Na dwór wychodzą pany, a na pole chłopy - o czym tu dyskutować...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
ano: bo pana stać, żeby najpierw mieć dwór, potem wieś, a za wsią pole. chłop zaś musi pod próg sam orać, bo rądek kartofly więcej to być albo nie być na przednówku... to chyba z galicyjskiej biedy. bez obrazy, Krakusy, jam z Podlasia, tam nadal zabór w najlepsze trwa.
Chłop szedł do pana "na dwór" a pan, jak był łaskaw, do chłopa "na pole". A tak na poważnie to jedna z teorii głosi, że "na dwór" to rusycyzm, od rosyjskiego "двор" czyli podwórze. Pewnie dlatego jest tak popularne na terenach dawnego zaboru rosyjskiego.
Dawno temu, po wojnie, Kraków był opustoszały. Dlatego komunistyczne władze postanowiły zaludnić to piękne miasto, tyle, że byle kim. Nadciągali najgorszych wieśniaków. Takich, którzy nie potrafili się wypróżniać inaczej niż w wychodku na zewnątrz budynku i wychodzili na pole, nie na podwórko. Z tego wszystkiego zostało to "pole" i cały szereg ułomności.
Dawno temu, po wojnie, Kraków był opustoszały. Dlatego komunistyczne władze postanowiły zaludnić to piękne miasto, tyle, że byle kim. Nadciągali najgorszych wieśniaków. Takich, którzy nie potrafili się wypróżniać inaczej niż w wychodku na zewnątrz budynku i wychodzili na pole, nie na podwórko. Z tego wszystkiego zostało to "pole" i cały szereg ułomności.
Na czasie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na dwór wychodzą pany, a na pole chłopy - o czym tu dyskutować...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ano: bo pana stać, żeby najpierw mieć dwór, potem wieś, a za wsią pole. chłop zaś musi pod próg sam orać, bo rądek kartofly więcej to być albo nie być na przednówku... to chyba z galicyjskiej biedy. bez obrazy, Krakusy, jam z Podlasia, tam nadal zabór w najlepsze trwa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
U mnie wychodzi się przed dom lub na podwórko.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na podwórko ;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chłop szedł do pana "na dwór" a pan, jak był łaskaw, do chłopa "na pole". A tak na poważnie to jedna z teorii głosi, że "na dwór" to rusycyzm, od rosyjskiego "двор" czyli podwórze. Pewnie dlatego jest tak popularne na terenach dawnego zaboru rosyjskiego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dawno temu, po wojnie, Kraków był opustoszały. Dlatego komunistyczne władze postanowiły zaludnić to piękne miasto, tyle, że byle kim. Nadciągali najgorszych wieśniaków. Takich, którzy nie potrafili się wypróżniać inaczej niż w wychodku na zewnątrz budynku i wychodzili na pole, nie na podwórko. Z tego wszystkiego zostało to "pole" i cały szereg ułomności.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dawno temu, po wojnie, Kraków był opustoszały. Dlatego komunistyczne władze postanowiły zaludnić to piękne miasto, tyle, że byle kim. Nadciągali najgorszych wieśniaków. Takich, którzy nie potrafili się wypróżniać inaczej niż w wychodku na zewnątrz budynku i wychodzili na pole, nie na podwórko. Z tego wszystkiego zostało to "pole" i cały szereg ułomności.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na Śląsku wychodzi się na powierzchnię.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na pole orać
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A może po prostu... Wychodzi się na zewnątrz...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane