I jak już wszyscy zdadzą to rząd ogłosi sukces reformy edukacji. A nauczyciele pójdą z torbami bo kaczor ani myśli im ustąpić. Idzie na przetrzymanie i z jego punktu widzenia ma rację bo wie że wcześniej czy później ustąpią.
Też tak uważam. Uważam też, że szczególnie w miastach nastąpi prywatyzacja sektora. Tak jak nie zrobisz dobrej plomby w zębie na kasę chorych, i w dużych miastach kto może leczy się prywatnie, tak za kilka lat nie wykształcisz dziecka dobrze w państwowej szkole. Kto ma więcej pieniędzy zabierze dziecko z państwowego systemu. I to już będzie masowy odpływ.
I jak już wszyscy zdadzą to rząd ogłosi sukces reformy edukacji. A nauczyciele pójdą z torbami bo kaczor ani myśli im ustąpić. Idzie na przetrzymanie i z jego punktu widzenia ma rację bo wie że wcześniej czy później ustąpią.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Też tak uważam. Uważam też, że szczególnie w miastach nastąpi prywatyzacja sektora. Tak jak nie zrobisz dobrej plomby w zębie na kasę chorych, i w dużych miastach kto może leczy się prywatnie, tak za kilka lat nie wykształcisz dziecka dobrze w państwowej szkole. Kto ma więcej pieniędzy zabierze dziecko z państwowego systemu. I to już będzie masowy odpływ.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie jestem za ani przeciw nauczycielom ale robienie strajku "dla dobra uczniów" w okresie egzaminów to przegięcie pały...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie dobra zmiana, tylko olewanie dzieci przez nauczycieli. Tych, którzy powinni tam być, ale woleli wagary.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane