W tym przypadku jest zwykłym dziadem wyzyskiwaczem, i nie ważne czy katolik, jehowy, żyd, ateista czy inna sekta. Pracowałem z różnymi "szefami", i różnie bywało - jeden miał za punkt honoru by wszystkich wypłacić, inny nie dość że się spóźniał, to jeszcze głupio cwaniakował. W Polsce nie ma dobrych przepisów chroniących ludzi przed nadużyciami i oszustami.
Szef na pewno jest prawackim katolikiem i członkiem PiSobory.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W tym przypadku jest zwykłym dziadem wyzyskiwaczem, i nie ważne czy katolik, jehowy, żyd, ateista czy inna sekta. Pracowałem z różnymi "szefami", i różnie bywało - jeden miał za punkt honoru by wszystkich wypłacić, inny nie dość że się spóźniał, to jeszcze głupio cwaniakował. W Polsce nie ma dobrych przepisów chroniących ludzi przed nadużyciami i oszustami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane