ileż w tym musi być chemicznego syfu...aromaty wędzarnicze, polepszacze smaku, konserwanty, barwniki i chooy wi co jeszcze... trzeba zaprawdę mieć zdrowo nasrane we łbie, by jedząc to goowno mówić, że się zdrowo-wegetariańsko odżywia...
No to przeczytaj sobie skład i sam zobacz :). Te produkty są dużo lepszej jakości niż 90% mięs i wędlin na sklepowych półkach, gdzie właśnie kipi od wszelkiego rodzaju konserwantów, polepszaczy i innego badziewia. Nie jestem "wege", ale odkąd zainteresowałem się parę lat temu dokładnie tym co jem (czytam skład wszystkiego), to zacząłem jeść dużo więcej dań bez mięsa, a mięso rzadziej ale lepszej jakości. Uważam, że tak jest po prostu zdrowiej, ale ch*j cię to obchodzi, a mnie ch*j obchodzi co ty o tym sądzisz. Wbrew pozorom, oboje mamy prawo do własnego zdania. Pozdrawiam.
Nie bardzo rozumiem skąd minusy, może któryś wąsaty Janusz który wpie*dala tylko schabowe codziennie rozwinąć jakoś swoje myśli? Nic w tym co napisałem nie jest niezgodne z prawdą.
Nigdy nie mogłem zrozumieć, dlaczego wegetarianie i weganie wymyślili sobie sojowe KOTLETY. Ciekawe czy są też sojowe schabowe, sojowa golonka albo sojowe pieczone prosie z jabłkiem?
Kotlet jak taki nie musi byc z mięsa. Moja babcia robiła np kotlety rzymskie czy kotlety ziemniaczane w czasach gdy jeszcze zadni weganie nie istnieli ;-)
Oczywiście, że nie musi. Kabanosy też, jak widać na zdjęciu, nie muszą. Skoro dzieci w zabawie mogą lepić kotlety z błota, to czemu dorośli nie mieliby lepić ich z soi czy ziemniaków? A kiełbasę robić z suszonych liści czy innych roślin? Tylko dlaczego weganie i wegetarianie nadają nazwy tradycyjnie mięsnych potraw swoim potrawom (albo kupują takie potrawy), skoro nie znoszą mięsa - czy to z powodów moralnych, estetycznych, zdrowotnych czy innych?
Kabanosy akurat powinny byc z miesa i to miesa wieprzowego (kabanosy drobiowe to taki sam buls**t jak kabanosy roślinne) wyraz kabanos pochodzi od wyrazu kaban który oznacza ni mniej ni wiecej tylko swiniaka (na naszych kresach, po tatarsku czy po turecku) a kotlet niekoniecznie. Tak jak ci pisałem bezmiesne kotlety funkcjonują od 100 lat conajmniej.
Z takich ciekawostek możemy jeszcze wymienić wegański rosół, wegańskie flaczki albo wegański Stroganof... Ja też nie mogę pojąć, czemu weganie obsesyjnie stroniący od mięsa i wszelkich mięsopochodnych, z takim upodobaniem nazywają swoje potrawy nazwami mięsnymi...
Mam pytanie:jeżeli roślina może byś substytutem mięsa, to czy mięso może być substytutem roślin?
Hmmm?! Eureka!!! Może!!!
Jeśli soja jest substytutem mięsa, to krowa, która je tylko trawę jest substytutem roślin w myśl zasady "jesteś tym co jesz". Niech żyje soczysty hamburger 2w1!!!!
To może odwróćmy sytuację:
Idziesz sobie do restauracji i zamawiasz ratatoille, dla niewtajemniczonych rataoille robi się głównie z: bakłażana, cukinii, papryki. Kelner przynosi ci twoje wymarzone danie. Zabierasz się do jedzenia i zauważasz kawałek kiełbasy, wołasz kelnera.
- Kelner, ale w moim ratatoille jest kiełbasa
- No, bo to takie mięsne rataoille
- No ale jak mięsne ratatoille? Przecież ratatoille nie robi się z mięsa!
No właśnie...
O matko, narodzie ciemny... Kabanos, kotlet itd. to po prostu nazwa sposobu przyrządzenia potrawy. Nie ma nic wspólnego z zawartością. Tak jak może być sałatka z sałatą, a może być też taka, gdzie tej sałaty nie ma a sałatką jest (np. na święta, z majonezem, która została okrzyknięta królową stołu). A jak ten argument nie przemawia, to czemu parówki to są też berlinki, frankfuterki, serdelki i jak kto tam jeszcze nazwie, a to dalej jest PARÓWKA!
ileż w tym musi być chemicznego syfu...aromaty wędzarnicze, polepszacze smaku, konserwanty, barwniki i chooy wi co jeszcze... trzeba zaprawdę mieć zdrowo nasrane we łbie, by jedząc to goowno mówić, że się zdrowo-wegetariańsko odżywia...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No to przeczytaj sobie skład i sam zobacz :). Te produkty są dużo lepszej jakości niż 90% mięs i wędlin na sklepowych półkach, gdzie właśnie kipi od wszelkiego rodzaju konserwantów, polepszaczy i innego badziewia. Nie jestem "wege", ale odkąd zainteresowałem się parę lat temu dokładnie tym co jem (czytam skład wszystkiego), to zacząłem jeść dużo więcej dań bez mięsa, a mięso rzadziej ale lepszej jakości. Uważam, że tak jest po prostu zdrowiej, ale ch*j cię to obchodzi, a mnie ch*j obchodzi co ty o tym sądzisz. Wbrew pozorom, oboje mamy prawo do własnego zdania. Pozdrawiam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie bardzo rozumiem skąd minusy, może któryś wąsaty Janusz który wpie*dala tylko schabowe codziennie rozwinąć jakoś swoje myśli? Nic w tym co napisałem nie jest niezgodne z prawdą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nigdy nie mogłem zrozumieć, dlaczego wegetarianie i weganie wymyślili sobie sojowe KOTLETY. Ciekawe czy są też sojowe schabowe, sojowa golonka albo sojowe pieczone prosie z jabłkiem?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kotlet jak taki nie musi byc z mięsa. Moja babcia robiła np kotlety rzymskie czy kotlety ziemniaczane w czasach gdy jeszcze zadni weganie nie istnieli ;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oczywiście, że nie musi. Kabanosy też, jak widać na zdjęciu, nie muszą. Skoro dzieci w zabawie mogą lepić kotlety z błota, to czemu dorośli nie mieliby lepić ich z soi czy ziemniaków? A kiełbasę robić z suszonych liści czy innych roślin? Tylko dlaczego weganie i wegetarianie nadają nazwy tradycyjnie mięsnych potraw swoim potrawom (albo kupują takie potrawy), skoro nie znoszą mięsa - czy to z powodów moralnych, estetycznych, zdrowotnych czy innych?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kabanosy akurat powinny byc z miesa i to miesa wieprzowego (kabanosy drobiowe to taki sam buls**t jak kabanosy roślinne) wyraz kabanos pochodzi od wyrazu kaban który oznacza ni mniej ni wiecej tylko swiniaka (na naszych kresach, po tatarsku czy po turecku) a kotlet niekoniecznie. Tak jak ci pisałem bezmiesne kotlety funkcjonują od 100 lat conajmniej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
OK, przyjmuję do wiadomości.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To tylko nazwa, zluzuj zwieracz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z takich ciekawostek możemy jeszcze wymienić wegański rosół, wegańskie flaczki albo wegański Stroganof... Ja też nie mogę pojąć, czemu weganie obsesyjnie stroniący od mięsa i wszelkich mięsopochodnych, z takim upodobaniem nazywają swoje potrawy nazwami mięsnymi...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No cóż johno, to kiepsko z Twoją wyobraźnią. A jak to nazwać?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kabanosy bezmięsne ? To tak jak papieros beznikotynowy, kawa bezkofeinowa lub seks z gumową lalą...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O co ten cały ból d**y? Nie chcesz nie jedz. A konserwantów tam mniej niż w mięsie z mięsnego 😂
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mam pytanie:jeżeli roślina może byś substytutem mięsa, to czy mięso może być substytutem roślin? Hmmm?! Eureka!!! Może!!! Jeśli soja jest substytutem mięsa, to krowa, która je tylko trawę jest substytutem roślin w myśl zasady "jesteś tym co jesz". Niech żyje soczysty hamburger 2w1!!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na płocie była narysowana doopa, pogłaskałem i zadra mi w renke wlazła. Jak tu wieżyć reklamie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a ja myślę, że to żal za starym życiem, a przyznać się głupio
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To może odwróćmy sytuację: Idziesz sobie do restauracji i zamawiasz ratatoille, dla niewtajemniczonych rataoille robi się głównie z: bakłażana, cukinii, papryki. Kelner przynosi ci twoje wymarzone danie. Zabierasz się do jedzenia i zauważasz kawałek kiełbasy, wołasz kelnera. - Kelner, ale w moim ratatoille jest kiełbasa - No, bo to takie mięsne rataoille - No ale jak mięsne ratatoille? Przecież ratatoille nie robi się z mięsa! No właśnie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To tak jak z lesbijkami...niby chłopa nie potrzebują ale sobie dogadzają sztucznymi penisami
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A co to producenci mięsa mają monopol na nazwę "kabanosy"?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To tak jak by gej poszedł na randkę z innym gejem przebranym za kobietę..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wystarczyłoby zapakować pięć marchewek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O matko, narodzie ciemny... Kabanos, kotlet itd. to po prostu nazwa sposobu przyrządzenia potrawy. Nie ma nic wspólnego z zawartością. Tak jak może być sałatka z sałatą, a może być też taka, gdzie tej sałaty nie ma a sałatką jest (np. na święta, z majonezem, która została okrzyknięta królową stołu). A jak ten argument nie przemawia, to czemu parówki to są też berlinki, frankfuterki, serdelki i jak kto tam jeszcze nazwie, a to dalej jest PARÓWKA!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane