Na początku myślałem, że to kolejna "madka" ale jak przeczytałem "...prosze Pana oczywiscie mógł Pan..." i z wielkiej litery "Pana", to już wiem, że przyszedł konkubent madki prosto po wypłacie zasiłku z Urzedu Pracy... :)
Kolega po powrocie z USA opowiadał ze był w podobnej knajpie w której płaciło się ryczałtowo i można było nałożyć sobie ile się chciało po jednorazowym przejściu przez ladę. Warunkiem było zjedzenie wszystkiego co zostało nałożone na talerz. Jeżeli ktoś nie dał rady zjeść to przy wyjściu niezjedzone jedzenie było ważone i klient musiał za nie zapłacić. I podobno każdy jadł normalnie.
Na początku myślałem, że to kolejna "madka" ale jak przeczytałem "...prosze Pana oczywiscie mógł Pan..." i z wielkiej litery "Pana", to już wiem, że przyszedł konkubent madki prosto po wypłacie zasiłku z Urzedu Pracy... :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W kieszenie pewnie też nakładki.I to za to mu kazano doplacic
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I pewnie jeszcze narzekał, że kasza niedogotowana :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Janusz promocji 😉 dobrze że im calej lady z jedzeniem na tacy nie położył ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co za wiesiek..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kozie oczy wilcze gardło, co zobaczy toby żarło.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W życiu by nie położył jedzenia bezpośrednio na takiej tacy żeby potem zjeść.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I połowa tego w śmietniku. Ale naładuje bo przecież darmo dajo
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Klient nie zawsze ma rację. O to dowód.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Żyjący układ pokarmowy. Otworzy gebe śm***i nasypac. A pod spodem i tak kanał widać. Januszowanie Polski play off. Żenada.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
od razu widać że to polak głosujący na pis.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jemu się to należało.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kolega po powrocie z USA opowiadał ze był w podobnej knajpie w której płaciło się ryczałtowo i można było nałożyć sobie ile się chciało po jednorazowym przejściu przez ladę. Warunkiem było zjedzenie wszystkiego co zostało nałożone na talerz. Jeżeli ktoś nie dał rady zjeść to przy wyjściu niezjedzone jedzenie było ważone i klient musiał za nie zapłacić. I podobno każdy jadł normalnie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W UK też są takie bufety i w razie gdy się czegoś nie zje też jest to objęte dodatkową opłatą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I dlatego wolę LGBT od suwerena. LGBT - ideologia, suweren - stan umysłu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jestem ciekaw, jak LGBT i suwerena powiązałeś z powyższym tematem? Poza tym LGBT to nie ideologia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po prostu jesteś De**lem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane