Ciekawo co karina i dzesika gdy bombelek dostanie taki mandat czy dalej będą głosowac na pis. Za komuny szkoły robily wszystkim chętnym dzieciom niemal za darmo karty rowerowe. Sam taką zrobiłem. Ale dziś ważniejsza jest przecież lekcja religii. Niż znajomość przepisów ruchu drogowego. Przecież ich bombelek ma prawo jezdzić gdzie mu się podoba bez podstawowjej znajomości przepisów drogowych.
Także na osiedlowej, na placach publicznych, drogach polnych i wszędzie, poza własnym lub sąsiada prywatnym podwórkiem. Tyle lat nie było problemu z tymi kartami rowerowymi i już się znowu dorwali. Nic, jak tylko czekać na rejestracje, przeglądy techniczne i ubezpieczenia rowerów.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
amba mi komentarz zjadła... pytałem, czy dobrze rozumuję, że to na drodze publicznej. jesli to prawda, że wszędzie, to dobrze, że jeszcze chodzić wolno.
Bibi nie podpowiadaj im z tymi ubezpieczeniami na rower bo wprowadza..
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
taaa... tak jak na samochód niejeżdżony wprowadzili. stoi, wyjechałem, jeśc nie chce, tak samo przedmiot jak drabina czy pralka, i tak samo groźny zadołowany w garażu. a ubezpieczony być musi, tylko cholera wie od czego. rdzy?
Karta rowerowa, to taki anachronizm z czasów komuny. Chyba jedyny kraj na świecie, gdzie trzeba mieć takie dokumenty, jak karta rowerowa, karta wędkarska, karta pieszego, karta przedszkolaka ...
Tak zwana karta rowerowa to dokument pozwalający mieć nadzieję, że rozwydrzony gó*****z ma przynajmniej mgliste pojęcie o przepisach ruchu drogowego. Toteż nie nazwałbym tego anachronizmem a wręcz przeciwnie. Dla każdej osoby poruszającej się po drogach publicznych jakimkolwiek pojazdem o napędzie mechanicznym,ale nie posiadającej uprawnień w postaci prawa jazdy, wprowadziłbym przymus posiadania takiego kwitu!
Tak zwana karta rowerowa to dokument pozwalający mieć nadzieję, że rozwydrzony gó*****z ma przynajmniej mgliste pojęcie o przepisach ruchu drogowego. Toteż nie nazwałbym tego anachronizmem a wręcz przeciwnie. Dla każdej osoby poruszającej się po drogach publicznych jakimkolwiek pojazdem o napędzie mechanicznym,ale nie posiadającej uprawnień w postaci prawa jazdy, wprowadziłbym przymus posiadania takiego kwitu!
Toteż obydwoma rękami podpisuję się pod przepisami ustanawiającymi rąbanie mandatów dla rodziców gó****ków poruszających się rowerami czy elektrycznymi hulajnogami po traktach publiczny
Ciekawo co karina i dzesika gdy bombelek dostanie taki mandat czy dalej będą głosowac na pis. Za komuny szkoły robily wszystkim chętnym dzieciom niemal za darmo karty rowerowe. Sam taką zrobiłem. Ale dziś ważniejsza jest przecież lekcja religii. Niż znajomość przepisów ruchu drogowego. Przecież ich bombelek ma prawo jezdzić gdzie mu się podoba bez podstawowjej znajomości przepisów drogowych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nadal robią. Na lekcjach techniki w 4 klasie. Nawet egzamin mają
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Uprawnienia musi mieć każdy nawet przygłupawy pe**larz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mandaty to zachwalają Ci którzy ich nie płacą zasłaniając się immunitetem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedy koryto juz puste, swinie beda zyly z mandatow...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak rozumiem na drodze publicznej. czy jestem w błędzie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Także na osiedlowej, na placach publicznych, drogach polnych i wszędzie, poza własnym lub sąsiada prywatnym podwórkiem. Tyle lat nie było problemu z tymi kartami rowerowymi i już się znowu dorwali. Nic, jak tylko czekać na rejestracje, przeglądy techniczne i ubezpieczenia rowerów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
amba mi komentarz zjadła... pytałem, czy dobrze rozumuję, że to na drodze publicznej. jesli to prawda, że wszędzie, to dobrze, że jeszcze chodzić wolno.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bibi nie podpowiadaj im z tymi ubezpieczeniami na rower bo wprowadza..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
taaa... tak jak na samochód niejeżdżony wprowadzili. stoi, wyjechałem, jeśc nie chce, tak samo przedmiot jak drabina czy pralka, i tak samo groźny zadołowany w garażu. a ubezpieczony być musi, tylko cholera wie od czego. rdzy?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzawik chyba 2 lata temu wprowadzili dodatkowa akcyze na busy bo mozna je na campera przerobić... O czym bedziemy dyskutowac
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
(słabym głosem) kurtyna...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Karta rowerowa, to taki anachronizm z czasów komuny. Chyba jedyny kraj na świecie, gdzie trzeba mieć takie dokumenty, jak karta rowerowa, karta wędkarska, karta pieszego, karta przedszkolaka ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak zwana karta rowerowa to dokument pozwalający mieć nadzieję, że rozwydrzony gó*****z ma przynajmniej mgliste pojęcie o przepisach ruchu drogowego. Toteż nie nazwałbym tego anachronizmem a wręcz przeciwnie. Dla każdej osoby poruszającej się po drogach publicznych jakimkolwiek pojazdem o napędzie mechanicznym,ale nie posiadającej uprawnień w postaci prawa jazdy, wprowadziłbym przymus posiadania takiego kwitu!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak zwana karta rowerowa to dokument pozwalający mieć nadzieję, że rozwydrzony gó*****z ma przynajmniej mgliste pojęcie o przepisach ruchu drogowego. Toteż nie nazwałbym tego anachronizmem a wręcz przeciwnie. Dla każdej osoby poruszającej się po drogach publicznych jakimkolwiek pojazdem o napędzie mechanicznym,ale nie posiadającej uprawnień w postaci prawa jazdy, wprowadziłbym przymus posiadania takiego kwitu! Toteż obydwoma rękami podpisuję się pod przepisami ustanawiającymi rąbanie mandatów dla rodziców gó****ków poruszających się rowerami czy elektrycznymi hulajnogami po traktach publiczny
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane