Mi pozostaje to skomentować tak: pierwszy mój ślub był kościelny i przetrwał 6 lat (liczę do faktycznego rozpadu, a nie formalnego rozwodu), a drugi mój ślub był już tylko cywilny i właśnie biegnie 15 rok (związek 20 rok).
Od ponad 20 lat kościoły omijam szerokim łukiem.
A ty nissin wyłaź z tego swojego miejskiego rynsztoku bo ci goowno do głowy uderzy, a może w twoim postępowym mieście zrobili już kanalizację i ścieki nie płyną ulicą?
Katolicy pokazują te dane (zakładając, że prawdziwe) jako przykład triumfu religii nad bezbożnictwem. A prawda jest taka, że część tych "trwałych" katolickich małżeństw to związki toksyczne, patologiczne, w których jedna strona jest ofiarą drugiej, ale z powodów religijnych (lub z obawy przed reakcją religijnego otoczenia) cierpi i nic nie robi, by wyzwolić się z tej sytuacji.
Mi pozostaje to skomentować tak: pierwszy mój ślub był kościelny i przetrwał 6 lat (liczę do faktycznego rozpadu, a nie formalnego rozwodu), a drugi mój ślub był już tylko cywilny i właśnie biegnie 15 rok (związek 20 rok). Od ponad 20 lat kościoły omijam szerokim łukiem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Modlitwa dobra na wszystko...i jedyne co zostalo Polakom za rzadow PiS i Rydzyka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mając taką opozycję jak ta jęcząca ciemnota od sieci 5G pis nie musi martwić się o kolejne wybory!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wyjmij slome z gumiakow...teraz czas na onuce.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ty nissin wyłaź z tego swojego miejskiego rynsztoku bo ci goowno do głowy uderzy, a może w twoim postępowym mieście zrobili już kanalizację i ścieki nie płyną ulicą?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do której kategorii zalicza się Marta zawsze dziewica ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Katolicy pokazują te dane (zakładając, że prawdziwe) jako przykład triumfu religii nad bezbożnictwem. A prawda jest taka, że część tych "trwałych" katolickich małżeństw to związki toksyczne, patologiczne, w których jedna strona jest ofiarą drugiej, ale z powodów religijnych (lub z obawy przed reakcją religijnego otoczenia) cierpi i nic nie robi, by wyzwolić się z tej sytuacji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane