Przez 25 lat tak zwany wymiar sprawiedliwości był kpiną ze sprawiedliwości i zdrowego rozsądku, ba - wszelkiej logiki.
Przez 30 lat jakoś nie obserwuje ów profesor opresję, która spotyka Polaków.
A przecież PIS nie chce w zasadzie niczego innego, jak wymienić obsadę sądów na swoich.
W zasadzie niczego nie chce zmieniać.
To, że obecnie sądy w jakiejś minimalnej mierze stają okoniem przypadkiem broniąc praw Polaków, to tylko skutek walki psów o kość pod dywanem.
Sądownictwo wymaga radykalnej reformy i rozliczenia, bez tego nic nie będzie.
Oczywiście PIS może tylko pogorszyć sprawę.
Przez 25 lat tak zwany wymiar sprawiedliwości był kpiną ze sprawiedliwości i zdrowego rozsądku, ba - wszelkiej logiki. Przez 30 lat jakoś nie obserwuje ów profesor opresję, która spotyka Polaków. A przecież PIS nie chce w zasadzie niczego innego, jak wymienić obsadę sądów na swoich. W zasadzie niczego nie chce zmieniać. To, że obecnie sądy w jakiejś minimalnej mierze stają okoniem przypadkiem broniąc praw Polaków, to tylko skutek walki psów o kość pod dywanem. Sądownictwo wymaga radykalnej reformy i rozliczenia, bez tego nic nie będzie. Oczywiście PIS może tylko pogorszyć sprawę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane