Rajmund K. to esbecki konfident, który w czasach głębokiej komuny sprzedawał bezpiece informacje o akowcach. W zamian dostał nieruchomości na Żoliborzu, posadkę na uczelni, na której rozdawał dyplomy komunistycznym dygnitarzom, a za jego wybitne osiągnięcia dla esbecji, jego karłowaci synkowie dostali jeszcze angaż w filmie. Rajmund od władzy komunistycznej dostał więcej niż niejeden partyjniak w tamtych czasach, a był przecież żołnierzem AK. Ktoś wie jak do tego doszło?
Co to za książka? Chętnie przeczytam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ojciec braci Kaczynskich, znal ich najlepiej i historia pokazala ze mial racje!!! Dlatego Jaroslaw nie zamawia mszy w jego intencji....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Yaro twierdzi,że nigdy nie miał ojca.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak, niepokalane "pi********e".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A głupi naród i tak nic sobie z tego nie robi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rajmund K. to esbecki konfident, który w czasach głębokiej komuny sprzedawał bezpiece informacje o akowcach. W zamian dostał nieruchomości na Żoliborzu, posadkę na uczelni, na której rozdawał dyplomy komunistycznym dygnitarzom, a za jego wybitne osiągnięcia dla esbecji, jego karłowaci synkowie dostali jeszcze angaż w filmie. Rajmund od władzy komunistycznej dostał więcej niż niejeden partyjniak w tamtych czasach, a był przecież żołnierzem AK. Ktoś wie jak do tego doszło?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane