Wybuchy, brzozy, pi****lety.
Kazał lądować bratu, a tam już wszystko było przygotowane z ruskimi.
Długofalowy plan, pozbyć się brata który hamował jarkacza.
Potem rozmontowywanie Polski i europy z kolegami Putina.
Jakie to proste, bez całej szopki miesięcznicowej i tańca na trumnach.
Gdzie jest ostatnia rozmowa blizniaków?
Jak się czyta te wpisy braci Smoleńskich i widzi kto najbardziej zyskał na katastrofie, to może faktycznie tam był zamach. Tylko zamachowców trzeba szukać gdzie indziej.
A teraz płacz i szukanie winnych. Lamenciarz bije w dzwony i uruchamia syreny, żeby zagłuszyć swoje sumienie. Niby, że szkoda brata. A gdzie reszta niewinnie zgubionych ludzi?
Wybuchy, brzozy, pi****lety. Kazał lądować bratu, a tam już wszystko było przygotowane z ruskimi. Długofalowy plan, pozbyć się brata który hamował jarkacza. Potem rozmontowywanie Polski i europy z kolegami Putina. Jakie to proste, bez całej szopki miesięcznicowej i tańca na trumnach. Gdzie jest ostatnia rozmowa blizniaków?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie podoba się moderatorku???
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak się czyta te wpisy braci Smoleńskich i widzi kto najbardziej zyskał na katastrofie, to może faktycznie tam był zamach. Tylko zamachowców trzeba szukać gdzie indziej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jarek!!!! To jak tobylo naprawdę?????????😠😠😠😠😠
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
autor to kacapska koorew i pomion człow3ieka Putina w Warszawie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakie to ma znaczenie, przecież winny jak zawsze i tak jest Tusk.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dwa ciule
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeśli tam był zamach to jedynym który mógł tego dokonać, i który najwiecej na tym zyskał, jest jarek k.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A teraz płacz i szukanie winnych. Lamenciarz bije w dzwony i uruchamia syreny, żeby zagłuszyć swoje sumienie. Niby, że szkoda brata. A gdzie reszta niewinnie zgubionych ludzi?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane