Ale prawda jest taka, że niewiele osób wie co należy w takiej sytuacji robić bo w szkole przecież nie uczą. Trzeba albo przykryć pojemnik z płonącym olejem czymś co odetnie dopływ powierza (patelnią, tacą, talerzem) albo wsypać do środka solidną ilość soli która jako minerał jest niepalna i dość skutecznie zdusi płomień.
Tuż koło płonącego oleju jest koc gaśniczy (czerwona skrzynka). wystarczy pociągnąć za taśmę aby koc wyciągnąć. Ale do tego trzeba nie spać na szkoleniu.
Uważajcie, nie zatrudniajcie de**li...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale prawda jest taka, że niewiele osób wie co należy w takiej sytuacji robić bo w szkole przecież nie uczą. Trzeba albo przykryć pojemnik z płonącym olejem czymś co odetnie dopływ powierza (patelnią, tacą, talerzem) albo wsypać do środka solidną ilość soli która jako minerał jest niepalna i dość skutecznie zdusi płomień.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tuż koło płonącego oleju jest koc gaśniczy (czerwona skrzynka). wystarczy pociągnąć za taśmę aby koc wyciągnąć. Ale do tego trzeba nie spać na szkoleniu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Stoją jakby się nic nie działo
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Właśnie z dlatego, potrzebne jest zawodowe wykształcenie gastronomiczne. Tego tam uczą. No chyba, że to nieuk.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Właśnie dlatego. Potrzebne są zawodowe szkoły gastronomiczne. No chyba, że to nieuk?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przyznać trzeba, że do końca zachowali zimną krew i nie spanikowali od razu. Zabrakło tylko jasności umysłu:D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane