świadectwo włoskiego lekarza z pierwszej linii frontu walki z koronawirusem. przybył do nas 75-letni duszpasterz. miał przy sobie Biblię i zrobił na nas wrażenie, gdy czytał ją umierającym i trzymał ich za rękę. 

Wszyscy byliśmy zmęczeni, zniechęceni, wykończeni psychicznie i fizycznie, ale kiedy mieliśmy czas, słuchaliśmy go.
Teraz musimy przyznać: my, ludzie, dotarliśmy do naszych granic, nie możemy nic zrobić, żeby każdego dnia nie umierało coraz więcej ludzi.Jesteśmy wyczerpani, mamy dwóch kolegów, którzy zmarli, a inni zostali zarażeni.

Zdaliśmy sobie sprawę, że tam, gd
świadectwo włoskiego lekarza z pierwszej linii frontu walki z koronawirusem. przybył do nas 75-letni duszpasterz. miał przy sobie Biblię i zrobił na nas wrażenie, gdy czytał ją umierającym i trzymał ich za rękę. 
 Wszyscy byliśmy zmęczeni, zniechęceni, wykończeni psychicznie i fizycznie, ale kiedy mieliśmy czas, słuchaliśmy go. Teraz musimy przyznać: my, ludzie, dotarliśmy do naszych granic, nie możemy nic zrobić, żeby każdego dnia nie umierało coraz więcej ludzi.Jesteśmy wyczerpani, mamy dwóch kolegów, którzy zmarli, a inni zostali zarażeni.
 Zdaliśmy sobie sprawę, że tam, gd
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Stara ci**a mści się na nas za to że jest ciotą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mnie Pan Prezes to może...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Koronakonus wylazł z nory ?? :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane