Dziennikarka pyta bacy "co robi cały dzień". Baca pije. "Baco ale tak nie można. Nas dzieci słuchają. Zamiast 'pije alkohol' niech będzie 'czyta książki'. To co robicie cały dzień?" "Czytam książkę. Potem u sąsiada czytamy kolejne. Kiedy zabraknie książek to u kolejnego sąsiada czytamy rękopisy".
Dziennikarka pyta bacy "co robi cały dzień". Baca pije. "Baco ale tak nie można. Nas dzieci słuchają. Zamiast 'pije alkohol' niech będzie 'czyta książki'. To co robicie cały dzień?" "Czytam książkę. Potem u sąsiada czytamy kolejne. Kiedy zabraknie książek to u kolejnego sąsiada czytamy rękopisy".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane