Mam lepszy pomysł - może niech wszyscy pracujący ludzie oddadzą swoje zarobki głodującym Murzynom, żeby czasem nikt nie poczuł się źle. Albo może niech negry zamiast leżeć pod chatką z g... i wysyłać swoje kobiety po wodę wezmą się... a nie, sorry. Głupi pomysł, co ja wygaduję.
Czyli jestem, niepraktykującym. Praktycznie ateista zresztą. A co, katolik = frajer? Rozumiem, że wysyłasz swoje zarobki murzyniątkom z wielkimi oczami, których tak żałujesz. Mam rację?
Udowadniam po prostu, że "katolik" ma daleko do nauk Boga. Jezus jak rozmnożył chleb, zamiast nakarmić głodujących, mógł go sprzedać i sobie pomnik zbudować. Mógł? No ale... Ludzie dający datki na katedrę myślą, że tym samym kupią sobie bilet do nieba. Smutne i żałosne. Jeśli ktoś wie, co pisze w biblii, to też wie, że większą wartość dla Boga będzie miał człowiek, który oddał swoje pieniądze, by nakarmić głodnych niż ten, który dał na budowę ołtarzu, ze złota.
Nie zasłaniaj się katolami. Czyli nie oddajesz swojej kasy na głodnych Murzynów - no to sorry, ale jedyne, co udowadniasz, to że jesteś hipokrytą. Wielki działacz filantrop udowadniacz, ja pier...
Wolę stwierdzenie, że jestem egoistą, bardziej do mnie pasuje. Nie udowadniam nic sobie,tylko "kościelnikom". Wracając do tematu, tak to widzę: 1Dam pieniądze na Dom Boży 2Pewnie Bóg zauważy i pośle mnie do nieba. 3"Murzyn", a co tam "murzyn" przecież to nie człowiek. (Pewnie gdzieś w Biblii pisali, że czarnoskórymi się gardzi, ale nie doczytałem) 4Jezus bije brawo, że ludzie są w stanie zebrać miliard dolarów (tak taką kwotę uzbierali do tej pory) na odbudowę świątyni faryzeuszy, która była wybudowana na krwi niewinnych ludzi (historia).
Na obiekt architektonicznie podobny, a nie będący obiektem kultu religijnego nie zebraliby takich pieniędzy. Ja tylko wyraziłem zdanie swoje prywatne na temat dobroci na pokaz.
Może by zebrali, może nie. Co do tego, że na pokaz - gdy miliarder wpłaca sto milionów to fakt, jest o tym głośno bo to duża suma. Ale o zwykłych ludziach którzy wpłacają mniejsze kwoty to już nikt nie mówi, więc wytłumacz mi jakim sposobem te ich wpłaty są na pokaz? Coś się to Twoje zdanie słabo broni:)
Myślicie, że ich nie bolą kwoty, które oferują?
Tu chodzi o to aby zostać odznaczonym w historii na setki lat. To strach przed zapomnieniem po śmierci.
A moze by czarnuchy wziely sie do pracy - to wtedy zniknie bieda w Afryce
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mam lepszy pomysł - może niech wszyscy pracujący ludzie oddadzą swoje zarobki głodującym Murzynom, żeby czasem nikt nie poczuł się źle. Albo może niech negry zamiast leżeć pod chatką z g... i wysyłać swoje kobiety po wodę wezmą się... a nie, sorry. Głupi pomysł, co ja wygaduję.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli nie jesteś katolikiem?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli jestem, niepraktykującym. Praktycznie ateista zresztą. A co, katolik = frajer? Rozumiem, że wysyłasz swoje zarobki murzyniątkom z wielkimi oczami, których tak żałujesz. Mam rację?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Udowadniam po prostu, że "katolik" ma daleko do nauk Boga. Jezus jak rozmnożył chleb, zamiast nakarmić głodujących, mógł go sprzedać i sobie pomnik zbudować. Mógł? No ale... Ludzie dający datki na katedrę myślą, że tym samym kupią sobie bilet do nieba. Smutne i żałosne. Jeśli ktoś wie, co pisze w biblii, to też wie, że większą wartość dla Boga będzie miał człowiek, który oddał swoje pieniądze, by nakarmić głodnych niż ten, który dał na budowę ołtarzu, ze złota.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie zasłaniaj się katolami. Czyli nie oddajesz swojej kasy na głodnych Murzynów - no to sorry, ale jedyne, co udowadniasz, to że jesteś hipokrytą. Wielki działacz filantrop udowadniacz, ja pier...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wolę stwierdzenie, że jestem egoistą, bardziej do mnie pasuje. Nie udowadniam nic sobie,tylko "kościelnikom". Wracając do tematu, tak to widzę: 1Dam pieniądze na Dom Boży 2Pewnie Bóg zauważy i pośle mnie do nieba. 3"Murzyn", a co tam "murzyn" przecież to nie człowiek. (Pewnie gdzieś w Biblii pisali, że czarnoskórymi się gardzi, ale nie doczytałem) 4Jezus bije brawo, że ludzie są w stanie zebrać miliard dolarów (tak taką kwotę uzbierali do tej pory) na odbudowę świątyni faryzeuszy, która była wybudowana na krwi niewinnych ludzi (historia).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A nie przyszło Ci do głowy, że dają kasę na odbudowę, bo to jedyny w swoim rodzaju zabytek?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na obiekt architektonicznie podobny, a nie będący obiektem kultu religijnego nie zebraliby takich pieniędzy. Ja tylko wyraziłem zdanie swoje prywatne na temat dobroci na pokaz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może by zebrali, może nie. Co do tego, że na pokaz - gdy miliarder wpłaca sto milionów to fakt, jest o tym głośno bo to duża suma. Ale o zwykłych ludziach którzy wpłacają mniejsze kwoty to już nikt nie mówi, więc wytłumacz mi jakim sposobem te ich wpłaty są na pokaz? Coś się to Twoje zdanie słabo broni:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Napisałem gdzieś, że to na pokaz przed ludźmi?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A przed kim, przed Bogiem? Przecież Boga nie ma:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nierobów nie dokarmiam-potem przyjadą do Europy na socjal!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Myślicie, że ich nie bolą kwoty, które oferują? Tu chodzi o to aby zostać odznaczonym w historii na setki lat. To strach przed zapomnieniem po śmierci.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane