Alkoholikiem nie musi być menel żłopiący tanie wina za sklepem. Alkoholik może chodzić na co dzień w garniturze i krawacie, i kupować sobie np. łiskacze z górnej półki. Nie ważne co się pije i jak wygląda, istotą jest przekroczenie tej niewidocznej granicy po której przestaje się być koneserem czy pijakiem a staje się alkoholikiem.
Ja jestem alkoholikiem..jestem czysty, doborze ubrany, mam dom ale teraz zamiast iść do pracy która rzuciłem wolę pić wódę na dworcu. Zabarwiona z 4move.legal.szah i mat
Przeciez to jego plan emerytalny...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Taki, którego jeszcze na to stać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Alkoholikiem nie musi być menel żłopiący tanie wina za sklepem. Alkoholik może chodzić na co dzień w garniturze i krawacie, i kupować sobie np. łiskacze z górnej półki. Nie ważne co się pije i jak wygląda, istotą jest przekroczenie tej niewidocznej granicy po której przestaje się być koneserem czy pijakiem a staje się alkoholikiem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za butelki już nic nie kupi bo bez zwrotne
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I pewnie lansuje się że jest ekologiem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zazwyczaj alkoholikami są koneserzy wina mszalnego. Jeśli rozumiesz co mam na myśli?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja jestem alkoholikiem..jestem czysty, doborze ubrany, mam dom ale teraz zamiast iść do pracy która rzuciłem wolę pić wódę na dworcu. Zabarwiona z 4move.legal.szah i mat
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane