Na pierwszym obrazku widać ludzi przerażonych zarazą, która wymiatała całe wioski. Sterty trupów, syf, kiła i mogiła. Nic dziwnego, że się tego obawiano.
Kogoś musiało nieżle pop.......ć, żeby to porównywać to grypą (przeżywalność na poziomie 99,7%)...
Nawiasem mówiąc, ludzie mają po prostu dość nakazów i zakazów, które zmieniają się co kilka dni i w rezultacie ch..a dają :)
Zapomniałeś wspomnieć, że 80% w ogóle przechodzi tą "śmiercionośną" chorobę bezobjawowo. Ludzie są głupi, gdyby nie mieli TV, to by nawet nie wiedzieli, że jest jakaś choroba, bo wszystko funkcjonowałoby normalnie...
W tym tygodniu skończyłem izolację, bo miałem pozytywny wynik na covid i patrząc na to od strony chorego, mogę się podpisać pod tym, że nie wirus jest śmiercionośny, tylko opieka zdrowotna. Już mówię o co mi chodzi. Wirus wywołuje zapalenie płuc, które może doprowadzić do śmierci. Problem w tym, że zapalenie płuc nie boli, nie wiesz czy go masz i w jakim jesteś stanie. Kiedy otrzymasz pozytywny wynik, nikt Cię nawet nie osłucha, nie zbada, masz nakaz siedzenia w domu i prośbę, aby dzwonić jak się pogorszy.
Więc siedzisz w domu i czekasz, aż powikłania z zapalenia będą tak duże, że zacznie Cię dusić, ale wtedy już jest za późno i dowiadujesz się, że od tygodnia masz przesiedziane zapalenie płuc, które zrobiło już takie spustoszenie, że lądujesz w szpitalu, ale stan nie zagraża życiu, więc jesteś odsyłany do domu tak szybko jak to możliwe. Tak wygląda leczenie covida w skrócie. Po tym co przeszedłem śmieszą mnie informacje podawane w tv. To brak opieki nad pacjentem na czas jest główną przyczyną zgonów, nie covid.
Jeśli ponad rok temu byś miał zapalenie płuc, każdy lekarz by Cię przyjął, tak samo jakbyś miał ospę, wirusa czy jakąkolwiek chorobę zakaźną, ale jak masz covid, to jesteś traktowany jak zgniłe jajo. Chore jest podejście do tego i gdyby nie media, byłby on traktowany jak każdy inny wirus. Raporty z 2020 roku wskazują, że więcej osób zmarło na grypę + zapalenie płuc niż covid + zapalenie płuc, ale wtedy się o tym nie mówiło, a z covida zrobiono pandiemię i upadek gospodarki.
A co ta pierwsza z lewej ma z nosem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Coś typu czarne confetti spada z góry jak widzę. Pewnie przysłoniło.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
po prostu ludzie odwykli od umierania z powodu zarazy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na pierwszym obrazku widać ludzi przerażonych zarazą, która wymiatała całe wioski. Sterty trupów, syf, kiła i mogiła. Nic dziwnego, że się tego obawiano. Kogoś musiało nieżle pop.......ć, żeby to porównywać to grypą (przeżywalność na poziomie 99,7%)... Nawiasem mówiąc, ludzie mają po prostu dość nakazów i zakazów, które zmieniają się co kilka dni i w rezultacie ch..a dają :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Fajnie, że dałeś głos i już wiadomo, do której kategorii należysz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
100% prawda,
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zapomniałeś wspomnieć, że 80% w ogóle przechodzi tą "śmiercionośną" chorobę bezobjawowo. Ludzie są głupi, gdyby nie mieli TV, to by nawet nie wiedzieli, że jest jakaś choroba, bo wszystko funkcjonowałoby normalnie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To zdjęcie jest z 2017 roku jak jeszcze covida nie było. Daj jakieś aktualne zdjęcie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Podejście do zarazy w czasach renesansu została uwieczniona przez Boccaccia w "Dekameronie"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W USA niektóre Stany zniosły lockdown i jakoś wzrostu zachorowań nie ma
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko że zmieniła się definicja zarazy, kiedyś podczas zarazy trup ścielił się gęsto A teraz zaraza to temperatura ciała 38*C
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W tym tygodniu skończyłem izolację, bo miałem pozytywny wynik na covid i patrząc na to od strony chorego, mogę się podpisać pod tym, że nie wirus jest śmiercionośny, tylko opieka zdrowotna. Już mówię o co mi chodzi. Wirus wywołuje zapalenie płuc, które może doprowadzić do śmierci. Problem w tym, że zapalenie płuc nie boli, nie wiesz czy go masz i w jakim jesteś stanie. Kiedy otrzymasz pozytywny wynik, nikt Cię nawet nie osłucha, nie zbada, masz nakaz siedzenia w domu i prośbę, aby dzwonić jak się pogorszy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Więc siedzisz w domu i czekasz, aż powikłania z zapalenia będą tak duże, że zacznie Cię dusić, ale wtedy już jest za późno i dowiadujesz się, że od tygodnia masz przesiedziane zapalenie płuc, które zrobiło już takie spustoszenie, że lądujesz w szpitalu, ale stan nie zagraża życiu, więc jesteś odsyłany do domu tak szybko jak to możliwe. Tak wygląda leczenie covida w skrócie. Po tym co przeszedłem śmieszą mnie informacje podawane w tv. To brak opieki nad pacjentem na czas jest główną przyczyną zgonów, nie covid.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeśli ponad rok temu byś miał zapalenie płuc, każdy lekarz by Cię przyjął, tak samo jakbyś miał ospę, wirusa czy jakąkolwiek chorobę zakaźną, ale jak masz covid, to jesteś traktowany jak zgniłe jajo. Chore jest podejście do tego i gdyby nie media, byłby on traktowany jak każdy inny wirus. Raporty z 2020 roku wskazują, że więcej osób zmarło na grypę + zapalenie płuc niż covid + zapalenie płuc, ale wtedy się o tym nie mówiło, a z covida zrobiono pandiemię i upadek gospodarki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Porównanie raportów zgonów grypa + zaplenie płuc z 2019 i covid + zapalenie płuc z 2020*
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
„Zaraza”? W średniowieczu nikt by nawet na to iwagi nie zwrócił...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
*uwagi oczywiście, przydała by się edycja komentarzy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Raczej miliardy na propagandę😂😂😂😂
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To już rok pandemii a my dalej nie wiemy jak to się przenosi bo maseczki jakoś nie pomagają.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane