Dlaczego tego człowieka ciągle się nazywa "prezesem"? Przecież jest posłem - to chyba nie jest obraźliwe słowo? Więc należy wszystkim przypominać jego zaszczytną funkcję parlamentarzysty. To go ustawia we właściwym miejscu i skali. I dlatego on BARDZO tego nie lubi.
Dlaczego tego człowieka ciągle się nazywa "prezesem"? Przecież jest posłem - to chyba nie jest obraźliwe słowo? Więc należy wszystkim przypominać jego zaszczytną funkcję parlamentarzysty. To go ustawia we właściwym miejscu i skali. I dlatego on BARDZO tego nie lubi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chodzi o to, żeby partyjne plusy - przysłoniły obywatelskie minusy :)))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane