Protestem niepolitycznym, był np. protest w 2014 roku, zorganizowany przez rodziców osób niepełnosprawnych, którego liderką była właśnie Hartwich. Oraz wszystkie inne protesty przed 25 października 2015 roku. Natomiast, wszystkie protesty po 25 października 2015, są polityczne, a przede wszystkim są atakiem na Polskę.
Sapiens, idąc Twoim tokiem rozumowania(jeśli dobrze odczytuję) żaden. Więc to hasło było kłamstwem w żywe oczy. Idąc innym tokiem, jeśli chodziło o dobro niepełnosprawnych, to nie musiał być to protest polityczny, mimo że był skierowany w stronę polityków. No ale jednak był. Tak czy owak, ściema.
Dla MNIE każdy protest skierowany do polityków jest siłą rzeczy polityczny. Do tego organizator nie ma wpływu na to, czy i jaka partia się pod niego podepnie. Ale to tylko moja prywatna definicja. Mogę zrozumieć, że ktoś uważa, że jak domaga się spełnienia swoich postulatów (np. socjalnych), to w JEGO mniemaniu może to nie mieć nic wspólnego z polityką. Więc to niekoniecznie musi być kłamstwo a może być to np. złudne zaklinanie rzeczywistości.
No wiesz, tym tokiem rozumowania to np zaklęcia w TVP że jestesmy największą potęgą w jewropie albo to w TVN że jutro Polska się zawali to też nie kłamstwa, tylko złudne zaklinanie rzeczywistości:)
P.s. a co do p. Hartwig, to mogłoby być tak jak piszesz, gdyby nie to, że po proteście ochoczo poszła do polityki. To nic złego, dostała okazję to poszła, ale po co było to mydlenie oczu?
To nie był protest polityczny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gordon, a jaki protest skierowany do polityków nie jest polityczny? Podasz jakieś przykłady?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Protestem niepolitycznym, był np. protest w 2014 roku, zorganizowany przez rodziców osób niepełnosprawnych, którego liderką była właśnie Hartwich. Oraz wszystkie inne protesty przed 25 października 2015 roku. Natomiast, wszystkie protesty po 25 października 2015, są polityczne, a przede wszystkim są atakiem na Polskę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sapiens, idąc Twoim tokiem rozumowania(jeśli dobrze odczytuję) żaden. Więc to hasło było kłamstwem w żywe oczy. Idąc innym tokiem, jeśli chodziło o dobro niepełnosprawnych, to nie musiał być to protest polityczny, mimo że był skierowany w stronę polityków. No ale jednak był. Tak czy owak, ściema.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gordon - o jakim haśle piszesz? Ambro - słuszna uwaga, a już najbardziej "niepolityczne" są protesty organizowane przez "Solidarność" i OPZZ. ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O haśle "to nie jest protest polityczny".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dla MNIE każdy protest skierowany do polityków jest siłą rzeczy polityczny. Do tego organizator nie ma wpływu na to, czy i jaka partia się pod niego podepnie. Ale to tylko moja prywatna definicja. Mogę zrozumieć, że ktoś uważa, że jak domaga się spełnienia swoich postulatów (np. socjalnych), to w JEGO mniemaniu może to nie mieć nic wspólnego z polityką. Więc to niekoniecznie musi być kłamstwo a może być to np. złudne zaklinanie rzeczywistości.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No wiesz, tym tokiem rozumowania to np zaklęcia w TVP że jestesmy największą potęgą w jewropie albo to w TVN że jutro Polska się zawali to też nie kłamstwa, tylko złudne zaklinanie rzeczywistości:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
P.s. a co do p. Hartwig, to mogłoby być tak jak piszesz, gdyby nie to, że po proteście ochoczo poszła do polityki. To nic złego, dostała okazję to poszła, ale po co było to mydlenie oczu?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane