Byłeś w Bieszczadach? co byś tam robił? Do ścinki w rurkach? Chyba, że jesteś pisovieckim tłustym kotem i nałupałeś tyle, że se agroturystykę otworzysz?
Byłem kmiocie w Bieszczadach nie raz. I tam odzyskiwałem spokój. A tobie radzę, jak cię twoje rurki cisną to zmień na bojówki. Ja chodzę w bojówkach i polecam. Przynajmniej nie pieprzę takich kocopołów.
Byłeś w Bieszczadach? co byś tam robił? Do ścinki w rurkach? Chyba, że jesteś pisovieckim tłustym kotem i nałupałeś tyle, że se agroturystykę otworzysz?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Byłem kmiocie w Bieszczadach nie raz. I tam odzyskiwałem spokój. A tobie radzę, jak cię twoje rurki cisną to zmień na bojówki. Ja chodzę w bojówkach i polecam. Przynajmniej nie pieprzę takich kocopołów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane