W głowie się nie mieści ilu jest jeszcze takich kierowców, którzy nie wiedzą co to jest "korytarz życia". Można ich wrzucić do jednego wora razem z "szeryfami lewego pasa".
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Właśnie mi się wydaje, że to jeden z tych szeryfów.
Ja też wczoraj jechałem A4 w stronę Łodzi, 2x korek i brak korytarza życia, tylko ja, drugie auto przede mną
, i trzecie za mną, lewa strona, na prawej wszyscy przy osi jezdni. Ulewny deszcz, nagminny brak oświetlenia z tyłu, większość jadących na światłach dziennych nie włączyła świateł mijania, auta prawie niewidoczne. Mrugam jednemu, równam się z nim z prawej, bo ciągle jedzie lewym, nawet nie spojrzy, wyprzedzam, wjeżdżam przed niego, daję sygnały tylnym przeciwmgielnym, zero reakcji. Jazda lewym pasem na autostradzie nagminna, choć lewy wolny. Mieszkam w kraju id****w.
Właśnie z tego powodu ten korytarz to jest czysta głupota. Karetka pojechałaby awaryjnym i nikt nie musiałby robić tych durnych korytarzy, a tak zawsze znajdzie się ktoś kto nie zjedzie, ktoś stanie na ukos, ktoś ma większy samochód, tirem nie wymanewruje i trudno przejechać.
a ty jesteś taki głupi, czy może w życiu nie miałeś prawka i nie znasz przepisów, jednocześnie nie rozumiesz co znaczy czas dojazdu karetki do rannego, umierającego?
Nikt nie może jechać awaryjnym, nawet karetka, bo to jest pas awaryjny, jeśli będzie tam stało zepsute auto, a w korkach zdarza się to często, to nie ma szans, żeby jej ustąpić. Będzie to trwało kilka minut, a w walce o życie ważna jest każda sekunda. Zapoznaj się z przepisami, a potem się wypowiadaj.
widzę, że nie zrozumieliście sensu wypowiedzi, a więc podpowiem wam. Znam przepisy i twierdzę, że są id**tyczne. To, że są takie a nie inne przepisy nie zabrania mówienia mi, że są głupie. Po co gdybać, że na awaryjnym będzie ktoś stał? Prawie nigdy nie ma to miejsca, natomiast jak widać na załączonym obrazku ( i wielu innych przykładach ) zawsze będzie ktoś blokował ten pseudo korytarz życia.
W Polsce dopiero uczymy się kultury jazdy autostradami ponieważ mamy je stosunkowo od niedawna. Korytarz życia jest świadomym ustąpieniem miejsca dla ewentualnego przejazdu służb. Jazda pasem awaryjnym wiąże się z ryzykiem ,że ze stojącego w korku pojazdu ktoś nieświadomie zacznie wysiadać i dla np. ratowników jest to dodatkowy stres
Z jednej strony takim matołom należałoby zabierać prawo jazdy za skrajną głupotę, ale z drugiej to może w tym przypadku to jest geniusz, który specjalnie blokuje żeby większe de**le nie mieli pomysłu zawracać i jechać pod prąd korytarzem życia.
W Polsce dopiero uczymy się kultury jazdy autostradami ponieważ mamy je stosunkowo od niedawna. Korytarz życia jest świadomym ustąpieniem miejsca dla ewentualnego przejazdu służb. Jazda pasem awaryjnym wiąże się z ryzykiem ,że ze stojącego w korku pojazdu ktoś nieświadomie zacznie wysiadać i dla np. ratowników jest to dodatkowy stres
W głowie się nie mieści ilu jest jeszcze takich kierowców, którzy nie wiedzą co to jest "korytarz życia". Można ich wrzucić do jednego wora razem z "szeryfami lewego pasa".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Właśnie mi się wydaje, że to jeden z tych szeryfów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wczoraj jechałem A4 i stojąc w korku zrobiliśmy szybko korytarz zycia karetka nawet się nie zatrzymała
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja też wczoraj jechałem A4 w stronę Łodzi, 2x korek i brak korytarza życia, tylko ja, drugie auto przede mną , i trzecie za mną, lewa strona, na prawej wszyscy przy osi jezdni. Ulewny deszcz, nagminny brak oświetlenia z tyłu, większość jadących na światłach dziennych nie włączyła świateł mijania, auta prawie niewidoczne. Mrugam jednemu, równam się z nim z prawej, bo ciągle jedzie lewym, nawet nie spojrzy, wyprzedzam, wjeżdżam przed niego, daję sygnały tylnym przeciwmgielnym, zero reakcji. Jazda lewym pasem na autostradzie nagminna, choć lewy wolny. Mieszkam w kraju id****w.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szeryfy, antyszczepionkowcy, patole... Kiedy to się wszystko tak zyebalo?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie matoł tylko panisko, któremu wszystko wolno
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Właśnie z tego powodu ten korytarz to jest czysta głupota. Karetka pojechałaby awaryjnym i nikt nie musiałby robić tych durnych korytarzy, a tak zawsze znajdzie się ktoś kto nie zjedzie, ktoś stanie na ukos, ktoś ma większy samochód, tirem nie wymanewruje i trudno przejechać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a ty jesteś taki głupi, czy może w życiu nie miałeś prawka i nie znasz przepisów, jednocześnie nie rozumiesz co znaczy czas dojazdu karetki do rannego, umierającego?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nikt nie może jechać awaryjnym, nawet karetka, bo to jest pas awaryjny, jeśli będzie tam stało zepsute auto, a w korkach zdarza się to często, to nie ma szans, żeby jej ustąpić. Będzie to trwało kilka minut, a w walce o życie ważna jest każda sekunda. Zapoznaj się z przepisami, a potem się wypowiadaj.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
widzę, że nie zrozumieliście sensu wypowiedzi, a więc podpowiem wam. Znam przepisy i twierdzę, że są id**tyczne. To, że są takie a nie inne przepisy nie zabrania mówienia mi, że są głupie. Po co gdybać, że na awaryjnym będzie ktoś stał? Prawie nigdy nie ma to miejsca, natomiast jak widać na załączonym obrazku ( i wielu innych przykładach ) zawsze będzie ktoś blokował ten pseudo korytarz życia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W Polsce dopiero uczymy się kultury jazdy autostradami ponieważ mamy je stosunkowo od niedawna. Korytarz życia jest świadomym ustąpieniem miejsca dla ewentualnego przejazdu służb. Jazda pasem awaryjnym wiąże się z ryzykiem ,że ze stojącego w korku pojazdu ktoś nieświadomie zacznie wysiadać i dla np. ratowników jest to dodatkowy stres
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z jednej strony takim matołom należałoby zabierać prawo jazdy za skrajną głupotę, ale z drugiej to może w tym przypadku to jest geniusz, który specjalnie blokuje żeby większe de**le nie mieli pomysłu zawracać i jechać pod prąd korytarzem życia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W Polsce dopiero uczymy się kultury jazdy autostradami ponieważ mamy je stosunkowo od niedawna. Korytarz życia jest świadomym ustąpieniem miejsca dla ewentualnego przejazdu służb. Jazda pasem awaryjnym wiąże się z ryzykiem ,że ze stojącego w korku pojazdu ktoś nieświadomie zacznie wysiadać i dla np. ratowników jest to dodatkowy stres
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane