Reklama
Reklama

Komentarze

12
B
BB55 Bóg Wiochy

u nas na koniec roku szkolnego jakimś dziwnym trafem gubił się dziennik. Wtedy to dopiero było przerąbane. Nie dość że przesłuchania to jeszcze klasówka za klasówką :/

[Usunięty użytkownik]

I słusznie. Gdybyście przykładali sie do nauki, szczególnie historii, nauk społecznych, religioznawstwa, to nie było by takiego chlewu w tym pięknym kraju, bo potrafili byście podejmować prawidłowe decyzje. A tak ? Miałkość wygrała z jakością..

D
darek22722 Wieśniak

U nas zgubił się dziennik na zakończenie semestru i trzeba było wszystko zaliczyć w dwa tyg. Aaale niestety doszli do tego przez kogo się zgubił

H
hanss66 Łowca

Nigdy nie dopisałem sobie oceny a nie byłem jakimś super zdolnym uczniem .

K
Kulawy1948 Master

Numer 5 w dzienniku to jakiś orzeł z pisdu napewno same 1

V
vacarius Master

Ci co sobie dopisywali 5+ pewnie są dziś za pisem. A nauczycielka takich ocen nawet nie stawia i się domyśliła.

P
PKat666999 Wieśniak

Tak było z matmy 😁

D
DuPRL Wieśniak

He he jak nauczycielka kazała zanieś dziennik do pokoju nauczycielskiego to była szybka akcja,krótka piłka

Z
Zetar Szyderca

Szybka piłka, bo nauczyciele w ten sposób sprawdzali, kto jest oszustem i de**lem, a kto tylko de**lem.

C
colaczek Wieśniak

Dopisywaliśmy w technikum przez 3 lata. W klasie maturalnej na koniec roku gość od matmy wystawił na 25 uczniów 21 ocen miernych. Nikt nie zaprotestował. Matura wtedy nie była obowiązkowa z matmy więc gość powiedział żebyśmy nawet nie próbowali jej zdawać. 4 osoby się odważyły. Matematyk sam podał im ściągi.

G
Gruber Snajper

Mój koszmar!

O
Overclocker1988 Wieśniak

Ja nie dopisywalem bo odrazu to bylo wykrywane ja tylko z 1 robilem 4 i to mi wystarczylo ?

Reklama