Reklama
Reklama

Komentarze

8
H
homo_sapiens Padawan

Młodzi, z którymi ja mam do czynienia, doskonale te słowa rozumieją. Nie potrafią natomiast zrozumieć, jak można było siadać do gry komputerowej ze słownikiem angielsko-polskim w ręku.

[Usunięty użytkownik]

Siadales tak? Mam trochę wiosen na karku i startowałem od comodore przez Amigę do pc i nigdy nie grałem że słownikiem w ręku. Na comodore czy jak Amigę ogrywalem były problemy ale nie na tyle żeby nie grać a na pc już starszy człek był i w szkole angielski był ( u mnie od 2 klasy podstawowej ) a pc chyba miałem 4 klasa

H
homo_sapiens Padawan

Tak, siadałem. Angielskiego w szkole (ani podstawowej ani średniej) nie miałem, ale rodzice wysyłali mnie prywatnie. Gry na początku lat '90 nie były tłumaczone na język polski, a czasopisma z opisami dopiero raczkowały. Oczywiście brak znajomości angielskiego nie był przeszkodą w grach, w których nie było tekstu: wszelkiej maści zręcznościówkach, nawalankach itp., ale gdy ktoś grał w coś bardziej ambitnego, to bez słownika ani rusz. Takiego słownictwa, jakie występowało w grach, na lekcjach raczej nie było.

C
Chiny_X Wieśniak

Należy jeszcze dopisać: Ukraińcy powinni być eksterminowani.

P
poiman Wieśniak

Haha! A to dobre! Ciekawe w co grywał pan w młodości skoro tego mu najbardziej brakuje u młodzieży :D

M
marcoo7 Szyderca

Dobre wychowanie wynosi sie z domu, ale dla Was to abstrakcja, bo co tam Boomerzy moga wiedziec :)

Reklama