Jakby nie patrzeć, to w tej wodzie zebranej z kościelnych kropielnic jest więcej "miesnej" wkładki aniżeli w niejednym weselnym rosołku. Wystarczy wspomnieć, że w zdecydowanej większości prawilnych WSI polskich(gdzie morawiecki, kaczyński i duda stoją na ołtarzyku obok Jezuska i Maryi) celebrowana jest cotygodniowa(jedyna w tygodniu!!!) sobotnia rodzinna kąpiel - niejednokrotnie całej rodziny w jednokrotnie napełnionej wodą wannie... Bo przez TUSKA państwowa woda taka droga, że szkoda wylewać...
Ostatnie zdanie!!!....a także NIEWIERZĄCYM gościom na proszonym niedzielnym obiedzie???!!!! Czy to ukryta forma NAWARACANIA???!!!!!Wredne podstępne suk****ny!!!
Słyszałem, że ulubione danie księży i podobnych środowisk to HOT-DOG zwany też "ciepłym" ministrantem. Drążysz dziurę w bagietce, wlewasz do środka majonez, wkładasz do mikrofali żeby zagrzać,... i wkładasz "PARÓWĘ".
I nie ma obrazy uczuć religijnych lub profanacji?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I co - jak poda niewierzącym, to zaraz do wymyślonego Boga się zwrócą? Naiwniak!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rozumiem, że najlepsza woda święcona na taką zupę, tylko z kościelnej kropielnicy po kilku mszach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zapomniał o salcesonie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakby nie patrzeć, to w tej wodzie zebranej z kościelnych kropielnic jest więcej "miesnej" wkładki aniżeli w niejednym weselnym rosołku. Wystarczy wspomnieć, że w zdecydowanej większości prawilnych WSI polskich(gdzie morawiecki, kaczyński i duda stoją na ołtarzyku obok Jezuska i Maryi) celebrowana jest cotygodniowa(jedyna w tygodniu!!!) sobotnia rodzinna kąpiel - niejednokrotnie całej rodziny w jednokrotnie napełnionej wodą wannie... Bo przez TUSKA państwowa woda taka droga, że szkoda wylewać...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ostatnie zdanie!!!....a także NIEWIERZĄCYM gościom na proszonym niedzielnym obiedzie???!!!! Czy to ukryta forma NAWARACANIA???!!!!!Wredne podstępne suk****ny!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Słyszałem, że ulubione danie księży i podobnych środowisk to HOT-DOG zwany też "ciepłym" ministrantem. Drążysz dziurę w bagietce, wlewasz do środka majonez, wkładasz do mikrofali żeby zagrzać,... i wkładasz "PARÓWĘ".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane