Mój dom - moje zasady. Jak się wam nie podoba, bierzcie sobie ślub w błocku na tzw "festiwalu" u Owsiaka. Przy ogólnym wyciu i smrodzie spoconych ciał.
Nie ma domu, który za odpowiednią opłatą nie zmieni swoich zasad. Ten dom jest własnością proboszcza, proboszcz ma swoje potrzeby i swoją cenę. Jesteś za biedny, najwyżej możesz u proboszcza kupić: (po podjęciu kredytu) chrzest, komunię, bierzmowanie, ślub i pogrzeb. Na unieważnienie małżeństwa i inne imprezy w kościele katolickim cię nie stać.
Za odpowiednią opłatą, puszczą nawet muzykę satanistyczną. Reżyserem tego przedstawienia jest jedyny bóg kościoła katolickiego - pieniądz. Dotarło ciemny parafianinie.
Myślę ze skoro gardzisz katolikami, to nie powinno Cię obchodzić jakie piosenki wolno im śpiewać w ich kościołach na ich uroczystościach. Obojętnie czy są to majteczki w kropeczki, marsylianka, czy międzynarodówka.
Dozwolone będzie tylko: ?Andrzej Duuuuuuda, Andrzej Duuuuda? w rytm Hallelujah.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Komentujące matołki: chodzi o piosenki wykonywane W TRAKCIE ŚLUBU. Ślub kościelny, gdyby ktoś miał wątpliwości, odbywa się W KOŚCIELE. O przyjęciu weselnym nie ma ani słowa.
Zakładam, że chodzi o zasady obowiązujące w trakcie ślubu kościelnego, a nie na weselu. Zatem tym razem wyjątkowo muszę stanąć po stronie Kościoła. W ogóle nie rozumiem, co tu jest do tłumaczenia, bo wydawało mi się oczywiste, że organizacja religijna ustala program i zasady swoich obrzędów (zakładając, że są zgodne z prawem świeckim). Jeśli wyznawcom się to nie podoba, to mogą A- jakoś to przecierpieć, B- złożyć petycję do kurii, C- przeku... eee, znaczy się złożyć odpowiednio wysoką ofiarę, by ksiądz chwilowo przymknął oko (vide: Jacek Kurski), lub D- opuścić taką wspólnotę.
Mój dom - moje zasady. Jak się wam nie podoba, bierzcie sobie ślub w błocku na tzw "festiwalu" u Owsiaka. Przy ogólnym wyciu i smrodzie spoconych ciał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Celna uwaga. Nie chcesz, nie jedziesz na Owsiaka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gdyby nie Internet to tylko rodzina by wiedziała żeś głupi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie ma domu, który za odpowiednią opłatą nie zmieni swoich zasad. Ten dom jest własnością proboszcza, proboszcz ma swoje potrzeby i swoją cenę. Jesteś za biedny, najwyżej możesz u proboszcza kupić: (po podjęciu kredytu) chrzest, komunię, bierzmowanie, ślub i pogrzeb. Na unieważnienie małżeństwa i inne imprezy w kościele katolickim cię nie stać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciemnogród..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To jest Msza Święta że swoją określoną liturgią a nie przedstawienie teatralne którego mógłbyś być reżyserem. Dotarło?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za odpowiednią opłatą, puszczą nawet muzykę satanistyczną. Reżyserem tego przedstawienia jest jedyny bóg kościoła katolickiego - pieniądz. Dotarło ciemny parafianinie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty jesteś ciemny. Ja podaję fakty a ty swoje wymysły.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na drugim slubie juz mozna
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Myślę ze skoro gardzisz katolikami, to nie powinno Cię obchodzić jakie piosenki wolno im śpiewać w ich kościołach na ich uroczystościach. Obojętnie czy są to majteczki w kropeczki, marsylianka, czy międzynarodówka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dozwolone będzie tylko: ?Andrzej Duuuuuuda, Andrzej Duuuuda? w rytm Hallelujah.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Komentujące matołki: chodzi o piosenki wykonywane W TRAKCIE ŚLUBU. Ślub kościelny, gdyby ktoś miał wątpliwości, odbywa się W KOŚCIELE. O przyjęciu weselnym nie ma ani słowa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zakładam, że chodzi o zasady obowiązujące w trakcie ślubu kościelnego, a nie na weselu. Zatem tym razem wyjątkowo muszę stanąć po stronie Kościoła. W ogóle nie rozumiem, co tu jest do tłumaczenia, bo wydawało mi się oczywiste, że organizacja religijna ustala program i zasady swoich obrzędów (zakładając, że są zgodne z prawem świeckim). Jeśli wyznawcom się to nie podoba, to mogą A- jakoś to przecierpieć, B- złożyć petycję do kurii, C- przeku... eee, znaczy się złożyć odpowiednio wysoką ofiarę, by ksiądz chwilowo przymknął oko (vide: Jacek Kurski), lub D- opuścić taką wspólnotę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeszcze po kropelce, jeszcze po, jak to nie można ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane