Nie wiem jakie to kwoty, ale wiem, że na pewno ZA NISKIE. Takim sadystom i socjopatom dobrze zrobi, jak odczują to na swojej kieszeni... bo inaczej odczuwać nie potrafią.
Wbrew pozorom, takie organizacje wcale nie działają dobrze. Owszem, istnieje potrzeba ratowania zwierzęcia, nie mówiąc już tak zaniedbanym psie jak ze zdjęcia, jednak..
Nie wiem dokładnie jak to wygląda prawnie, jednak wiem, że takie organizacje często zabierają zwierzęta bez żadnej opinii weterynarza, interwencji policji itd.
Sąsiad miał psa. Doga niemieckiego, którego z racji posiadania domu trzymał w sezonie letnim na dworze. Dla psa wygoda, cały czas na dworze, ciepło i dużo miejsca do biegania. Ciąg dalszy w komentarzu (limit znaków)
Zimą pies był w kotłowni ze stałą możliwością wychodzenia na dwór (drzwiczki dla psa). Ponieważ pies był agresywny (poprzedni właściciele znęcali się nad nim), na ogrodzie znajdował się też kojec, w którym pies był zamykany kiedy przychodzili goście (kojec dość duży ok 25m2 (niektórzy mają podobnej wielkości mieszkania), wystarczająco by pies mógł tam wygodnie pędzić godzinę czy dwie). Jakoś stało się, że ktoś zawiadomił taką organizację i przesłał zdjęcie, gdy pies był akurat w kojcu (potem wyszło, że drugi sąsiad, który psa nie lubił(bo kto trzyma tak wielkiego psa).
Potem sprawa poszła szybko. Organizacja przyjechała i zabierają psa. Na nic tłumaczenia, wzywanie policji (która stwierdziła, że musi być powód), ogólnie cyrk. Właściciel pozwał organizację, przedstawił dokumenty (książeczka zdrowia psa) i wezwał sąsiadów na świadków. Po długiej batalii sprawa wygrana, problemy z odzyskaniem psa, bo już był u nowej rodziny. Koniec końców psa odzyskał. W fatalnym stanie. (pies na łańcuchu, bo agresywny) Nie minęło dobrze kilka tygodni, jak organizacja ponownie chciała zabrać psa, tym razem po prostu wparowali na plac.
Cała akcja ma na celu wywołanie oburzenia i spowodowanie skierowania dyskusji publicznej na boczny tor, tak aby odwrócić uwagę od innych spraw o których PiSdofony nie chcą mówić głośno.
Kolejny słabeusz, który chce się wynieś na wyżyny...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poczytajcie jak wygląda ta pomoc i na jakie kwoty wysyłane są właścicielom faktury.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem jakie to kwoty, ale wiem, że na pewno ZA NISKIE. Takim sadystom i socjopatom dobrze zrobi, jak odczują to na swojej kieszeni... bo inaczej odczuwać nie potrafią.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wbrew pozorom, takie organizacje wcale nie działają dobrze. Owszem, istnieje potrzeba ratowania zwierzęcia, nie mówiąc już tak zaniedbanym psie jak ze zdjęcia, jednak.. Nie wiem dokładnie jak to wygląda prawnie, jednak wiem, że takie organizacje często zabierają zwierzęta bez żadnej opinii weterynarza, interwencji policji itd. Sąsiad miał psa. Doga niemieckiego, którego z racji posiadania domu trzymał w sezonie letnim na dworze. Dla psa wygoda, cały czas na dworze, ciepło i dużo miejsca do biegania. Ciąg dalszy w komentarzu (limit znaków)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zimą pies był w kotłowni ze stałą możliwością wychodzenia na dwór (drzwiczki dla psa). Ponieważ pies był agresywny (poprzedni właściciele znęcali się nad nim), na ogrodzie znajdował się też kojec, w którym pies był zamykany kiedy przychodzili goście (kojec dość duży ok 25m2 (niektórzy mają podobnej wielkości mieszkania), wystarczająco by pies mógł tam wygodnie pędzić godzinę czy dwie). Jakoś stało się, że ktoś zawiadomił taką organizację i przesłał zdjęcie, gdy pies był akurat w kojcu (potem wyszło, że drugi sąsiad, który psa nie lubił(bo kto trzyma tak wielkiego psa).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Potem sprawa poszła szybko. Organizacja przyjechała i zabierają psa. Na nic tłumaczenia, wzywanie policji (która stwierdziła, że musi być powód), ogólnie cyrk. Właściciel pozwał organizację, przedstawił dokumenty (książeczka zdrowia psa) i wezwał sąsiadów na świadków. Po długiej batalii sprawa wygrana, problemy z odzyskaniem psa, bo już był u nowej rodziny. Koniec końców psa odzyskał. W fatalnym stanie. (pies na łańcuchu, bo agresywny) Nie minęło dobrze kilka tygodni, jak organizacja ponownie chciała zabrać psa, tym razem po prostu wparowali na plac.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skoorwiel pospolity....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kolejny szczekający pies u Kukiza co za chwilę się skurwi jak faflun.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Cała akcja ma na celu wywołanie oburzenia i spowodowanie skierowania dyskusji publicznej na boczny tor, tak aby odwrócić uwagę od innych spraw o których PiSdofony nie chcą mówić głośno.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I jak tu nie kochac bardziej zwierzat niz ludzi?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Od odbierania prawa jazdy jest policja, a nie domorośli szeryfi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane