Tak, pieszy też ma zachować szczególną ostrożność. I nie wolno mu pakować się bezpośrednio pod samochód. Niemniej jednak to kierowca dysponuje w tym momencie śmiercionośną bronią i na nim ciąży większa odpowiedzialność. zwłaszcza, że jest specjalnie szkolony do jej używania co poświadcza uzyskane prawo jazdy. Oglądam sobie stop chama i dochodzę do wniosku, że tylko dzięki przytomności umysłu i ostrożności pieszych mamy tak mało trupów na przejściach. I do niebezpiecznych sytuacji wcale nie dochodzi w okolicznościach ze zdjęcia a w większości przy doskonałej widoczności.
@papierowykrasnal skoro w takiej sytuacji kierowca ma bardziej uważać bo ma śmiercionośna broń i jest specjalnie szkolony to na takiej samej zasadzie pociąg i tramwaj powinni być zawsze winni kolizji bo mają bardziej śmiercionośna broń i są jeszcze specjalniej szkoleni
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
arni90 Kierowca ma uważać bardziej, bo pieszy nie jest wróżką i nie wie jak wyraźnie w tej chwili widzi kierowca.
Nie napisałem nic o winie czy niewinności. Wydaje mi się jednak, że wystarczy aby przynajmniej jedna ze stron ruchu zachowała szczególną ostrożność i do wielu zdarzeń by po prostu nie doszło. I wg mnie ta bardziej zobowiązana to ta szkolona. Pociąg to jednak zupełnie inna fizyka - dlatego wszystko związane z infrastrukturą kolejową jest, w miarę możliwości, odseparowane od ruchu pieszych i pojazdów. Tramwaj obserwuję czasami - jednak jeżdżą dużo wolniej w okolicach przejść dla pieszych. Nie bardzo widuje się tramwajarzy wpadających na przejścia z prędkościami rzędu 50-70 km/h
@strefazgniotu kierowca też wróżka nie jest żeby wiedzieć co pieszemu za chwilę odwali i nie postanowi przejść przez jezdnię miałem ostatnio sytuacje gdzie matka z córką dobre 5m przed pasami wpakowała się na jezdnię i dopiero po dwóch krokach odwróciła głowę w lewo i powiesz mi że to też była by moja wina? Oczywiście nie twierdzę że kierowca nie musi uważać. Twierdzę natomiast że zarówno pieszy oraz kierowca mają uważać, jednakże pieszy jest gościem na jezdni tak samo jak kierowca jest gościem na chodniku (np tam gdzie jest zjazd np na posesję)
@papierowykrasnal po pierwsze prawie każdy dorosły człowiek w tym kraju ma prawo jazdy więc też jest szkolony. Po drugie różnica w fizyce jak to piszesz między pociągiem a samochodem jest pewnie podobna jak między samochodem a pieszym. Po trzecie to czemu by nie wprowadzić np egzaminu w wieku 13 lat na poruszanie się po ulicach wtedy każdy by wiedział jak ma się zachowa. Po 4 dając pieszemu wszelkie pierwszeństwa na jezdni to wcześniej czy później będą z nich nagminnie korzystać a jaka masz pewność że za kółkiem nie siedzi pijany/naćpany gościu albo ślepy z kiepskim refleksem dziadek?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Wasza argumentacja panowie kierowcy jest typu gościa z ckmem siejącego kulami po mieście i twierdzącego, że ci co zginęli są winni bo przecież kula zabija, a oni uniku nie zrobili. Wy siedzicie w tonowej puszce, z pasami, poduszkami powietrznymi etc, i jeśli zwolnisz przed przejściem jak powinieneś to będziesz miał czas na reakcję. A nawet jeśli ni zdążysz to przy małej prędkości człowiek nie zginie. To takie proste ...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
arni90 Ale to nie jest mem o wtargnięciu na jezdnię, tylko o kiepskiej widoczności ze strony kierowcy.
Konkretnie do tego mema i ogólnie zgadzam się że kierowca musi uważać nigdzie nie napisałem inaczej. Chodzi mi tylko o to że pieszy TEŻ musi uważać oraz TAKŻE musi mieć świadomość że nie zawsze jest widoczny. Chyba zgodzicie się co do tego że obie strony muszą uważać?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
arni90 Przecież nikt tego nie neguje.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
To może zainwestuj w okulary słoneczne. Takie z polaryzacją.
Nie. Jak się rozejrzysz i ewentualnie zatrzymasz (bo w przeciwieństwie do samochodu ty w miejscu możesz) to będziesz żył. Ja wjeżdżając na przejazd kolejowy samochodem/motocyklem muszę uważać na pociąg bo on jest większy i w razie spotkanie to ja ma gorzej. Ty wchodząc na przejście powinieneś uważać na samochód bo w razie spotkanie to ty masz gorzej. To takie proste i logiczne ale wiem, że logika nie jest mocną stroną co poniektórych...
Zaraz ktoś wyskoczy z argumentem "jak nie widzisz dobrze to jedź 10km/h" "pieszy może być pijany więc to ty musisz uważać" i wiele inny "mundrosci"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i będzie miał rację, ale dlatego że masz obowiązek zachować SZCZEGÓLNĄ ostrożność ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jasne że tak, teraz ty mi odpowiedź czy pieszy też ma zachować szczególną ostrożność czy może się odwrócić z marszu i wejść pod koła?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To bardzo mądry mem. Będziesz robił jak ja 90 tys km rocznie za kierownicą cto może wtedy zrozumiesz jego przesłanie..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak, pieszy też ma zachować szczególną ostrożność. I nie wolno mu pakować się bezpośrednio pod samochód. Niemniej jednak to kierowca dysponuje w tym momencie śmiercionośną bronią i na nim ciąży większa odpowiedzialność. zwłaszcza, że jest specjalnie szkolony do jej używania co poświadcza uzyskane prawo jazdy. Oglądam sobie stop chama i dochodzę do wniosku, że tylko dzięki przytomności umysłu i ostrożności pieszych mamy tak mało trupów na przejściach. I do niebezpiecznych sytuacji wcale nie dochodzi w okolicznościach ze zdjęcia a w większości przy doskonałej widoczności.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@papierowykrasnal skoro w takiej sytuacji kierowca ma bardziej uważać bo ma śmiercionośna broń i jest specjalnie szkolony to na takiej samej zasadzie pociąg i tramwaj powinni być zawsze winni kolizji bo mają bardziej śmiercionośna broń i są jeszcze specjalniej szkoleni
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
arni90 Kierowca ma uważać bardziej, bo pieszy nie jest wróżką i nie wie jak wyraźnie w tej chwili widzi kierowca.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie napisałem nic o winie czy niewinności. Wydaje mi się jednak, że wystarczy aby przynajmniej jedna ze stron ruchu zachowała szczególną ostrożność i do wielu zdarzeń by po prostu nie doszło. I wg mnie ta bardziej zobowiązana to ta szkolona. Pociąg to jednak zupełnie inna fizyka - dlatego wszystko związane z infrastrukturą kolejową jest, w miarę możliwości, odseparowane od ruchu pieszych i pojazdów. Tramwaj obserwuję czasami - jednak jeżdżą dużo wolniej w okolicach przejść dla pieszych. Nie bardzo widuje się tramwajarzy wpadających na przejścia z prędkościami rzędu 50-70 km/h
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@strefazgniotu kierowca też wróżka nie jest żeby wiedzieć co pieszemu za chwilę odwali i nie postanowi przejść przez jezdnię miałem ostatnio sytuacje gdzie matka z córką dobre 5m przed pasami wpakowała się na jezdnię i dopiero po dwóch krokach odwróciła głowę w lewo i powiesz mi że to też była by moja wina? Oczywiście nie twierdzę że kierowca nie musi uważać. Twierdzę natomiast że zarówno pieszy oraz kierowca mają uważać, jednakże pieszy jest gościem na jezdni tak samo jak kierowca jest gościem na chodniku (np tam gdzie jest zjazd np na posesję)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@papierowykrasnal po pierwsze prawie każdy dorosły człowiek w tym kraju ma prawo jazdy więc też jest szkolony. Po drugie różnica w fizyce jak to piszesz między pociągiem a samochodem jest pewnie podobna jak między samochodem a pieszym. Po trzecie to czemu by nie wprowadzić np egzaminu w wieku 13 lat na poruszanie się po ulicach wtedy każdy by wiedział jak ma się zachowa. Po 4 dając pieszemu wszelkie pierwszeństwa na jezdni to wcześniej czy później będą z nich nagminnie korzystać a jaka masz pewność że za kółkiem nie siedzi pijany/naćpany gościu albo ślepy z kiepskim refleksem dziadek?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wasza argumentacja panowie kierowcy jest typu gościa z ckmem siejącego kulami po mieście i twierdzącego, że ci co zginęli są winni bo przecież kula zabija, a oni uniku nie zrobili. Wy siedzicie w tonowej puszce, z pasami, poduszkami powietrznymi etc, i jeśli zwolnisz przed przejściem jak powinieneś to będziesz miał czas na reakcję. A nawet jeśli ni zdążysz to przy małej prędkości człowiek nie zginie. To takie proste ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
arni90 Ale to nie jest mem o wtargnięciu na jezdnię, tylko o kiepskiej widoczności ze strony kierowcy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Konkretnie do tego mema i ogólnie zgadzam się że kierowca musi uważać nigdzie nie napisałem inaczej. Chodzi mi tylko o to że pieszy TEŻ musi uważać oraz TAKŻE musi mieć świadomość że nie zawsze jest widoczny. Chyba zgodzicie się co do tego że obie strony muszą uważać?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
arni90 Przecież nikt tego nie neguje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To może zainwestuj w okulary słoneczne. Takie z polaryzacją.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To może przed władowaniem na przejście upewnij się czy możesz. Rozejrzyj się.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
rapp I jak się rozejrzę to kierowca będzie lepiej widział?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie. Jak się rozejrzysz i ewentualnie zatrzymasz (bo w przeciwieństwie do samochodu ty w miejscu możesz) to będziesz żył. Ja wjeżdżając na przejazd kolejowy samochodem/motocyklem muszę uważać na pociąg bo on jest większy i w razie spotkanie to ja ma gorzej. Ty wchodząc na przejście powinieneś uważać na samochód bo w razie spotkanie to ty masz gorzej. To takie proste i logiczne ale wiem, że logika nie jest mocną stroną co poniektórych...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane