Normalne standardy pisowskie. Gdyby to samo powiedział ktoś z opozycji, natychmiast cały PiS wyłby z oburzenia w Kurwizji, a Kaczyński nazwałby go "zdradziecką mo**ą" i poszczuł prokuraturą Ziobry.
przypomina mi się stary kawał: w szkole za komuny (lata 50) nauczycielka pyta dzieci, kto jest ich największym idolem. dzieci odpowiadają różnie i dostają rożne oceny. Jasiu wstaje i mówi, że jego idolem jest Stalin. Nauczycielka pieje z zachwytu, Jasiu dostaje piątkę, siada i mruczy pod nosem: "sorry, Winetou. biznes is biznes"
Normalne standardy pisowskie. Gdyby to samo powiedział ktoś z opozycji, natychmiast cały PiS wyłby z oburzenia w Kurwizji, a Kaczyński nazwałby go "zdradziecką mo**ą" i poszczuł prokuraturą Ziobry.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przypomina mi się stary kawał: w szkole za komuny (lata 50) nauczycielka pyta dzieci, kto jest ich największym idolem. dzieci odpowiadają różnie i dostają rożne oceny. Jasiu wstaje i mówi, że jego idolem jest Stalin. Nauczycielka pieje z zachwytu, Jasiu dostaje piątkę, siada i mruczy pod nosem: "sorry, Winetou. biznes is biznes"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No tak. Lądować za wszelką cenę!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
za grosz honoru...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane