Pracowałem w firmie sprzedającej materiały izolacyjne, spotkałem się na remoncie domu w Supraślu pod Białymstokiem. Spóźniłem się i inwestor musiał jechać więc zostałem z żoną. Rozmawiamy o dociepleniu budynku, pracuję w branży więc zazwyczaj pytam ile działka kosztowała czy są jakieś do kupienia itd. Kobieta rzuca hasło (nie pamiętam dokładnie ile) ale na moje oko jakieś 20% wartości. Ciągnę rozmowę czy są tu jeszcze jakieś okazje chętnie kupię, a miła pani przy herbacie wyjaśnia mąż jest leśnikiem posiadłość jest po lasach państwowych kupiona w przetargu, jadę dalej iż chętnie wezmę udział w
W przetargu, a ona wyjaśnia jak to działa, mąż jest dyrektorem i do przetargu stają koledzy aby tylko byli na piśmie, obiekt ma kupić ten kto ma kupić za 10-20% faktycznej wartości, dzielą się z kolegami i tyle. Po rozmowie a rozmawialiśmy ponad godzinę jak patrz na leśniczą ku**ę mam ochotę zaje**ć mu w ryj gdyż tam jest istna patologia budynki sprzedawane na lewo, drzewo wycinane i sprzedawane na lewo. Gdyby zlustrować leśników wyszłoby 70-80% zwykłych do kryminału i 100% od kierownika wyżej pisiory przy nich to amatorka. Tam jest normalna mafia
Dobrze się prawakom j.bie na naszym chlebie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niektórzy to mają szczęście do okazji. Jak ja pytałem ile za ruderę na wsi podlaskiej, gdzie psy d**ami szczekają, to 100 000 było za cienko.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O koorwa uprzedził osrajtka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pracowałem w firmie sprzedającej materiały izolacyjne, spotkałem się na remoncie domu w Supraślu pod Białymstokiem. Spóźniłem się i inwestor musiał jechać więc zostałem z żoną. Rozmawiamy o dociepleniu budynku, pracuję w branży więc zazwyczaj pytam ile działka kosztowała czy są jakieś do kupienia itd. Kobieta rzuca hasło (nie pamiętam dokładnie ile) ale na moje oko jakieś 20% wartości. Ciągnę rozmowę czy są tu jeszcze jakieś okazje chętnie kupię, a miła pani przy herbacie wyjaśnia mąż jest leśnikiem posiadłość jest po lasach państwowych kupiona w przetargu, jadę dalej iż chętnie wezmę udział w
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W przetargu, a ona wyjaśnia jak to działa, mąż jest dyrektorem i do przetargu stają koledzy aby tylko byli na piśmie, obiekt ma kupić ten kto ma kupić za 10-20% faktycznej wartości, dzielą się z kolegami i tyle. Po rozmowie a rozmawialiśmy ponad godzinę jak patrz na leśniczą ku**ę mam ochotę zaje**ć mu w ryj gdyż tam jest istna patologia budynki sprzedawane na lewo, drzewo wycinane i sprzedawane na lewo. Gdyby zlustrować leśników wyszłoby 70-80% zwykłych do kryminału i 100% od kierownika wyżej pisiory przy nich to amatorka. Tam jest normalna mafia
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane