Przed mandatem chroni nie przyjmowanie go od policji, niech kierują sprawę do sądu.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
W noszeniu maseczki nie chodzi o to byś nie zaraził swojego kapuścianego łba tylko o to byś miał kapuściany łeb zatkany jak będziesz kichał czy sapał jak stara szkapa. O to już spełnia swoją funkcję, że kapuściany łeb nie kichnie na 5 metrów.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Po drugie uważam, że ten wirus nie jest tak groźny jak grypa czy nowotwory.
Żyjemy w czasach, w których przepisy narzucają wiele głupich zapisów. I tak: maseczki możemy podzielić przede wszystkim na medyczne i niemedyczne. Aby chiński friend mógł sprzedać maseczkę medyczną musi mieć specjalne zezwolenie rządu. Takie maseczki są także dużo droższe i- co najciekawsze- zatrzymują mniej cząsteczek niż te cywilne (problem norm, które nie zmieniają się od lat a które produkt medyczny musi spełniać). Na tym nie koniec. Kowalski kupujący maseczki w Chinach ściąga je do Polski i musi odprawić towar. Towar (w teorii) już musi mieć opisy w języku polskim. Jeżeli będzie to opis s
tanowiący, że produkt jest producentem medycznym, to musi na cle okazać wszystkie certyfikaty, zgody, itp. Podsumowują- żadne robienie klienta w jajo, tylko efekt lawirowania między przepisami dwóch państw.
ale za to chroni przed mandatem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przed mandatem chroni nie przyjmowanie go od policji, niech kierują sprawę do sądu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W noszeniu maseczki nie chodzi o to byś nie zaraził swojego kapuścianego łba tylko o to byś miał kapuściany łeb zatkany jak będziesz kichał czy sapał jak stara szkapa. O to już spełnia swoją funkcję, że kapuściany łeb nie kichnie na 5 metrów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po drugie uważam, że ten wirus nie jest tak groźny jak grypa czy nowotwory.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Żyjemy w czasach, w których przepisy narzucają wiele głupich zapisów. I tak: maseczki możemy podzielić przede wszystkim na medyczne i niemedyczne. Aby chiński friend mógł sprzedać maseczkę medyczną musi mieć specjalne zezwolenie rządu. Takie maseczki są także dużo droższe i- co najciekawsze- zatrzymują mniej cząsteczek niż te cywilne (problem norm, które nie zmieniają się od lat a które produkt medyczny musi spełniać). Na tym nie koniec. Kowalski kupujący maseczki w Chinach ściąga je do Polski i musi odprawić towar. Towar (w teorii) już musi mieć opisy w języku polskim. Jeżeli będzie to opis s
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tanowiący, że produkt jest producentem medycznym, to musi na cle okazać wszystkie certyfikaty, zgody, itp. Podsumowują- żadne robienie klienta w jajo, tylko efekt lawirowania między przepisami dwóch państw.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane