Zasada stara jak Świat. Jeśli ktoś ma tytuł profesora a do tego robi karierę medialną, to z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, iż jest narzędziem firmy lub kogoś i bierze za to profity.
Nie wiedziałem, że tytuły profesorskie i media są "stare jak świat". Człowiek ciągle uczy się czegoś nowego. A co to jest "kariera medialna" u lekarza? Czy to może to, że media pytają się go o opinię w sprawach, w których jest uznanym w kraju autorytetem? Jeśli oskarżasz lekarza o branie łapówek czy niemoralne zachowanie, to czy złożyłeś już doniesienie do prokuratury lub okręgowej izby lekarskiej, przedstawiając DOWODY?
Zawsze Ci wpływowi uczeni stali obok władzy, wmawiając choćby, że zaćmienie to zemsta bogów. Ich zadaniem było precyzyjne wyliczenie cyklu. Jeśli jakiś uczony naprawdę poświęcił się nauce, zazwyczaj był biedny jak mysz kościelna. Teraz, nie ma z tym problemu - Ty głoś herezję a my zapłacimy profity.
Kiepsko u Ciebie z edukacją historyczną. To nie "uczeni" (rozumieni współcześnie) wmawiali, że zaćmienie jest zemstą bogów, tylko KAPŁANI, którzy w wielu kulturach byli jedynymi, którzy mogli się również nauką zajmować. "Jeśli jakiś uczony naprawdę poświęcił się nauce, zazwyczaj był biedny jak mysz kościelna" - nonsens. Uczeni często wywodzili się z bogatszych i uprzywilejowanych warstw społecznych, jak w starożytnej Grecji spośród wolnych obywateli, czy w Europie nowożytnej ze szlachty. Poza tym potrafili na siebie zarobić np. jako nauczyciele.
A jeśli to byli uczeni MEDYCY, to już w ogóle trudno sobie wyobrazić, jakim cudem mieliby być "biedni jak mysz kościelna" w czasach, gdzie nie było powszechnej państwowej służby zdrowia i każdy pacjent musiał za pomoc słono płacić. Nie odpowiedziałeś na pytanie: czy złożyłeś już doniesienie do prokuratury lub okręgowej izby lekarskiej, przedstawiając DOWODY?
Jak sobie przypomnę jak kiedyś wmawiali, że margaryna jest zdrowsza niż masło, teraz ci sami uczeni (lub ich uczniowie) odwracają wszystko do góry nogami, to żadnemu nie wierzę.
Ale przecież wystarczy "wyguglować" dorobek naukowy każdego z panów (pisownia zamierzona), co w dobie internetu nie jest problemem i wszystko staje się proste. Wszyscy płacą za internet a mało kto potrafi korzystać. Internet nie kończy się na wiocha.pl. Cynizm jest domeną ludzi inteligentnych.
Zasada stara jak Świat. Jeśli ktoś ma tytuł profesora a do tego robi karierę medialną, to z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, iż jest narzędziem firmy lub kogoś i bierze za to profity.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiedziałem, że tytuły profesorskie i media są "stare jak świat". Człowiek ciągle uczy się czegoś nowego. A co to jest "kariera medialna" u lekarza? Czy to może to, że media pytają się go o opinię w sprawach, w których jest uznanym w kraju autorytetem? Jeśli oskarżasz lekarza o branie łapówek czy niemoralne zachowanie, to czy złożyłeś już doniesienie do prokuratury lub okręgowej izby lekarskiej, przedstawiając DOWODY?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zawsze Ci wpływowi uczeni stali obok władzy, wmawiając choćby, że zaćmienie to zemsta bogów. Ich zadaniem było precyzyjne wyliczenie cyklu. Jeśli jakiś uczony naprawdę poświęcił się nauce, zazwyczaj był biedny jak mysz kościelna. Teraz, nie ma z tym problemu - Ty głoś herezję a my zapłacimy profity.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiepsko u Ciebie z edukacją historyczną. To nie "uczeni" (rozumieni współcześnie) wmawiali, że zaćmienie jest zemstą bogów, tylko KAPŁANI, którzy w wielu kulturach byli jedynymi, którzy mogli się również nauką zajmować. "Jeśli jakiś uczony naprawdę poświęcił się nauce, zazwyczaj był biedny jak mysz kościelna" - nonsens. Uczeni często wywodzili się z bogatszych i uprzywilejowanych warstw społecznych, jak w starożytnej Grecji spośród wolnych obywateli, czy w Europie nowożytnej ze szlachty. Poza tym potrafili na siebie zarobić np. jako nauczyciele.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A jeśli to byli uczeni MEDYCY, to już w ogóle trudno sobie wyobrazić, jakim cudem mieliby być "biedni jak mysz kościelna" w czasach, gdzie nie było powszechnej państwowej służby zdrowia i każdy pacjent musiał za pomoc słono płacić. Nie odpowiedziałeś na pytanie: czy złożyłeś już doniesienie do prokuratury lub okręgowej izby lekarskiej, przedstawiając DOWODY?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Odpowiedź jest prosta - temu, który nie należy do PiS.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Żadnemu. Zmieniają zdanie jak choragiewki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Obydwaj pseudo lekarze huya warci!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Obaj przekupieni przez BigPharma... W zasadzie - ludobójcy..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wybierając z tej dwójki, zaleca się zaufać zdrowemu rozsądkowi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Piana toczy się wyznawcom Kuny i Bodnara hehehe
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Patrząc na Szumowskiego i jego pociąg do kasy, to jeśli byłby dobrym lekarzem, to zostałby w zawodzie. Wszak tam więcej można zarobić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jedeb i drugi to zwykle de**le.... szkola nie jest wyznacznikiem madrosci w tych czasach.... modelki po studiach jadly go**o za torebki...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ani jednemu ani drugiemu. Ile razy to już Simon zmieniał zdanie w sprawie wirusa to ciężko policzyć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pierwszy szaleniec a drugi złodziej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak sobie przypomnę jak kiedyś wmawiali, że margaryna jest zdrowsza niż masło, teraz ci sami uczeni (lub ich uczniowie) odwracają wszystko do góry nogami, to żadnemu nie wierzę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale przecież wystarczy "wyguglować" dorobek naukowy każdego z panów (pisownia zamierzona), co w dobie internetu nie jest problemem i wszystko staje się proste. Wszyscy płacą za internet a mało kto potrafi korzystać. Internet nie kończy się na wiocha.pl. Cynizm jest domeną ludzi inteligentnych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane