A nie pomyślał ktoś że to bardzo chytry plan . Pewnej nocy barierki zostaną uzupełnione na całej długości, kto bedzie chciał wyjechac bedzie musiał zapłacić myto za zdjęcie barierki i kasa sama poleci do kieszeni
To wyobraźcie sobie akcje, że goście pracujący w prosektorium spalił nie tego denata, co trzeba. Rano zapłakana rodzina przychodzi na pogrzeb, a oni wystawiają inne zwłoki w trumnie. Rodzina zaczyna kręcić aferę, a goście idą w zapartę twierdząc "że człowiek po śmierci się zmienia" hehe. Zawsze jak cos zawalę w pracy, to sobie przypominam tą akcje i myślę, że nie jest źle :D
Powinen na własny koszt zrobić tak jak powinno być czyli od strony ulicy. Nie można pobłażać urzędnikom błędów jakie popełniają za publiczne pieniądze.
To nie jest wina wykonawcy, tylko projektanta. Wykonawca robi tak jak ma w planie, nie wnikając czy to mądre, czy id**tyczne. Może to dom jakiegoś lokalnego watażki PiS i chciał mieć ochronę tak jak Kaczyński na Żoliborzu?
Tego już pewnie nikt nie przeczyta ale w prawie drogowym mamy coś odnośnie różnicy terenu. Strzelam, że jeśli spadek przekracza 15cm w linii pionowej to musi być barierka. To samo się tyczy skarp. Ma to zabezpieczyć przed skręceniem nogi lub wypadnięciu na zbocze. Chore jak chore ale co do odszkodawań ma sens. Zastosowanie szczególne przy różnicy terenu między prywatnyą granicą, a robieniem chodnika.
Posesje są w dole, a gmina robi drogę. Zostaje 20cm od granicy. Nikt Wam działki nie podniesie, a ulicy (pasa drogowego) nie da się obniżyć. Zostaje przerwa gdzie bachor, emeryt, pijany lub nagle mijający rowerzysta może zaliczyć. Jakaś asertywność jest ale koszt chory...
Może jego brat handluje barierkami ? ;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Urzędnicza bezmyślność.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przygotowania do przejazdu kolumny kandydata PiSu na prezydenta?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale w razie czego powiedzą że to według unijnej normy...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
cudo!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A nie pomyślał ktoś że to bardzo chytry plan . Pewnej nocy barierki zostaną uzupełnione na całej długości, kto bedzie chciał wyjechac bedzie musiał zapłacić myto za zdjęcie barierki i kasa sama poleci do kieszeni
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Barierki są dobrze postawione, tylko chodniki ktoś pomylił prawy z lewym
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To wyobraźcie sobie akcje, że goście pracujący w prosektorium spalił nie tego denata, co trzeba. Rano zapłakana rodzina przychodzi na pogrzeb, a oni wystawiają inne zwłoki w trumnie. Rodzina zaczyna kręcić aferę, a goście idą w zapartę twierdząc "że człowiek po śmierci się zmienia" hehe. Zawsze jak cos zawalę w pracy, to sobie przypominam tą akcje i myślę, że nie jest źle :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Powinen na własny koszt zrobić tak jak powinno być czyli od strony ulicy. Nie można pobłażać urzędnikom błędów jakie popełniają za publiczne pieniądze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To nie jest wina wykonawcy, tylko projektanta. Wykonawca robi tak jak ma w planie, nie wnikając czy to mądre, czy id**tyczne. Może to dom jakiegoś lokalnego watażki PiS i chciał mieć ochronę tak jak Kaczyński na Żoliborzu?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
cały Marek :) Wszechwiedzący burmistrz Trzebnicy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może ma to i sens? Droga jest wąska.W czasie pożaru przy takiej bliskości barierek za ch*** straż pożarna by się z nikim nie wyminęła.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tego już pewnie nikt nie przeczyta ale w prawie drogowym mamy coś odnośnie różnicy terenu. Strzelam, że jeśli spadek przekracza 15cm w linii pionowej to musi być barierka. To samo się tyczy skarp. Ma to zabezpieczyć przed skręceniem nogi lub wypadnięciu na zbocze. Chore jak chore ale co do odszkodawań ma sens. Zastosowanie szczególne przy różnicy terenu między prywatnyą granicą, a robieniem chodnika.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Posesje są w dole, a gmina robi drogę. Zostaje 20cm od granicy. Nikt Wam działki nie podniesie, a ulicy (pasa drogowego) nie da się obniżyć. Zostaje przerwa gdzie bachor, emeryt, pijany lub nagle mijający rowerzysta może zaliczyć. Jakaś asertywność jest ale koszt chory...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane