mnialem lepszy to sprzend dla swirow amatorow po 1 walczylo siem nie po to rzeby zabic a po 2 i co nosisz ze sobom to rzelastwo ? jestes wolny i latwy cel bo siem martwisz rzeby rzelastwa nie zgubic
a jak ci siem skonczy amunicja to ciem chlopaki dopadnom i bendziesz misial zerzrec procem lepiej myslic nirz szpanowac
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
U nas mówiła się na to bolcówka. Robiło się także wersje ze spinaczem od prania. Najlepszy naciąg to takie cienkie okrągłe gumki (3-4szt), które wyciągało się że ściągaczy ubrań. Bolec z izolacją to wersja light, jak chciano żeby bardziej bolało, to zwykle gwoździki zgięte w pół.
Pierwszy raz slysze ta nazwe. U nas w Szczecinie, mowilismy na to "skoblówa". Byly jeszcze rurki od dlugopisow i plastelina lub przy jej braku, papier :)
Obcinaliśmy końcówki butelek PET, na to nakladalo się odcięty palec z gumowej rękawiczki i mocowalo sznurkiem lub drutem do końcówki. Potem kupowało się kilogram grochu lub kukurydzy i była zabawa na kilka dni :D
wersja hardcor full professional, normalnie na lekcjach strzelało się komuś w karczycho skoblem zwiniętym z papieru, a gumka była na palcach, jakby co to nie było "narzędzia zbrodni"
pamiętam. W siódmej klasie cała szkoła składała się na protezę oka dla jednego gościa
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szlojder na hoczyki 😎
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ile to majtek rozwaliłem na gumki do procuszki xD najleiej wychodziły z szerokich gum.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mnialem lepszy to sprzend dla swirow amatorow po 1 walczylo siem nie po to rzeby zabic a po 2 i co nosisz ze sobom to rzelastwo ? jestes wolny i latwy cel bo siem martwisz rzeby rzelastwa nie zgubic a jak ci siem skonczy amunicja to ciem chlopaki dopadnom i bendziesz misial zerzrec procem lepiej myslic nirz szpanowac
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
U nas mówiła się na to bolcówka. Robiło się także wersje ze spinaczem od prania. Najlepszy naciąg to takie cienkie okrągłe gumki (3-4szt), które wyciągało się że ściągaczy ubrań. Bolec z izolacją to wersja light, jak chciano żeby bardziej bolało, to zwykle gwoździki zgięte w pół.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Strzelałem nabojami ze skręconego papieru było bezpieczniejsze od drucianych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i ten siny kciuk....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
U nos to sie na to godało szlojder
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
KARNA VADŻAJNA za brak wiochy!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No, szpilki były zabójcze...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak zwana "haclówa" Ale opis w necie jest najlepszy-"Haclówa-Rodzaj broni zaczepnej, pociski z wygiętych szpilek, drutu lub zszywek "
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pierwszy raz slysze ta nazwe. U nas w Szczecinie, mowilismy na to "skoblówa". Byly jeszcze rurki od dlugopisow i plastelina lub przy jej braku, papier :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Obcinaliśmy końcówki butelek PET, na to nakladalo się odcięty palec z gumowej rękawiczki i mocowalo sznurkiem lub drutem do końcówki. Potem kupowało się kilogram grochu lub kukurydzy i była zabawa na kilka dni :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale jak kto zebrał haczykiem, to ja pierd.... jak to bolało, och s**t !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
War. War never changes. Kiedyś uczono przemocy w zabawkach dla dzieci a dziś w grach komputerowych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najlepsza była guma z wentyla kupowanego na metry ;)A bardziej wtajemniczeni robili wybuchające naboje do procy ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wersja hardcor full professional, normalnie na lekcjach strzelało się komuś w karczycho skoblem zwiniętym z papieru, a gumka była na palcach, jakby co to nie było "narzędzia zbrodni"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zrobiłem taką synowi , ale nie robi na nim takiego wrażenia jak robiło na mnie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
może niech wsadzi to do kontaktu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Hacele głównie robiło się ze szpilek wyciąganych z tablicy na korytarzu i z sali :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kurcze to była podstawa:) ale hacele to już po grubości ktoś miał. Takim dostać to siniak na doopie wielkości piłki tenisowej
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane