Ja biore udzialu w glosowaniu za granica, nie chce miec na to zadnego wplywu, uwazam ze to powinno zostac w rekach ludzi ktorzy mieszkaj w polsce a nie tych ktorzy nawet dobrze nie wiedza jaka jest sytuacja
Nie wiem czy pan wie ale np w ostatnich wyborach głosy większości z tych ludzi nie zostały uwzględnione w wynikach... Pozatym czemu mamy nie głosować skoro większość z nas jest tu tylko zarobić i chce wrócić?! Połowa pewnie ma dom w Polsce i płaci dużo podatków w Polsce...Następnym razem zanim coś wrzucisz radzę pomyśleć, to nie boli!
Dlaczego mieszkający za granicą (na stałe) Polacy mogą głosować, jeżeli tutaj nie mieszkają, nie żyją, nie płacą podatków. A właściwie czy nie należałoby dopuścić do głosowania tylko te osoby , które płacą podatki.
Żyję na emigracji już dość długo i ... nigdy, nie spotkałem nikogo, kto jawnie przyznawałby się do propisiackich sympatii. Podatki płacę w mojej drugiej ojczyźnie, bo wiem, że wracają do mnie w postaci działającej służby zdrowia, policji która wspiera i chroni WSZYSTKICH, perfekcyjnie zorganizowanej komunikacji publicznej itp. W kraju tym kościół nie ma absolutnie nic do powiedzenia, aborcja jest legalna a za posiadanie trawy nie ma się problemów. Czy wrócę ? Na pewno nie.
Mieszkam na stałe w USA i nigdy nie uczestniczyłem w głosowaniu. Żaden z moich znajomych (30-50lat) nie uczestniczy w głosowaniach. Po pierwsze że nie mają na to czasu a po drugie nie mają planów wracać do Polski na stałe. Zasadniczo obserwuja tylko to co dzieje się w Polsce. Z tego co wiem to starsi ludzie głosują, głównie Ci na emeryturze, a jak wiadomo Ci starsi są za PiSem...
Mieszkam na stałe w USA i nigdy nie uczestniczyłem w głosowaniu. Żaden z moich znajomych (30-50lat) nie uczestniczy w głosowaniach. Po pierwsze że nie mają na to czasu a po drugie nie mają planów wracać do Polski na stałe. Zasadniczo obserwuja tylko to co dzieje się w Polsce. Z tego co wiem to starsi ludzie głosują, głównie Ci na emeryturze, a jak wiadomo Ci starsi są za PiSem...
Mieszkający na stałe za granicą nie powinni mieć praw wyborczych w Polsce, bo nie ponoszą później żadnej odpowiedzialności i konsekwencji za swój głos.
Głosują na najbardziej ujowe partie PO PiS itp . A dlatego bo przecież polscy są tak zawistni i nie pozwolą żeby ktoś miał lepiej
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Im się dobrze żyje tam gdzie są a nam robią na złość
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja biore udzialu w glosowaniu za granica, nie chce miec na to zadnego wplywu, uwazam ze to powinno zostac w rekach ludzi ktorzy mieszkaj w polsce a nie tych ktorzy nawet dobrze nie wiedza jaka jest sytuacja
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem czy pan wie ale np w ostatnich wyborach głosy większości z tych ludzi nie zostały uwzględnione w wynikach... Pozatym czemu mamy nie głosować skoro większość z nas jest tu tylko zarobić i chce wrócić?! Połowa pewnie ma dom w Polsce i płaci dużo podatków w Polsce...Następnym razem zanim coś wrzucisz radzę pomyśleć, to nie boli!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie zauważyłem żeby Polacy żyjący w usa mieli zamiar tutaj wracać
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dlaczego mieszkający za granicą (na stałe) Polacy mogą głosować, jeżeli tutaj nie mieszkają, nie żyją, nie płacą podatków. A właściwie czy nie należałoby dopuścić do głosowania tylko te osoby , które płacą podatki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Popieram "tylko te osoby, które płacą podatki". Ten ma prawa, kto ma obowiązki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Carat - Witam malutkiego psychopatę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Okręgi wyborcze tylko na terenie RP. Koniec tematu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Żyję na emigracji już dość długo i ... nigdy, nie spotkałem nikogo, kto jawnie przyznawałby się do propisiackich sympatii. Podatki płacę w mojej drugiej ojczyźnie, bo wiem, że wracają do mnie w postaci działającej służby zdrowia, policji która wspiera i chroni WSZYSTKICH, perfekcyjnie zorganizowanej komunikacji publicznej itp. W kraju tym kościół nie ma absolutnie nic do powiedzenia, aborcja jest legalna a za posiadanie trawy nie ma się problemów. Czy wrócę ? Na pewno nie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mieszkam na stałe w USA i nigdy nie uczestniczyłem w głosowaniu. Żaden z moich znajomych (30-50lat) nie uczestniczy w głosowaniach. Po pierwsze że nie mają na to czasu a po drugie nie mają planów wracać do Polski na stałe. Zasadniczo obserwuja tylko to co dzieje się w Polsce. Z tego co wiem to starsi ludzie głosują, głównie Ci na emeryturze, a jak wiadomo Ci starsi są za PiSem...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mieszkam na stałe w USA i nigdy nie uczestniczyłem w głosowaniu. Żaden z moich znajomych (30-50lat) nie uczestniczy w głosowaniach. Po pierwsze że nie mają na to czasu a po drugie nie mają planów wracać do Polski na stałe. Zasadniczo obserwuja tylko to co dzieje się w Polsce. Z tego co wiem to starsi ludzie głosują, głównie Ci na emeryturze, a jak wiadomo Ci starsi są za PiSem...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mieszkający na stałe za granicą nie powinni mieć praw wyborczych w Polsce, bo nie ponoszą później żadnej odpowiedzialności i konsekwencji za swój głos.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo są złpaliwoi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo są złośliwi B
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo Polak lubi jak inny Polak ma gorzej od niego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wszyscy ! Ja mieszkam w Kanadzie ***** ***
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane