O Adamowiczu, dopóki żył, wiedziałem tylko tyle, że nie wiedział ile ma kont bankowych i nie potrafił policzyć swoich mieszkań. Po śmierci anielski orszak uniósł go wyżej niż niebo i już wiem, że był święty i to, że nie potrafił określić swego majątku bo był polskim Franciszkiem z Asyżu a nie kłamcą.
O Adamowiczu, dopóki żył, wiedziałem tylko tyle, że nie wiedział ile ma kont bankowych i nie potrafił policzyć swoich mieszkań. Po śmierci anielski orszak uniósł go wyżej niż niebo i już wiem, że był święty i to, że nie potrafił określić swego majątku bo był polskim Franciszkiem z Asyżu a nie kłamcą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane