Wyglądało to tak:
na stole w siedzibie w sali konferencyjnej SiP po prawej oświadczenie, na środku cukiernica, po lewej nabity pistolet.
Propozycja : Albo oświadczenie, albo samobójstwo.
MK: ale ja jestem drugą osobą w państwie.
JK: Wybieraj, albo sam strzelę Tobie w łeb.
Taa, tylko zawsze jak jakiś pisiorek odejdzie z urzedu, kilka tygodni później dostaje stołek w zarzadzie spółki skarbu państwa i 6-cyfrową pensję, a po kilku miesiącach zostaje zwolniony i dostaje 7-cyfrową odprawę. Oczywiście wszystko z podatków "lewaków", bo pisowski elektorat na zasiłkach nie pracuje.
Wyglądało to tak: na stole w siedzibie w sali konferencyjnej SiP po prawej oświadczenie, na środku cukiernica, po lewej nabity pistolet. Propozycja : Albo oświadczenie, albo samobójstwo. MK: ale ja jestem drugą osobą w państwie. JK: Wybieraj, albo sam strzelę Tobie w łeb.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kuchta, skończyło się stukanie na sali :) pa pa
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Normalnie szlocha!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czy on płacze?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Taa, tylko zawsze jak jakiś pisiorek odejdzie z urzedu, kilka tygodni później dostaje stołek w zarzadzie spółki skarbu państwa i 6-cyfrową pensję, a po kilku miesiącach zostaje zwolniony i dostaje 7-cyfrową odprawę. Oczywiście wszystko z podatków "lewaków", bo pisowski elektorat na zasiłkach nie pracuje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane