Tak robiłem bazę ale w krzakach z koleżanką z podwórka i bawiłem się tam z nią w doktora. Ale to nie wiocha bo tak się bawił każdy... ale kiedyś. Bo dziś dzieciak bierze do ręki smartfon i odpływa odmóżdżony.
Ja budowałem okopy i ziemianki w lesie - w partyzantów się bawiliśmy, chodziliśmy na strzelnicę, zbieraliśmy łuski i kule, budowaliśmy łuki i kusze. Taka baza z koca i poduszek to dla cieniasów i miękiszonów
Klimat jest, ale wiochy brak.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ariel jedyna wiocha jest taka że ty z tej bazy wyszedłeś....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak robiłem bazę ale w krzakach z koleżanką z podwórka i bawiłem się tam z nią w doktora. Ale to nie wiocha bo tak się bawił każdy... ale kiedyś. Bo dziś dzieciak bierze do ręki smartfon i odpływa odmóżdżony.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moja córa, lat 9 do teraz robi bazy i to takie na wypasie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No rzeczywiście absurd wybitnie elitarny. Po co to wrzucasz - tak chcesz zabłysnąć? Mało tu jełopów z takim guano?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
KARNA VADŻAJNA za brak wiochy!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Teraz robię takie bazy z córką. Zabawa jest tak samo dobra jak 30 lat temu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja budowałem okopy i ziemianki w lesie - w partyzantów się bawiliśmy, chodziliśmy na strzelnicę, zbieraliśmy łuski i kule, budowaliśmy łuki i kusze. Taka baza z koca i poduszek to dla cieniasów i miękiszonów
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane