Rozwiązać topr gopr i inne tego typu ratownictwo i żeby ludzie sami się ratowali . To by było dobre np w przypadku ostatnich zdarzeń na Giewoncie gdzie patusy Janusze i Grażyny mimo złej pogody lezli na górę i teraz wielka tragedia . Nie pomagac takim i po sprawie selekcja naturalna zrobi swoje
nieważne, czy zrobili wszystko ok, czy nie, ważne, by prokuratura zajęła się tą sprawą i ją nagłośniła, zamiast sprawdzać powiązania sędziów, prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości w sprawie jakiś tam e-mail czy postów w necie...
Nie wiem jakie były warunki, ale z informacji podawanych przez jednego z ratowników poprzez media naszły mnie pytania odnośnie całej akcji ratunkowej: Czy wysadzanie otworów by je powiększyć nie było zbyt ryzykowne? Czy mając do dyspozycji helikopter nie można było sprowadzić kilka agregatów prądotwórczych i kilka mocnych pomp strażackich do wypompowywania na okrągło wody i tym samym udrożnić wyjście?
No właśnie. Nie wiesz, jakie były warunki. Na przykład warunkiem koniecznym powodzenia akcji jest czas jej trwania. Jeśli będziesz pompował miesiąc, to grotołazy nie przeżyją.
A to przeżyli? Miesiąc pompowania? Jedna motopompa ma wydajność około 800L/min co daje 1 152 000 L/dobę czyli 1152m3/dobę przy jednej pompie. W jednym z wydań Faktów w RMF po dwóch chyba dobach od rozpoczęcia akcji ratunkowej jeden z ratowników sam wspomniał o pompie 12v. Teraz już nic tego nie zmieni ale uważam, że jeżeli brano pod uwagę usunięcie wody za pomocą pompy umożliwiające udrożnienie korytarza to trzeba było to zrobić od razu. Ile akcja ratunkowa trwała? 5-6 dób?
duża pompa to duży przekrój węża do jej odpompowania. Do tego wąż ssący jest dużo bardziej wymagający niż wąż tłoczący, a więc pompa najlepiej, by była jak najbliżej wody, którą ma wypompować.
Nie mamy żadnej informacji, jaki był napływ wody. Informacja o poziomie nic nam nie daje, bo mógł to być poziom bocznego kanału. Napływ mógł być zarówno 1 m3/s, jak i 20 m3/s. Daje to 60 l/min, jak i 1200 l/min.
Nie wiem co próbujesz powiedzieć, maciek85, ale wiem z doświadczenia, że pompą to sobie można. Wiesz ile tej wody się tam wlało? Z jakiego obszaru spływała? Jak to się ma do twojego miilona litrów na dobę? Nadal poruszasz się w sferze domysłów, bez względu na wydajność urządzeń.
Z całym szacunkiem dla TOPR podziwiam, że podjeli sie akcji ratowniczej w warunkach grotołazów w których nie mieli doświadczenia, ale skoro grotołazów nie było, zaryzykowali. Podziwiam odwage.
A może to Putin zrobił styczną burze skoro sztuczne mgły potrafi robić?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rozwiązać topr gopr i inne tego typu ratownictwo i żeby ludzie sami się ratowali . To by było dobre np w przypadku ostatnich zdarzeń na Giewoncie gdzie patusy Janusze i Grażyny mimo złej pogody lezli na górę i teraz wielka tragedia . Nie pomagac takim i po sprawie selekcja naturalna zrobi swoje
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Popieram całkowicie, po treści tych komentarzy. Selekcja naturalna.To najlepsze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
obciążyć rodzinę za akcję ratunkową
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z Rosji się śmiejemy, że to Rosja to nie kraj - to stan umysłu. Serio? A Polska w czym niby lepsza jest? Dno i pół metra mułu...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po jaki h.j się pchali w takie dziury? Ci co wymyślili to dochodzenie powinni zdrowo w łeb puknać
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czy będzie pan prokurator przeprowadzał wizję lokalną w tej jaskini?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nieważne, czy zrobili wszystko ok, czy nie, ważne, by prokuratura zajęła się tą sprawą i ją nagłośniła, zamiast sprawdzać powiązania sędziów, prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości w sprawie jakiś tam e-mail czy postów w necie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem jakie były warunki, ale z informacji podawanych przez jednego z ratowników poprzez media naszły mnie pytania odnośnie całej akcji ratunkowej: Czy wysadzanie otworów by je powiększyć nie było zbyt ryzykowne? Czy mając do dyspozycji helikopter nie można było sprowadzić kilka agregatów prądotwórczych i kilka mocnych pomp strażackich do wypompowywania na okrągło wody i tym samym udrożnić wyjście?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No właśnie. Nie wiesz, jakie były warunki. Na przykład warunkiem koniecznym powodzenia akcji jest czas jej trwania. Jeśli będziesz pompował miesiąc, to grotołazy nie przeżyją.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A to przeżyli? Miesiąc pompowania? Jedna motopompa ma wydajność około 800L/min co daje 1 152 000 L/dobę czyli 1152m3/dobę przy jednej pompie. W jednym z wydań Faktów w RMF po dwóch chyba dobach od rozpoczęcia akcji ratunkowej jeden z ratowników sam wspomniał o pompie 12v. Teraz już nic tego nie zmieni ale uważam, że jeżeli brano pod uwagę usunięcie wody za pomocą pompy umożliwiające udrożnienie korytarza to trzeba było to zrobić od razu. Ile akcja ratunkowa trwała? 5-6 dób?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
duża pompa to duży przekrój węża do jej odpompowania. Do tego wąż ssący jest dużo bardziej wymagający niż wąż tłoczący, a więc pompa najlepiej, by była jak najbliżej wody, którą ma wypompować. Nie mamy żadnej informacji, jaki był napływ wody. Informacja o poziomie nic nam nie daje, bo mógł to być poziom bocznego kanału. Napływ mógł być zarówno 1 m3/s, jak i 20 m3/s. Daje to 60 l/min, jak i 1200 l/min.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem co próbujesz powiedzieć, maciek85, ale wiem z doświadczenia, że pompą to sobie można. Wiesz ile tej wody się tam wlało? Z jakiego obszaru spływała? Jak to się ma do twojego miilona litrów na dobę? Nadal poruszasz się w sferze domysłów, bez względu na wydajność urządzeń.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Beszczelność, a gdzie ich koledzy z wyprawy, fachowcy, po odpoczynku np. 2 dniowym, nie poszli ich ratować?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Odczepcie sie od TOPR-u. Skandal.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z całym szacunkiem dla TOPR podziwiam, że podjeli sie akcji ratowniczej w warunkach grotołazów w których nie mieli doświadczenia, ale skoro grotołazów nie było, zaryzykowali. Podziwiam odwage.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane