Jeżeli komuś sumienie na coś nie pozwala niech tego nie robi... prosta kwestia. Takie kartki to tylko manifestacja bez pokrycia, politycznie dyktowana propaganda... Wszak Ci co w niehandlowe niedziele otwierają swoje sklepy robią to bo to dla nich "bananowy sezon" obsłużą każdego kto chce zostawić u nich swoje grajcary;-P
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
i teraz muszą to robić osobiście, zamiast zapłacić komuś świąteczną stawkę. pracownik, któremu sumienie nie przeszkadzało, też nie może. skąd Ty możesz wiedzieć, jakie to ja mam sumienie, przychodząc do mnie jako pacjent? może ja uwazam Cię za szkodnika społecznego? skoro katolikowi wolno, to mi też, dzięki temu wyrokowi. może ja służę Mamonie, i pal diabli zdrowie, byle grosz wycisnąć, a na emeryturach zaoszczędzić? a kufno, nająłem się za państwowe, to jadę po regulaminie, a nie wg. widzimisę. radujmy się wujaszku, prawda?
zaglądam tu raz na jakiś czas żeby zobaczyć czy coś się zmieniło, jednak za każdym razem jestem niemile rozczarowany, bo ciągle te same polityczne gó**o. Nie możecie wrócić do poprzedniej wersji portalu dla wszystkich, czy dalej macie zamiar dzielić Polaków?
wyborcy PO niech idą na emeryturę po ukończeniu 67 roku życia i zrezygnują z dalszego pobierania 500+ bo podejrzewam, że jak reszta Polaków regularnie przytula te świadczenia.
Na wiochę przestałem regularnie wchodzić po wygranej PISu w wyborach. Z całkiem fajnego portalu dzięki któremu można było się odrobinę rozluźnić, stało się zasraną szmirą najprawdopodobniej opłacaną przez jakiegoś Niemieckiego lub lewicowego trola. Ciągłe narzekanie na PIS, podawanie jakiś śmiesznych porównań cen za czasów PIS i PO wyssanych z palca i innych zakłamanych informacji jest tu przytłaczające.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
A na zachodzie sklepy pozamykane w kazda niedzielę i co więcej w sobotę otwarte tylko do 15 i ludzie jakąś żyją i nie narzekają, więc o co wam chodzi, postaw się jeden z drugim w roli kasjerki i z byle jakie wynagrodzenie dorabiaj właścicieli handlowych molochow. Bardzo dobrze, że w końcu się ktoś za to wziął jeszcze powinni to dobrze opodatkować a najlepiej wygnac z naszego kraju.
Miszcz marketingu. Życzę mu żeby w jego sklepie kupowali wyłącznie członkowie i sympatycy platformy z innym przylepionym lewackim planktonem czyli realnie w porywach parę procent.
Komuniści nie chcieli dać nam wolnych sobót.. A dzisiaj sami domagamy się pracujących niedziel..
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
nie pracujących, tylko handlowych. jesli sam nie rozumiesz różnicy, to ja rezygnuję z tłumaczenia...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
ty chyba nie rozumiesz gruzawik niedziele są jaknajbardziej handlowe masz swój sklep i mozesz sprzedawac nikt ci nie broni a dla sprzedawców w marketach są wolne i koniec tematu
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
a jak nie mój sklep, to żebym chciał, to mi nie wolno pracować. zabranianie pracy, to dopiero id**tyzm. nawet za komuny tak głupio nie było... najbardziej podoba mi się fraza "koniec tematu". to jakbyś przyznał, że to właśnie Twój najlepszy i zarazem jedyny argument:)
To zmień pracę na taką, w której się w niedzielę pracuje. Twój osobisty argument o ile dobrze pamiętam, tylko odwrócony ogonem:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
a kto ci broni pracowac? nazrywaj truskawek czy czegoś tam i stawaj na jakimś zieleniaku
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
w odwracaniu ogonem nikt Ci nie dorówna, to prawda:) teraz odwróć to: kto komu służy? sprzedawca klientowi, czy na odwrót?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
prawo. zamyka mi miejsce pracy w dni, kiedy zapłacą mi lepiej. pracodawca też by dał, ale mu nie wolno. zamiast uczciwych stawek i zdrowych relacji pracodawca/pracownik-zakaz. a co do zmiany pracy: już widziałem ogłoszenia o rekrutacji do marketów. czyżby ludzie, którzy potracili nadgodziny i świąteczne zastosowali się do tej rady? to nie pracownikowi nie odpowiada praca, jakiej pracodawca żąda, tylko prawo im obu zabrania. za trudne?
No, generalnie to "klient nasz pannnn", a co? Że w niedzielę też ma służyć? A co to, niewolnictwo?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
jeśli chce, to czemu nie? dlaczego mu nie wolno wziąć superstawki, odebrać wolnego kiedy indziej, nadgodzin złapać? skąd rekrutacja? jakiś przymus był? to trzeba zlikwidować przymus, a nie zakazać wszystkim. witaj w normalnym swiecie:)
Tak, tylko kij ma dwa końce, oficjalnie przymusu by nie było, ale jak szef chce mieć wolną niedzielę to nagle przymus jakby trochę był. Bo wiesz, mam tu x chętnych na twoje miejsce. Witaj w biznesie :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
i tu rola związków. gdybym tu związkom powiedział, że takie coś usłyszałem, to biada mu, szczególnie marketom. problem głównie w marketach, to oni zatrudniają gros pracowników. w PL jest chyba inspekcja pracy jeszcze, tylko kultury prawnej pracowników brakuje. zanim wyjechałem osobiście jedną znajomą namawiałem, żeby się poskarżyła, to by g**j się nie pozbierał, a ona że ojtam, a przestraszona... z tym trzeba walczyć, a nie w czambuł zabraniać. to id**tyzm, wylewanie dziecka z kąpielą.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
związki w markecie? gdzie ty żyjesz? za ten pomysł już byś miał wolne i to długo
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
w UK. własnie dlatego...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Cala praeda o niedzielach niehandlowych: moja znajoma wielka sympatyczka peło zmieniła prace i teraz wali w robocie również w łikendy i jak sie trafia niedziela niehandlowa to sie bardzo cieszy, że ma wolne i nie musi być w pracy. A jeszcze 2 miesiące temu wg niej to było wrecz barbarzyństwo, że nie może iść do sklepu w niedziele. Takka to historia niedziel handlowych.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. i teraz: nos dla tabakiery, czy ona dla nosa?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Cala praeda o niedzielach niehandlowych: moja znajoma wielka sympatyczka peło zmieniła prace i teraz wali w robocie również w łikendy i jak sie trafia niedziela niehandlowa to sie bardzo cieszy, że ma wolne i nie musi być w pracy. A jeszcze 2 miesiące temu wg niej to było wrecz barbarzyństwo, że nie może iść do sklepu w niedziele. Takka to historia niedziel handlowych.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Pomimo, iż daleko mi do sympatyzowania, to ze mnie jest podobny kawalarz do pana kasjera. Dlatego zapakowalbym po brzegi koszyk różnymi małymi pierdołami typu gumy do rzucia, batoniki, lizaki, po czym podchodząc do kasy i czytając napis, rzeklbym w zakłopotaniu. Oj, chyba nie zostanę obsłużony... po czym zostawiam koszyk i wychodzę.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
to musiałbyś być wybitnym nierobem, zeby mieć czas na takie zabawy...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
albo mieć kasę, czas i fantazję
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
za to niedobór rozumu...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Po memach tzw. admina stwierdzam ze tu juz nie ma wiochy tylko id**tyczne manifesty polityczne. Jak tak Ci źle adminie to za.... do pracy w sklepie.
obsługiwany powinien się poczuć, jeśli wewnętrznie uczciwy,a nie g**jarz spod trzepaka. jesli widzę napis: psów i Polaków nie obsługujemy, to ja sam tam nie idę, bo mi to uwłacza. ale chyba za dużo wymagam...
dlaczego? to jego prywatny sklep. wolno mu, co innego gdy jest zatrudniony, a nie daj boze w państwowym... całkiem słusznie chłop napisał, jak kto to popierał, to czego teraz na zakupy lezie?
A świadczy to, że w Polsce nie jest tak źle, skoro sprzedawców stać na to w klientach przebierać, a co za tym idzie że sprzedawca po prostu stroi fochy. Może, jak najbardziej, bo to jego sklep, ale świadczy. Może mam takie podejście bo śmieszy mnie gdy ktoś reaguje agresją na inne poglądy, ja tam mogę z każdym normalnie pogadać.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
reaguje agresją? jeśli już, to nie na poglądy, tylko na ich narzucanie wszystkim(to właśnie agresja), w dodatku niekonsekwentne, skoro sam po zakupy jednak przychodzi. a jeśli nie przychodzi, to wiesz: volenti non fit iniura.
Zaraz, zaraz. Dlaczego uwaźasz(nie tylko Ty zresztą), że popieranie jakiejś partii wiąże się z automatycznym poparciem wszystkiego, co robią? To że żonę kochasz nie oznacza, że musi podobać Ci się wszystko co zrobi, czy sobie wymyśli. A narzucanie narzucaniem, rząd ma to do siebie, że ma wpływ na przepisy. Cóż, demokracja. A skoro się teraz musi samemu stanąć za ladą zamiast pracownika w niedzielę zmuszać, to można przynajmniej stroić fochy i wywieszać kartki "nie bede łobsługiwał!"
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
to trzeba się zająć przymusem, uczciwymi stawkami, a nie zakazywać w czambuł. tak to wygląda w normalnym kraju, a Ty masz jakby kompleks żaby w studni, że takie rozwiązanie do głowy nie przyszło.
Aaaa uczciwa stawka, to jest konkret! Nie mam nic przeciwko. I niech inni teź dostaną. Co do "normalnych krajów", tu też staram się być obiektywny. Chociaż to może wyglądać jak kompleks.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
tym się powinny zajmować związki właśnie: uczciwymi stawkami i relacjami zatrudnienia, a nie zabranianiem(sic!) pracy. ja po prostu mogę porównać 2 kraje, bo w obu żyłem i pracowałem, to mi trochę do takiego, binarnego zaledwie, obiektywizmu łatwiej:)
Ja też byłem tu i ówdzie, dlatego uważam że choć są miejsca gdzie jest lepiej, to są i takie, gdzie jest gorzej. Związek zawodowy sprzedawców w małych sklepikach? Hm:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
nie. 1, 2 związki, za to silne i rozumne. z tym drugim może być ciężko:)
Autor tej wstawki może sobie pisać o tzw. Trybunale Konstytucyjnym, może nawet z bezsilności i rozpaczy demonstracyjnie usiąść gołą d.pą w pokrzywach. Nie zmienia to faktu, że w pewnych sprawach orzeczenia tegoż TK są ostateczne i muszą być wykonane, choć komuś może się nie podobać.
Wiem że zrobisz co zechcesz, ale nie o to pytałem - dlaczego ma się cieszyć że nie jest Twoim pacjentem? Odmówiłbyś leczenia? No to ponawiam pytanie, przysięgałeś coś?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
tak samo jak ginekolog. skoro jemu wolno, to mi też. czy bym tak postąpił, to inna sprawa, bo mi trochę nie honor. pytanie, czy byś się bał... to nie jest kwestia przysięgi, tylko etyki wewnętrznej, bo ta przysięga nie ma nic wspólnego ani z oryginałem, ani ze współczesnością, a na dodatek kilka wersji. taki kwiatek do kozucha:)
No właśnie, etyka, poczucie obowiązku, czy jak to nazwać, bo ja wiem? Bezstronność fachowca? Skoro jemu wolno, to Tobie też, tylko wtedy stajesz się nie lepszy niż on. No i gdy choćby grozisz takim samym zachowaniem, albo wspominasz że mógłbyś, ale nie robisz, to jakoś wzniosłe hasła nie brzmią już tak wzniośle. A przyrzeczenie lekarskie nie ma nic wspólnego ze współczesnością? Jak to?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
czyli taka klauzula to nicdobrego? zależy, jaka wersję tego przyrzeczenia masz na mysli, bo są różne. jest taka, o niepodawaniu środków poronnych itp... tymczasem bywa to jedyna droga, zeby baba przeżyła. dodatkowo opiera się na ignorancji w zakresie embriologii. tak to:/
Myślisz że taki sympatyk PiSu ma to wypisane na czole? Wchodzi robi zakupy, płaci, a na koniec śmieje Ci się w ryj, mówi że jest za PiSem i spieprza z zakupami.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
mylisz się - my takiego gościa z kartką mamy za de**la. I nie spieprzamy a się z frajera śmiejemy XD
ale to PiS zostawił jedną niedzielę handlową a co do obsługi niech każdy napisze przy wejściu kogo nie obsługuje i nie będzie problemów chyba że problem z mniejszym dochodem jeden klient LGBT mniej czy dwustu klientów pisiorów
To jest akurat jasne, tolerancja i wolność sumienia kończy się tam, gdzie ktoś stwierdza że nie wspiera LGBT. Może nienawidzić KK i to jest ok... ale wystarczy, że nie lubi kolorowej tęczy i wtedy cała postępowa unia się włącza...
Już to widzę. Wchodzi pacjent do sklepu, widzi tę kartkę i zamiast zakupy zrobić mówi "o cholera, jestem sympatykiem pis więc nie kupię tego co chciałem, już wychodzę". Tego typu kartki to taka kodziarska masturbacja, że niby szach mat. To z bezsilności.
Ale gdzieś tam z tyłu głowy dociera do Ciebie taka myśl, że te wszystkie gierki polityczne zejdą na tyle w dół społeczeństwa, i takie kartki, z tej czy innej strony się pojawią, co? A przecież nie tak miało być. Przecież prawica miały być górą...
Górą srurą. Gierki polityczne były od zawsze, ale teraz jakoś społeczeństwo daje sobą wyjątkowo manipulować i skłócać ze sobą. Pomijając to, co pis robi źle, to on ma władzę, a najbardziej podburzają ci co władzę stracili. Jeśli chcą mieć szansę na jej odzyskanie to powinni przestać i zająć się pracą. Ale są chyba za głupi żeby na to wpaść, dlatego podejrzewam, że pis rządził będzie dalej.
Z tym "zajęciem się pracą" to mnie rozwaliłeś. Od razu przypomniały mi się hasła dawnej PZPR, kiedy starała się zwalczać Solidarność - trzeba zająć się pracą, a nie strajkować - dokładnie tak samo argumentowali :)
Napisałem wyraźnie, że pracą podpowinni zająć ci co władzę stracili i najbardziej ludzi podburzają, czyli opozycja. Wtedy może mieliby szanse na odzyskanie władzy. Podobieństwo wydumałeś. Pozdro:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
jak na razie wchodzi pacjent do szpitala, a tam zamiast zająć się pracą, to klauzula sumienia...
A czemu do sklepu wchodzi pacjent, a nie klient? :):):) Ale mniejsza z tym. Sens wstawki jest taki, że obostrzenia w stylu klauzula sumienia to broń obosieczna. I zaraz się przekonamy, że wszystkim będzie trudniej żyć. No trudno. Brnijmy radośnie w to dalej.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
ja i tak już do PL przyjeżdżam jak na safari. obserwuję sobie przyrodę, zanim wyginie, dziwne zwyczaje tubylców...
Ponad połowa społeczeństwa polskiego nosi cechy zachowań paranoicznych. Tak przynajmniej wynika ze standardów Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. I to wyjaśnia tego pacjenta w sklepie :)
Lalecznik, mylisz kurtynę z kurtyzaną. W klauzuli sumienia nie chodzi o to, że lekarz miałby kogoś nie leczyć, tylko o rodzaj zabiegu, którego, jak uważa, nie wolno mu zrobić. Analogii z tabliczkową prowokacją nie ma.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
jeśli uważa, że mu nie wolno, to jest niedouczony, ew. przedkłada jakąś ideologię nad wiedzę i powinność. jakby nie patrzeć, powinno polecieć prawo do wykonywania zawodu. to nie jego prywatny gabinet, tylko szpital.
Jeżeli komuś sumienie na coś nie pozwala niech tego nie robi... prosta kwestia. Takie kartki to tylko manifestacja bez pokrycia, politycznie dyktowana propaganda... Wszak Ci co w niehandlowe niedziele otwierają swoje sklepy robią to bo to dla nich "bananowy sezon" obsłużą każdego kto chce zostawić u nich swoje grajcary;-P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i teraz muszą to robić osobiście, zamiast zapłacić komuś świąteczną stawkę. pracownik, któremu sumienie nie przeszkadzało, też nie może. skąd Ty możesz wiedzieć, jakie to ja mam sumienie, przychodząc do mnie jako pacjent? może ja uwazam Cię za szkodnika społecznego? skoro katolikowi wolno, to mi też, dzięki temu wyrokowi. może ja służę Mamonie, i pal diabli zdrowie, byle grosz wycisnąć, a na emeryturach zaoszczędzić? a kufno, nająłem się za państwowe, to jadę po regulaminie, a nie wg. widzimisę. radujmy się wujaszku, prawda?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja jestem za handlowymi niedzielami, przynajmniej można się naje**ć i zapomnieć o tym bagnie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
haha oczywiscie kasjerka przyczepila sobie karteczke do kasy no bo tak strasznie chciala spedzic niedziele w markecie a nie moze ;(
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zaglądam tu raz na jakiś czas żeby zobaczyć czy coś się zmieniło, jednak za każdym razem jestem niemile rozczarowany, bo ciągle te same polityczne gó**o. Nie możecie wrócić do poprzedniej wersji portalu dla wszystkich, czy dalej macie zamiar dzielić Polaków?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wyborcy PO niech idą na emeryturę po ukończeniu 67 roku życia i zrezygnują z dalszego pobierania 500+ bo podejrzewam, że jak reszta Polaków regularnie przytula te świadczenia. Na wiochę przestałem regularnie wchodzić po wygranej PISu w wyborach. Z całkiem fajnego portalu dzięki któremu można było się odrobinę rozluźnić, stało się zasraną szmirą najprawdopodobniej opłacaną przez jakiegoś Niemieckiego lub lewicowego trola. Ciągłe narzekanie na PIS, podawanie jakiś śmiesznych porównań cen za czasów PIS i PO wyssanych z palca i innych zakłamanych informacji jest tu przytłaczające.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A na zachodzie sklepy pozamykane w kazda niedzielę i co więcej w sobotę otwarte tylko do 15 i ludzie jakąś żyją i nie narzekają, więc o co wam chodzi, postaw się jeden z drugim w roli kasjerki i z byle jakie wynagrodzenie dorabiaj właścicieli handlowych molochow. Bardzo dobrze, że w końcu się ktoś za to wziął jeszcze powinni to dobrze opodatkować a najlepiej wygnac z naszego kraju.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
u mnie, na zachodzie, wcale nie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Miszcz marketingu. Życzę mu żeby w jego sklepie kupowali wyłącznie członkowie i sympatycy platformy z innym przylepionym lewackim planktonem czyli realnie w porywach parę procent.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Komuniści nie chcieli dać nam wolnych sobót.. A dzisiaj sami domagamy się pracujących niedziel..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie pracujących, tylko handlowych. jesli sam nie rozumiesz różnicy, to ja rezygnuję z tłumaczenia...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ty chyba nie rozumiesz gruzawik niedziele są jaknajbardziej handlowe masz swój sklep i mozesz sprzedawac nikt ci nie broni a dla sprzedawców w marketach są wolne i koniec tematu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a jak nie mój sklep, to żebym chciał, to mi nie wolno pracować. zabranianie pracy, to dopiero id**tyzm. nawet za komuny tak głupio nie było... najbardziej podoba mi się fraza "koniec tematu". to jakbyś przyznał, że to właśnie Twój najlepszy i zarazem jedyny argument:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To zmień pracę na taką, w której się w niedzielę pracuje. Twój osobisty argument o ile dobrze pamiętam, tylko odwrócony ogonem:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a kto ci broni pracowac? nazrywaj truskawek czy czegoś tam i stawaj na jakimś zieleniaku
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w odwracaniu ogonem nikt Ci nie dorówna, to prawda:) teraz odwróć to: kto komu służy? sprzedawca klientowi, czy na odwrót?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
prawo. zamyka mi miejsce pracy w dni, kiedy zapłacą mi lepiej. pracodawca też by dał, ale mu nie wolno. zamiast uczciwych stawek i zdrowych relacji pracodawca/pracownik-zakaz. a co do zmiany pracy: już widziałem ogłoszenia o rekrutacji do marketów. czyżby ludzie, którzy potracili nadgodziny i świąteczne zastosowali się do tej rady? to nie pracownikowi nie odpowiada praca, jakiej pracodawca żąda, tylko prawo im obu zabrania. za trudne?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No, generalnie to "klient nasz pannnn", a co? Że w niedzielę też ma służyć? A co to, niewolnictwo?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jeśli chce, to czemu nie? dlaczego mu nie wolno wziąć superstawki, odebrać wolnego kiedy indziej, nadgodzin złapać? skąd rekrutacja? jakiś przymus był? to trzeba zlikwidować przymus, a nie zakazać wszystkim. witaj w normalnym swiecie:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak, tylko kij ma dwa końce, oficjalnie przymusu by nie było, ale jak szef chce mieć wolną niedzielę to nagle przymus jakby trochę był. Bo wiesz, mam tu x chętnych na twoje miejsce. Witaj w biznesie :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i tu rola związków. gdybym tu związkom powiedział, że takie coś usłyszałem, to biada mu, szczególnie marketom. problem głównie w marketach, to oni zatrudniają gros pracowników. w PL jest chyba inspekcja pracy jeszcze, tylko kultury prawnej pracowników brakuje. zanim wyjechałem osobiście jedną znajomą namawiałem, żeby się poskarżyła, to by g**j się nie pozbierał, a ona że ojtam, a przestraszona... z tym trzeba walczyć, a nie w czambuł zabraniać. to id**tyzm, wylewanie dziecka z kąpielą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
związki w markecie? gdzie ty żyjesz? za ten pomysł już byś miał wolne i to długo
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w UK. własnie dlatego...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Cala praeda o niedzielach niehandlowych: moja znajoma wielka sympatyczka peło zmieniła prace i teraz wali w robocie również w łikendy i jak sie trafia niedziela niehandlowa to sie bardzo cieszy, że ma wolne i nie musi być w pracy. A jeszcze 2 miesiące temu wg niej to było wrecz barbarzyństwo, że nie może iść do sklepu w niedziele. Takka to historia niedziel handlowych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. i teraz: nos dla tabakiery, czy ona dla nosa?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Cala praeda o niedzielach niehandlowych: moja znajoma wielka sympatyczka peło zmieniła prace i teraz wali w robocie również w łikendy i jak sie trafia niedziela niehandlowa to sie bardzo cieszy, że ma wolne i nie musi być w pracy. A jeszcze 2 miesiące temu wg niej to było wrecz barbarzyństwo, że nie może iść do sklepu w niedziele. Takka to historia niedziel handlowych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pomimo, iż daleko mi do sympatyzowania, to ze mnie jest podobny kawalarz do pana kasjera. Dlatego zapakowalbym po brzegi koszyk różnymi małymi pierdołami typu gumy do rzucia, batoniki, lizaki, po czym podchodząc do kasy i czytając napis, rzeklbym w zakłopotaniu. Oj, chyba nie zostanę obsłużony... po czym zostawiam koszyk i wychodzę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to musiałbyś być wybitnym nierobem, zeby mieć czas na takie zabawy...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
albo mieć kasę, czas i fantazję
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
za to niedobór rozumu...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po memach tzw. admina stwierdzam ze tu juz nie ma wiochy tylko id**tyczne manifesty polityczne. Jak tak Ci źle adminie to za.... do pracy w sklepie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A skąd wiesz kogo obsługujesz???
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
obsługiwany powinien się poczuć, jeśli wewnętrznie uczciwy,a nie g**jarz spod trzepaka. jesli widzę napis: psów i Polaków nie obsługujemy, to ja sam tam nie idę, bo mi to uwłacza. ale chyba za dużo wymagam...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Podsumowując - taki napis świadczy o piszącym.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dlaczego? to jego prywatny sklep. wolno mu, co innego gdy jest zatrudniony, a nie daj boze w państwowym... całkiem słusznie chłop napisał, jak kto to popierał, to czego teraz na zakupy lezie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A świadczy to, że w Polsce nie jest tak źle, skoro sprzedawców stać na to w klientach przebierać, a co za tym idzie że sprzedawca po prostu stroi fochy. Może, jak najbardziej, bo to jego sklep, ale świadczy. Może mam takie podejście bo śmieszy mnie gdy ktoś reaguje agresją na inne poglądy, ja tam mogę z każdym normalnie pogadać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
reaguje agresją? jeśli już, to nie na poglądy, tylko na ich narzucanie wszystkim(to właśnie agresja), w dodatku niekonsekwentne, skoro sam po zakupy jednak przychodzi. a jeśli nie przychodzi, to wiesz: volenti non fit iniura.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zaraz, zaraz. Dlaczego uwaźasz(nie tylko Ty zresztą), że popieranie jakiejś partii wiąże się z automatycznym poparciem wszystkiego, co robią? To że żonę kochasz nie oznacza, że musi podobać Ci się wszystko co zrobi, czy sobie wymyśli. A narzucanie narzucaniem, rząd ma to do siebie, że ma wpływ na przepisy. Cóż, demokracja. A skoro się teraz musi samemu stanąć za ladą zamiast pracownika w niedzielę zmuszać, to można przynajmniej stroić fochy i wywieszać kartki "nie bede łobsługiwał!"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to trzeba się zająć przymusem, uczciwymi stawkami, a nie zakazywać w czambuł. tak to wygląda w normalnym kraju, a Ty masz jakby kompleks żaby w studni, że takie rozwiązanie do głowy nie przyszło.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aaaa uczciwa stawka, to jest konkret! Nie mam nic przeciwko. I niech inni teź dostaną. Co do "normalnych krajów", tu też staram się być obiektywny. Chociaż to może wyglądać jak kompleks.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tym się powinny zajmować związki właśnie: uczciwymi stawkami i relacjami zatrudnienia, a nie zabranianiem(sic!) pracy. ja po prostu mogę porównać 2 kraje, bo w obu żyłem i pracowałem, to mi trochę do takiego, binarnego zaledwie, obiektywizmu łatwiej:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja też byłem tu i ówdzie, dlatego uważam że choć są miejsca gdzie jest lepiej, to są i takie, gdzie jest gorzej. Związek zawodowy sprzedawców w małych sklepikach? Hm:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie. 1, 2 związki, za to silne i rozumne. z tym drugim może być ciężko:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prawidłowo, jak wyborcy pisu mogą chodzić na zakupy w niedzielę, przecież to zwyczajna zdrada.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Autor tej wstawki może sobie pisać o tzw. Trybunale Konstytucyjnym, może nawet z bezsilności i rozpaczy demonstracyjnie usiąść gołą d.pą w pokrzywach. Nie zmienia to faktu, że w pewnych sprawach orzeczenia tegoż TK są ostateczne i muszą być wykonane, choć komuś może się nie podobać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
cieszysz się, że nie jesteś moim pacjentem, co?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale że co, odmówiłbyś leczenia? A przysięga lekarska?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
właśnie. skąd wy tam wiecie, jak mi się podoba robienie tego czy tamtego? moze i ja klauzulą sumienia się wypcham, zrobię, co zechcę?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiem że zrobisz co zechcesz, ale nie o to pytałem - dlaczego ma się cieszyć że nie jest Twoim pacjentem? Odmówiłbyś leczenia? No to ponawiam pytanie, przysięgałeś coś?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tak samo jak ginekolog. skoro jemu wolno, to mi też. czy bym tak postąpił, to inna sprawa, bo mi trochę nie honor. pytanie, czy byś się bał... to nie jest kwestia przysięgi, tylko etyki wewnętrznej, bo ta przysięga nie ma nic wspólnego ani z oryginałem, ani ze współczesnością, a na dodatek kilka wersji. taki kwiatek do kozucha:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No właśnie, etyka, poczucie obowiązku, czy jak to nazwać, bo ja wiem? Bezstronność fachowca? Skoro jemu wolno, to Tobie też, tylko wtedy stajesz się nie lepszy niż on. No i gdy choćby grozisz takim samym zachowaniem, albo wspominasz że mógłbyś, ale nie robisz, to jakoś wzniosłe hasła nie brzmią już tak wzniośle. A przyrzeczenie lekarskie nie ma nic wspólnego ze współczesnością? Jak to?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czyli taka klauzula to nicdobrego? zależy, jaka wersję tego przyrzeczenia masz na mysli, bo są różne. jest taka, o niepodawaniu środków poronnych itp... tymczasem bywa to jedyna droga, zeby baba przeżyła. dodatkowo opiera się na ignorancji w zakresie embriologii. tak to:/
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mam na myśli tą o leczeniu i nieszkodzeniu, bez ideologicznie motywowanych wtrętów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to chyba samo z siebie wynika? z etyki zawodowej? po co przysięga? prawo nie wystarcza? a, prawda, w PL prawo to jedno, a życie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kolejny mózgowiec... po czym ich poznajesz? Po braku koszulki "wspieram kod i nie mam mózgu"?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"obsługuję" wykształciuchu pełowski
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
znów dziadostwo i ściema.... opozycja weź się za siebie w ten sposób robicie elektorat pis....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Myślisz że taki sympatyk PiSu ma to wypisane na czole? Wchodzi robi zakupy, płaci, a na koniec śmieje Ci się w ryj, mówi że jest za PiSem i spieprza z zakupami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mylisz się - my takiego gościa z kartką mamy za de**la. I nie spieprzamy a się z frajera śmiejemy XD
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czyli klasyczny kufniarz...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale to PiS zostawił jedną niedzielę handlową a co do obsługi niech każdy napisze przy wejściu kogo nie obsługuje i nie będzie problemów chyba że problem z mniejszym dochodem jeden klient LGBT mniej czy dwustu klientów pisiorów
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A jak drukarz odmówił homosiom to wielkie aj waj było.Wychodzi wasza tolerancja i szacunek do drugiego człowieka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tyle, że dla drukarza nie był ważny zamawiający. Klient, jak każdy inny. Raban powstał o to, CO miałby wydrukować i gość się zbulwersował.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To jest akurat jasne, tolerancja i wolność sumienia kończy się tam, gdzie ktoś stwierdza że nie wspiera LGBT. Może nienawidzić KK i to jest ok... ale wystarczy, że nie lubi kolorowej tęczy i wtedy cała postępowa unia się włącza...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciekawe o ile temu sprzedawcy wzrosły dochody skoro wszystkie supermarkety wokół pozamykane
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja traktuje POwca jak człowieka . To robię źle?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No i gó**o :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Już to widzę. Wchodzi pacjent do sklepu, widzi tę kartkę i zamiast zakupy zrobić mówi "o cholera, jestem sympatykiem pis więc nie kupię tego co chciałem, już wychodzę". Tego typu kartki to taka kodziarska masturbacja, że niby szach mat. To z bezsilności.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Myślisz ze wszyscy szmacą się za pieniądzem jak ty .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale gdzieś tam z tyłu głowy dociera do Ciebie taka myśl, że te wszystkie gierki polityczne zejdą na tyle w dół społeczeństwa, i takie kartki, z tej czy innej strony się pojawią, co? A przecież nie tak miało być. Przecież prawica miały być górą...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Górą srurą. Gierki polityczne były od zawsze, ale teraz jakoś społeczeństwo daje sobą wyjątkowo manipulować i skłócać ze sobą. Pomijając to, co pis robi źle, to on ma władzę, a najbardziej podburzają ci co władzę stracili. Jeśli chcą mieć szansę na jej odzyskanie to powinni przestać i zająć się pracą. Ale są chyba za głupi żeby na to wpaść, dlatego podejrzewam, że pis rządził będzie dalej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z tym "zajęciem się pracą" to mnie rozwaliłeś. Od razu przypomniały mi się hasła dawnej PZPR, kiedy starała się zwalczać Solidarność - trzeba zająć się pracą, a nie strajkować - dokładnie tak samo argumentowali :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Napisałem wyraźnie, że pracą podpowinni zająć ci co władzę stracili i najbardziej ludzi podburzają, czyli opozycja. Wtedy może mieliby szanse na odzyskanie władzy. Podobieństwo wydumałeś. Pozdro:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak na razie wchodzi pacjent do szpitala, a tam zamiast zająć się pracą, to klauzula sumienia...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To w końcu można się powoływać na ks, czy nie? Mogą wszyscy, czy tylko ci, co pisowców nie chcą obsługiwać?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no właśnie? moim zdaniem można, byle na swoim, prywatnym. a w charakterze najemnika to masz robić, za co ci płacą, albo zmienić pracę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
...i wziąć kredyt :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no kr***n i nikt nu nic nie robi w dyktatórze.... dziady za psie pieniądze wstawiają....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A czemu do sklepu wchodzi pacjent, a nie klient? :):):) Ale mniejsza z tym. Sens wstawki jest taki, że obostrzenia w stylu klauzula sumienia to broń obosieczna. I zaraz się przekonamy, że wszystkim będzie trudniej żyć. No trudno. Brnijmy radośnie w to dalej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja i tak już do PL przyjeżdżam jak na safari. obserwuję sobie przyrodę, zanim wyginie, dziwne zwyczaje tubylców...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ponad połowa społeczeństwa polskiego nosi cechy zachowań paranoicznych. Tak przynajmniej wynika ze standardów Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. I to wyjaśnia tego pacjenta w sklepie :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oj tam czepiasz się pan, pacjent jako osobnik. Jak ktoś mówi o kimś "dzban", to wiadomo że nie o ceramikę chodzi :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lalecznik, mylisz kurtynę z kurtyzaną. W klauzuli sumienia nie chodzi o to, że lekarz miałby kogoś nie leczyć, tylko o rodzaj zabiegu, którego, jak uważa, nie wolno mu zrobić. Analogii z tabliczkową prowokacją nie ma.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jeśli uważa, że mu nie wolno, to jest niedouczony, ew. przedkłada jakąś ideologię nad wiedzę i powinność. jakby nie patrzeć, powinno polecieć prawo do wykonywania zawodu. to nie jego prywatny gabinet, tylko szpital.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane