A jesteś pewny, że nie. Wystarczy, że wkładając najpierw dotkniesz do styku z prądem i cię porazi. Masz 50% szansy, bo równie dobrze możesz najpierw dotknąć styku "0" i wtedy nic ci się nie stanie. Ot taka "elektryczna ruletka:.
esbek3@ fajnie wyliczyłeś te procenty... tyle że, jeżeli nie będzie przepływu prądu nic ci się nie stanie... no chyba że procenty weżniesz ze szkła to jest spora szansa że się przewrócisz i nabijesz sobie guza... Snickers65@ a jak gimbys takie coś w tyłek wsadzi to będzie krzywda, chyba że bywa na zakrystii to przyzwyczajony...
esbek3, to taki ruski matematyk pasuje do tej reszty co ją opisałem. Nie masz pojęcia to nie pisz o procentach bo RutellFull zrobi ci krzywdę, na plebanii.
@ruterFull i @snicers65, akurat w tym temacie @esbek3 ma rację. Jeżeli wkładając ten "klucz" do gniazdka dotkniesz najpierw styku fazowego, a nie masz wyłącznika różnicow*prądowego to poczujesz dziwne "łaskotanie", a następnie nastąpi zwarcie i wywali bezpiecznik. Jeśli dotkniesz najpierw dotkniesz "0" to nic nie poczujesz i wywali bezpiecznik. Ot, zwykła znajomość elektrotechniki, temat za skomplikowany dla tępego lewactwa
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Wywalić to można g**j na pole a bezpiecznik zostaje WYZWOLONY.
@ruterfull, gdybyś miał chociaż mgliste pojęcie o elektryce to byś nie pisał takich herezji. Wprawdzie nikt mi nie płaci za udzielanie korepetycji, ale ci wyjaśnię. Ptaki na przewodach elektrycznych nie giną ponieważ, siedzą na JEDNYM przewodzie i prąd przez ich organizm nie płynie (brak różnicy potencjałów). Gdyby ptaszek dotknął drugiego przewodu lub ziemi nastąpiłoby zamknięcie obwodu i popłynąłby prąd i poraził go. Nie wypowiadaj się w tematach, o których nie masz pojęcia!
kicaj997@ właśnie sam sobie zaprzeczyłeś... pomyśl logicznie zanim zaczniesz wykładać komuś korepetycje... ptaka nie zabije póki ma styczność z jednym przewodem i tylko tu masz racje... i w gniazdku będzie analogicznie tak samo (chyba że się uziemisz to kopnie)... a na marginesie ptaki na przewodzie nie siedzą tylko kucają bo jakby siedziały, jak ty to nazywasz, to by im nóżki zwisały...
kicaj 997, nie ćmij ludzi swoimi bredniami. Można się dotknąć jednego fazowego przewodu i jeśli jesteś odizolowany od potencjału ziemi to nic ci się nie stanie.Cytuje "Nie wypowiadaj się w tematach, o których nie masz pojęcia!"
Ja pier...le, dwóch geniuszy elektrotechniki się trafiło. snickers65 a co ja napisałem? Ptak na przewodzie nie ma kontaktu z inną fazą, przewodem zerowym czy ziemią, bo jest ODIZOLOWANY powietrzem. Weźcie sobie jeden z drugim gwóźdź do ręki i wsadźcie do gniazdka, do styku fazowego, jeśli nie stoicie na grubym izolatorze i nie macie zabezpieczenia różnicow*prądowego poznacie magię przepływu prądu. W warunkach domowych rzadko kiedy jesteś na tyle odizolowany od ziemi, żeby cie 230V z gniazdka nie je...ło. Ku...wa, XXI w. a ja muszę wyjaśniać takie oczywistości, ręce opadają...
Snickers65@ ten wyżej to mógłby być politykiem, bo elektrykiem to raczej nie (chyba że brakuje mu praktyki)... Bo najpierw gada jakieś bzdury przytakując innemu a jak chyba załapał, że z każdą wypowiedzią wychodzi na co raz większego eugeniusza, szybko zmienia front wypowiedzi i zaczyna wpierać że od początku mówił właściwie... a na marginesie używając fachowego słownictwa fachowych urządzeń zabezpieczających wypadało by znać podstawową zasadę działania tych urządzeń...
@ruterFull, myślałem, że elektrotechnika jest twoim największym problem, ale nie, widzę, że twoim jeszcze większym problemem jest rozumienie czytanego tekstu. Daj może komuś do przeczytania to co napisałem i niech ci to wytłumaczy tak, żebyś zrozumiał... rysunki jakieś czy coś... Krytykujesz mój komentarz, a potem... piszesz dokładnie to samo co ja. Co tu się odjaniepawla?
kicaj997@ przeczytaj swój wpis z "2021-10-22 22:00:52" w oparciu o wpis Snickers65 a później weź się za politykę i schyl czoła mówiąc sam się zamotałem z tym dotykaniem jednego"fazowego" czy potem "jeśli 0"... Zasadniczo: jak już to "N" z potencjałem równym zero (bynajmniej w teorii), różnico-prądowy nie działa na zwarcie tylko na różnice prądów... a zwarcie wybije bezpiecznik... temat rzeka i teoria teorią ale praktycznie to może wydarzyć się wszystko... zbyt wiele zmiennych by na wiocha dyskutować... są specjalistyczne fora i tam można gdybać... Tu napisze jedno "PRĄD MOŻE ZROBIĆ KRZYWDĘ"
widzę, że dalej nie rozumiesz co napisałem. Rozłożę wpis na czynniki pierwsze, może zrozumiesz. Cyt.:"Jeżeli wkładając ten "klucz" do gniazdka dotkniesz najpierw styku fazowego, a nie masz wyłącznika różnicow*prądowego to poczujesz dziwne "łaskotanie", a następnie nastąpi zwarcie i wywali bezpiecznik." Tłumaczę: jeśli kawałek nieizolowanego przewodnika włożysz do gniazdka celem wywołania zwarcia tak nieudolnie, że najpierw dotknie styku fazowego a następnie dopiero zerowego to przed zwarciem poczujesz przepływ prądu przez siebie. Dla ułatwienia wyłącznik różnicow*prądowy pomijam. Nadążasz?
No, to idziemy dalej. Cyt.:"Jeśli dotkniesz najpierw dotkniesz "0" to nic nie poczujesz i wywali bezpiecznik" Tłumaczenie: działasz jak wyżej z tym, że zwora najpierw dotyka styku zerowego a ułamek sekundy później fazowego. W wyniku zwarcia zadziała bezpiecznik nadprądowy a ty nie poczujesz nic. Ad. wyłącznika R-P, gdzie napisałem, że zwarcie go uruchomi? Napisałem wyraźnie, że ZWARCIE uruchomi bezpiecznik. Myślę, że takie wyjaśnienie spowoduje, że zrozumiesz mój komentarz, jeśli i tego nie ogarniesz to ja dziękuję za uwagę.
P.S. "Bynajmniej" to nie to samo co "przynajmniej". "Bynajmniej" to zaprzeczenie, np.: jeśli ktoś cie zapyta czy umiesz czytać ze zrozumieniem, spokojnie możesz odpowiedzieć "Bynajmniej!"
jest takie powiedzenie: z głupim się nie dyskutuje bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu później pokona doświadczeniem... dyskusja z głupio-mądrym a jest jeszcze bardziej ryzykowna i też podobnie jak z tym poprzednim też nic nie wnosi do mojego życiorysu... także żyj w swoim teoretycznym życiu... "bynajmniej w teorii" pozdrawiam Cię serdecznie...
Obwód zamknie się przez drucik i przez człowieka nie przepłynie prąd. Prędzej można zostać porażonym wkładając jeden drucik do gniazdka i jeszcze trafić na przewód fazowy i to tylko w starej instalacji, bo w nowych zaraz wyskoczy zabezpieczenie różnicowo-pradowe bo obwód zamknie się do ziemi.
widzę, że dalej nie rozumiesz co napisałem. Rozłożę wpis na czynniki pierwsze, może zrozumiesz. Cyt.:"Jeżeli wkładając ten "klucz" do gniazdka dotkniesz najpierw styku fazowego, a nie masz wyłącznika różnicow*prądowego to poczujesz dziwne "łaskotanie", a następnie nastąpi zwarcie i wywali bezpiecznik." Tłumaczę: jeśli kawałek nieizolowanego przewodnika włożysz do gniazdka celem wywołania zwarcia tak nieudolnie, że najpierw dotknie styku fazowego a następnie dopiero zerowego to przed zwarciem poczujesz przepływ prądu przez siebie. Dla ułatwienia wyłącznik różnicow*prądowy pomijam. Nadążasz?
Głupie gimbusy i reszta osłow myślą, że tym można sobie zrobić krzywdę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja to sprzedaję jako klucz do pobierania specjalnych zniżek na prąd dla członków i sympatyków partii pis
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
De**li jest pełno.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dokładnie, narzędzie do wywalenia bezpiecznika, nic się nie stanie poza tym :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A jesteś pewny, że nie. Wystarczy, że wkładając najpierw dotkniesz do styku z prądem i cię porazi. Masz 50% szansy, bo równie dobrze możesz najpierw dotknąć styku "0" i wtedy nic ci się nie stanie. Ot taka "elektryczna ruletka:.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
esbek3@ fajnie wyliczyłeś te procenty... tyle że, jeżeli nie będzie przepływu prądu nic ci się nie stanie... no chyba że procenty weżniesz ze szkła to jest spora szansa że się przewrócisz i nabijesz sobie guza... Snickers65@ a jak gimbys takie coś w tyłek wsadzi to będzie krzywda, chyba że bywa na zakrystii to przyzwyczajony...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
esbek3, to taki ruski matematyk pasuje do tej reszty co ją opisałem. Nie masz pojęcia to nie pisz o procentach bo RutellFull zrobi ci krzywdę, na plebanii.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@ruterFull i @snicers65, akurat w tym temacie @esbek3 ma rację. Jeżeli wkładając ten "klucz" do gniazdka dotkniesz najpierw styku fazowego, a nie masz wyłącznika różnicow*prądowego to poczujesz dziwne "łaskotanie", a następnie nastąpi zwarcie i wywali bezpiecznik. Jeśli dotkniesz najpierw dotkniesz "0" to nic nie poczujesz i wywali bezpiecznik. Ot, zwykła znajomość elektrotechniki, temat za skomplikowany dla tępego lewactwa
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wywalić to można g**j na pole a bezpiecznik zostaje WYZWOLONY.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kicaj997@ jakbyś w swojej teorii miał racje to wszystkie ptaszki kucające na liniach energetycznych były by martwe...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@ruterfull, gdybyś miał chociaż mgliste pojęcie o elektryce to byś nie pisał takich herezji. Wprawdzie nikt mi nie płaci za udzielanie korepetycji, ale ci wyjaśnię. Ptaki na przewodach elektrycznych nie giną ponieważ, siedzą na JEDNYM przewodzie i prąd przez ich organizm nie płynie (brak różnicy potencjałów). Gdyby ptaszek dotknął drugiego przewodu lub ziemi nastąpiłoby zamknięcie obwodu i popłynąłby prąd i poraził go. Nie wypowiadaj się w tematach, o których nie masz pojęcia!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kicaj997@ właśnie sam sobie zaprzeczyłeś... pomyśl logicznie zanim zaczniesz wykładać komuś korepetycje... ptaka nie zabije póki ma styczność z jednym przewodem i tylko tu masz racje... i w gniazdku będzie analogicznie tak samo (chyba że się uziemisz to kopnie)... a na marginesie ptaki na przewodzie nie siedzą tylko kucają bo jakby siedziały, jak ty to nazywasz, to by im nóżki zwisały...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kicaj 997, nie ćmij ludzi swoimi bredniami. Można się dotknąć jednego fazowego przewodu i jeśli jesteś odizolowany od potencjału ziemi to nic ci się nie stanie.Cytuje "Nie wypowiadaj się w tematach, o których nie masz pojęcia!"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja pier...le, dwóch geniuszy elektrotechniki się trafiło. snickers65 a co ja napisałem? Ptak na przewodzie nie ma kontaktu z inną fazą, przewodem zerowym czy ziemią, bo jest ODIZOLOWANY powietrzem. Weźcie sobie jeden z drugim gwóźdź do ręki i wsadźcie do gniazdka, do styku fazowego, jeśli nie stoicie na grubym izolatorze i nie macie zabezpieczenia różnicow*prądowego poznacie magię przepływu prądu. W warunkach domowych rzadko kiedy jesteś na tyle odizolowany od ziemi, żeby cie 230V z gniazdka nie je...ło. Ku...wa, XXI w. a ja muszę wyjaśniać takie oczywistości, ręce opadają...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Snickers65@ ten wyżej to mógłby być politykiem, bo elektrykiem to raczej nie (chyba że brakuje mu praktyki)... Bo najpierw gada jakieś bzdury przytakując innemu a jak chyba załapał, że z każdą wypowiedzią wychodzi na co raz większego eugeniusza, szybko zmienia front wypowiedzi i zaczyna wpierać że od początku mówił właściwie... a na marginesie używając fachowego słownictwa fachowych urządzeń zabezpieczających wypadało by znać podstawową zasadę działania tych urządzeń...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@ruterFull, myślałem, że elektrotechnika jest twoim największym problem, ale nie, widzę, że twoim jeszcze większym problemem jest rozumienie czytanego tekstu. Daj może komuś do przeczytania to co napisałem i niech ci to wytłumaczy tak, żebyś zrozumiał... rysunki jakieś czy coś... Krytykujesz mój komentarz, a potem... piszesz dokładnie to samo co ja. Co tu się odjaniepawla?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kicaj997@ przeczytaj swój wpis z "2021-10-22 22:00:52" w oparciu o wpis Snickers65 a później weź się za politykę i schyl czoła mówiąc sam się zamotałem z tym dotykaniem jednego"fazowego" czy potem "jeśli 0"... Zasadniczo: jak już to "N" z potencjałem równym zero (bynajmniej w teorii), różnico-prądowy nie działa na zwarcie tylko na różnice prądów... a zwarcie wybije bezpiecznik... temat rzeka i teoria teorią ale praktycznie to może wydarzyć się wszystko... zbyt wiele zmiennych by na wiocha dyskutować... są specjalistyczne fora i tam można gdybać... Tu napisze jedno "PRĄD MOŻE ZROBIĆ KRZYWDĘ"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
widzę, że dalej nie rozumiesz co napisałem. Rozłożę wpis na czynniki pierwsze, może zrozumiesz. Cyt.:"Jeżeli wkładając ten "klucz" do gniazdka dotkniesz najpierw styku fazowego, a nie masz wyłącznika różnicow*prądowego to poczujesz dziwne "łaskotanie", a następnie nastąpi zwarcie i wywali bezpiecznik." Tłumaczę: jeśli kawałek nieizolowanego przewodnika włożysz do gniazdka celem wywołania zwarcia tak nieudolnie, że najpierw dotknie styku fazowego a następnie dopiero zerowego to przed zwarciem poczujesz przepływ prądu przez siebie. Dla ułatwienia wyłącznik różnicow*prądowy pomijam. Nadążasz?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No, to idziemy dalej. Cyt.:"Jeśli dotkniesz najpierw dotkniesz "0" to nic nie poczujesz i wywali bezpiecznik" Tłumaczenie: działasz jak wyżej z tym, że zwora najpierw dotyka styku zerowego a ułamek sekundy później fazowego. W wyniku zwarcia zadziała bezpiecznik nadprądowy a ty nie poczujesz nic. Ad. wyłącznika R-P, gdzie napisałem, że zwarcie go uruchomi? Napisałem wyraźnie, że ZWARCIE uruchomi bezpiecznik. Myślę, że takie wyjaśnienie spowoduje, że zrozumiesz mój komentarz, jeśli i tego nie ogarniesz to ja dziękuję za uwagę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
P.S. "Bynajmniej" to nie to samo co "przynajmniej". "Bynajmniej" to zaprzeczenie, np.: jeśli ktoś cie zapyta czy umiesz czytać ze zrozumieniem, spokojnie możesz odpowiedzieć "Bynajmniej!"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jest takie powiedzenie: z głupim się nie dyskutuje bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu później pokona doświadczeniem... dyskusja z głupio-mądrym a jest jeszcze bardziej ryzykowna i też podobnie jak z tym poprzednim też nic nie wnosi do mojego życiorysu... także żyj w swoim teoretycznym życiu... "bynajmniej w teorii" pozdrawiam Cię serdecznie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To zabije co najwyżej korki, ten co zrobił tego mema na fizyce nie uważa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co najwyżej może się odwzorować termalnie na skórze
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Korki to są na butelkach od szampana.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prąd z gniazdka musiałby człowieka telepać 10 godzin w łapę aby zabić. Ale prawaki dostają zawału i giną po jednym telepnięciu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedyś to zrobiłem i wiem, że jest bo żyję
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Obwód zamknie się przez drucik i przez człowieka nie przepłynie prąd. Prędzej można zostać porażonym wkładając jeden drucik do gniazdka i jeszcze trafić na przewód fazowy i to tylko w starej instalacji, bo w nowych zaraz wyskoczy zabezpieczenie różnicowo-pradowe bo obwód zamknie się do ziemi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
raczej do testowania bezpieczników...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
widzę, że dalej nie rozumiesz co napisałem. Rozłożę wpis na czynniki pierwsze, może zrozumiesz. Cyt.:"Jeżeli wkładając ten "klucz" do gniazdka dotkniesz najpierw styku fazowego, a nie masz wyłącznika różnicow*prądowego to poczujesz dziwne "łaskotanie", a następnie nastąpi zwarcie i wywali bezpiecznik." Tłumaczę: jeśli kawałek nieizolowanego przewodnika włożysz do gniazdka celem wywołania zwarcia tak nieudolnie, że najpierw dotknie styku fazowego a następnie dopiero zerowego to przed zwarciem poczujesz przepływ prądu przez siebie. Dla ułatwienia wyłącznik różnicow*prądowy pomijam. Nadążasz?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane