To były datki na ratowanie stoczni, które sobie przywlaszczył i nigdy nie oddał. Dziwnym trafem prokuratura umarza postępowania, tylko dlatego, że ten, który pierwotnie wystąpił z wnioskiem zdążył umrzeć. Nie przypomina to jakiegoś bezdomnego z samochodami, który także umarł?
Ten bezczelny "biznesmen" powinien już dawno siedzieć, ale oczywiście nikt w Polsce nie śmie podnieść ręki na osobę "duchowną"...wszystko jest zamiatane pod dywan, mało tego, dostaje jeszcze od państwa liczne dotacje a ludziom śmieje się prosto w twarz...A teraz minusujcie, mam to w doopie...
to stoczniowcy juz wiedza co zrobili z pieniędzmi które dostali od rydzyka
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To były datki na ratowanie stoczni, które sobie przywlaszczył i nigdy nie oddał. Dziwnym trafem prokuratura umarza postępowania, tylko dlatego, że ten, który pierwotnie wystąpił z wnioskiem zdążył umrzeć. Nie przypomina to jakiegoś bezdomnego z samochodami, który także umarł?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ten bezczelny "biznesmen" powinien już dawno siedzieć, ale oczywiście nikt w Polsce nie śmie podnieść ręki na osobę "duchowną"...wszystko jest zamiatane pod dywan, mało tego, dostaje jeszcze od państwa liczne dotacje a ludziom śmieje się prosto w twarz...A teraz minusujcie, mam to w doopie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale jaki duchowny, przecież ten człowiek nie ma żadnych święceń
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane