Patrząc na bezpieczeństwo, to bardzo dobra decyzja. Sam często jadę taką drogą i do tego jeszcze bardziej wąską, gdzie korzenie tak dużych drzew już asfalt próbują podnieść. Gdyby Cię kiedyś na takim korzeniu wybiło, to myślę że miałabyś troszkę inne zdanie. W ogóle to te drzewa były sadzone w czasie gdy po drogach jeszcze furmanki jeździły, a asfalt to był kosmiczną technologią.
Drzewa miały dwie zalety, redukowały populacje id****w jeżdżących za szybko (z korzyścią dla społeczeństwa) i dawały cień. Na pewno niefajnie jeździ się na podwójnej patelni, od spodu asfalt z 50 stopni, z góry słońce nagrzewa …
Myślę MTeresaJP, że niejednokrotnie drzewa te "redukowały" też ludzi jeżdżących prawidłowo, rozważnie, a i myślę, że niejednego pieszego też tam "zredukowało", jestem przeciwnikiem wycinania takich drzew w kwiecie wieku tak naprawdę, ale tyle sytuacji może się zdarzyć na drodze, że miło jest w razie czego móc ratować się ucieczką w pole, a nie wybierać między zderzeniem się z drzewem a np. ciężarówką czy łosiem, czy z co gorsza z człowiekiem. Mam tylko nadzieję, że jak już te drzewa wycięto to zainwestują w chodnik , cokolwiek co wynagrodzi kierowcą brak cienia na rzecz poprawy komfortu jazdy.
Damsie chodnik można było zawsze zrobic z drugiej strony drzew. U nas tak jest i bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów znacznie się poprawiło. A idioci czy na drodze z drzewami czy bez zawsze id***ami pozostaną. Jak to się mówi złej baletnicy przeszkadza i rąbek u spódnicy
Zgoda JohT,bezpieczeństwo też stawiam na pierwszym miejscu dlatego uważam,że drzewa nie powinny rosnąć pół metra od drogi.Miałem okazję jeździć taką drogą co któreś drzewo było obskorbane z kory z wiadomych względów,a korzenie podnosiły skrajną krawędź asfaltu taką drogą jadąc nawet 70 na h to można było dostać choroby morskiej nie wspomnę o ubytkach drogi w miejscach gdzie wżynały się korzenie,z resztą zobacz,że jazda tą drogą ciężarówką,ciągnikiem rolniczym czy o kombajnie już nie wspomnę to był koszmar.Coś co było dobre 50 lat temu teraz takie nie musi być dlatego te drzewa poległy .
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
@damsie5 niestety najwięcej ludzi jeżdżących prawidłowo zabijają ci jeżdżący nieprawidłowo, takie @wordecki zapewne co jeżdżą szybko i bezpiecznie we własnym mniemaniu, jednak do do czasu aż kogoś zabiją albo okaleczą ...
Ja już wyczerpałem temat, chyba najważniejsze argumenty wyłuszczyłem, pozdrawiam co złego to nie ja.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Mieszkam w kraju, gdzie podejscie d9 bezpieczenstwa przerasta nawet moje standardy, i wiecie, co tu robia czasami? Celowo stawiaja przeszkode, zeby do zwolnienia zmusic. A jak kto nie zwolni, to obdrapuje i drzewo, i maszyne. Swiat sie rozwija, warto jednak sie zastanowic, czy to o bezpieczenstwo chodzi, czy o wizerunek wojta, co lokalnym nierobom drewno na zime "daje".
Ale tu nie nie chodzi o to co się stało z drewnem po wycince, ale spór jest o to czy to przyjemne jeździć z duszą na ramieniu na drogach, które są obsadzone w bliskiej odległości drzewami. Nie ma sensu skakać po tematach bo to zaciemnia istotę tej wstawki.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Skoro z dusza na ramieniu, to widac zbyt szybko. Porownuje stosunek do jazdy, i wypada marnie: w Pl obowiazuje 90, jade 110, i MALO niektorym. Droga nie pozwala 90? Mus drzewa wyciac, korzenie i tak najpierw zostana, a potem wygnija, tworzac doly. Poniewaz droga bedzie wygladac bezpieczniej, beda jezdzic szybciej. To na nic taktyka...
Skoro w Polsce obowiązuje 90 km/h to czymś naturalnym było by te drogi do takiej prędkości dostosować, a nie mimo, że przepisy na to pozwalają to trzeba jechać 50 bo droga na to nie pozwala, czy tylko ja dopatruję się tutaj absurdu? Tym tokiem rozumowania to po co sprzątać jak i tak za tydzień będzie ten sam syf.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
To oznaczaloby postawienie tysiecy nowych znakow ograniczenia dla byle zakretu na pipidowku. Kierowca ma uzywac mozgu.
Szczerze @gruzawik to nie wiem jak się do tego odnieść i sorry, ale. Jakich koorva znaków!? O czym Ty do mnie mówisz? A jeśli chodzi o drugie zdanie to co ma mózg kierowcy do potrzeby poprawienia infrastruktury dróg w Polsce?
Wg logiki gruzawik. Jeżeli powstaną dziury w drodze, to nie łatajmy ich tylko wystarczy zwolnić.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Dziury sa uszkodzeniem. Drzewa tam byly wetkniete kiedys celowo. Samo ich wyciecie nie jest zadna poprawa infrastruktury, z racji korzeni wlasnie. Jest mnostwo drog, gdzie 90 nie jest mozliwe, i bez znakow ograniczenia. Z doswiad zenia wiem, ze drzewa spotykaja kierowcow, ktorzy nie dostosowuja predkosci do warunkow drogowych. 90 to limit, nie obowiazek.
Racja, drzewa tam kiedyś były celowe "wetknięte" i zapewne celowo zostały usunięte, być może dlatego żeby ją poszerzyć, a być może dlatego żeby tiry mogły się swobodnie mijać nie rozwalając sobie przy tym lusterek. A jak jeszcze ktoś nie zginie przy tym z własnej winy czy z czyjejś, to dla mnie tym lepiej, swoją drogą trochę to upiorne, czytać z jaką lekkością co niektórzy piszą, że jak ktoś nie potrafi jeździć to niech zdycha. Drzewa, to powinny rosnąć w lesie, albo parku, a nie 0,5 metra od drogi.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Jesli niepotraci dostosowac predkosci do warunkow, to co mozna zrobic? Przebudowac droge calkiem: ma sens. Samo wyciecie drzew jedynie osmiela. Jak nie droga na tira, to mus tirem zwolnic... to blad szkolenia kierowcow: prawo jazdy to nie obietnica, ze jak max 90 to 90 i kropka.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
wycięto drzewa, droga jak była nierówna, tak została. to nie drzewo na drogę wyłazi, a jak pędziwiatr w nie rąbnie, to nie rąbnie we mnie. ot, i tyle. duzo bardziej przykro zaliczyć dzwona, bo jakiś uznał, ze 5 min go zbawi. to problem w podejściu do jazdy: proszę wyjechac wcześniej, wziąć pod uwagę trasę, pogodę i co tam jeszcze trzeba. nie uczą tego w PL na kursie już? bo 30 lat temu było... wykorytować, zrobić 2x szerszą: rozumiem, ale takie coś? tym gorzej, bo zachęca. a nie pyrnie w drzewo, więc następnym razem może we mnie? albo w Ciebie?
Posłuchaj @gruzawik dzięki za wykład na temat bezpiecznej jazdy, mogłoby paść stwierdzenie, że ja namawiam kogoś do brawury na drodze i braku poszanowania zdrowego rozsądku, jeśli tak jest to z góry zaprzeczam. Zaprzeczam też jakoby drzewa rosnące w pobliżu drogi byłyby dla mnie czymś niedopuszczalnym, może w poprzednich postach to nie wybrzmiało wystarczająco, ale moim zdaniem ktoś wydając decyzję na sadzenie tych drzew w taki sposób popełnił błąd. Dlaczego inni wykonawcy potrafili posadzić drzewa jakieś 3 metry od drogi, metr pobocza rów i dopiero drzewko?
W powyższym przypadku jest inaczej i już abstrac**jąc od tego jakie były tego powody, brak wyobraźni, brak natężenia ruchu w owym czasie, czy jakiś sołtys nie chciał aby na jego polu stały drzewa, wszystko jedno, w dzisiejszych czasach, trzeba niektóre rzeczy z przeszłości zrewidować i spojrzeć w przyszłość, wiadomo, że nie da się zjeść cukierka i mieć cukierka i trzeba wybrać między walką z co2, przyjemnym cieniem podczas wycieczki rowerowej, a modernizacją dróg co w sposób wymierny wpłynie na bezpieczeństwo, ale też komfort jazdy.
Skoro już wspomniałem o bezpieczeństwie to jasne, można prawić komunały, "wyjedz wcześniej, dostosuj prędkość", można też zostać w domu i to pewnie byłoby najbezpieczniejsze, ale nie wiem jak człowiek był by zapobiegliwy, przewidujący, ostrożny, to na drogach czyha wystarczająco dużo niebezpieczeństw na które nie mamy wpływu i nie da się ich wyeliminować, łosi, pijanych kierowców, piratów drogowych, czy jakiejś awarii w czasie jazdy, (pęknięta opona itd.), to ostatnią rzeczą jaka jest potrzebna w konfrontacji z takimi przypadkami,
to drzewo wrośnięte w drogę i to nie ważne czy jedziesz 50 czy 100/h. Na koniec jeszcze jedna rozkmina, bo odnoszę wrażenie, że wg Ciebie najlepszym sposobem na walkę z piratami drogowymi były by fatalne drogi, ja myślałem, że od walki z piractwem drogowym w Polsce to jest policja, a nie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.
Powstaje tylko pytanie dlaczego reszta kierowców ma jeździć po wertepach, ciekawa logika skoro płacimy niemałe pieniądze, żeby te drogi nadawały się do korzystania z nich, również niemałe na zawieszenie, ogumienie czy felgi które się niszczą na zniszczonych krawędziach asfaltu, no ale przecież zapomniałem gdybyśmy jeździli 30/h to problemu by nie było w ogóle :-).
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
prawdopodobnie sadzone były za czasów węższej drogi. to nie komunały, tylko wymogi kodeksu (a może już nie? cholera wie w pl). niczego takiego staram się nie sugerować, żebyś do głupot namawiał:) niestety, na id****w nie ma rady, i w krajach, gdzie jazda to nie manifestacja ego, jak się jaki trafia, to i tak już przy mniejszej prędkości wylatuje. rozwiązaniem jest budowa i przekierowanie ruchu na drogi do tego zbudowane, a to są półśrodki, obawiam się, przeciwskuteczne. optymistycznie na koniec: jeszcze się taki nie urodził, żeby wszystkim dogodził:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
to też kwestia uznaniowa mocno, mianowicie priorytetów: czy transport i drogi dla ludzi, czy na odwrót. budowa szybkich przelotówek załatwia problem, zostawiając lokalsom miejsce do życia. takie chlastanie niczego dobrego nie robi. 80 lat akumulacji węgla, cień, urok miejscowy jak psu w dudę wetknął, bo się zap..lać nie da, a i lusterka szkoda. punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ale uważam, że trochę się w PL sami nakręcamy. kraj był na dorobku, trza było, ale żeby nie p**s, to możnaby wyluzować trochę, właściwą równowagę między potrzebą zysku z transportu i zwyczajnie życiem zachować.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
@d2shs: jak tutaj rozbiłem felgę w dziurze, bo jechałem za szybko, i była tam dziura nie do ominiecia, z racji samochodu z przeciwka, na zakręcie, to mi zapłacili 1/4 nowych alusów do płastugi:) to cholerstwo naprawdę potrafi flaki do gardła wepchnąć przyspieszając, więc błagam, bez żartów o żądaniach szybkości. do tego ktoś jakiś kurs przechodził szybkiej jazdy? czy prawko i hajda, po polach i drzewach?
Mam taki odcinek niedaleko domu. Co rok kilku rannych i co najmniej jeden martwy. Kiedy sadzili drzewa, droga była dwa metry węższa, a drzewa małe, teraz korzenie kruszą asfalt. Drzewa lubię, ale powinny być co najmniej kilka metrów od drogi. To droga wojewódzka, a dwie ciężarówki się nie miną bez zatrzymywania.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Czyli drzewa te spelniaja swoja funkcje i poglowie id**tow skutecznie redukuja. Jesli to droga wojewodzka, to samo wyciecie drzew niczego nie zalatwi, co najwyzej stworzy wrazenie, ze szybciej tym bardziej mozna, a jak korzenie zgnija, to beda doly.
Albo droga nie odpowiada natezeniu ruchu i ja przebudowujemy kompletnie, albo tego nie robimy wcale. Bo teraz jest tylko brzydko. Mus tamtedy wlasnie wielka kabaryna sie pchac? Mus 90 leciec nisko nad ziemia, z racji pofaldowania nawierzchni? Tutaj jest 60mph, i nie trzeba drog lokalnych poszerzac, drzew wycinac(Darlington: drzewa na drodze, odblask, znak, a jak kto durny, to trudno). Jak sie nie da, to sie nie da. Na bezpieczenstwie niebezpiecznych kierowcow mi nie zalezy: lepiej w drzewo niz we mnie...
Bardzo dobrze!
Dzrzewa przy ulicach, drogach itp. to poroniony pomysł! Jaki dzban tego nie rozumie?
Co ma pustynia do wycinki drzew przy drodze? Co za id**tyczne porównanie!
Drzewa przy drogach są zabójcze. Inne miejsca są dla drzew a nie przy drodze. Np las!
Więcej osób ginie przez wiatr który mogłyby drzewa powstrzymać niż osoby które się o to drzewo rozbiło np. przez zbyt szybką jazdę. Ale trzeba trochę wiedzy zaczerpnąć żeby to wiedzieć.
Możesz rozwinac z tym wiatrem? Ciekawa statystyka, poprosze o jej rozszerzenie. Az dziwne ze nie sadza drzew przybautostradach i drogach szybkiego ruchu 🤔
Gościu, chcesz zapierniczać to jedź autastradą. Potem dojedź do celu spokojnie drogą lokalną 70-90/h. Takimi drogami więcej się nie jedzie, i drzewa nie stanowią zagrożenia. Musisz wszędzie cisnąć 140-160/h?
@kojaj Nawet jeśli będziesz jechał 50km/h i wyskoczy Ci jakieś zwierzę pod maskę które będziesz próbował wyminąć to nie masz zbyt wielkich szans na przeżycie przy takim nasadzeniu. Po za tym taką drogą jedziemy 90 jeśli nie ma znaków ograniczających prędkość, albo złych warunków. 90 nie 70 potem przez takich geniuszy jadących 70 na 90 trzeba nadganiać nie przepisowo.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Pawel, az chce sie spytac: co ty pierdzielisz? Po to do 5o limit w miescie obnizono, zeby pieszy mial szanse, takze opancerzony kierowca ma calkiem spore. Taka droga nie jedziemy 90, skoro cos nam w tym przeszkadza. Poza tym juz widze to 90. 110 jak obszyl, a potem skowyt, bo drzewo bylo. Dobrze, ze drzewo a nie kto inny. Zadne ograniczenia nie sa w stanie zastapic pracy mozgu kierowcy. Nie jechalem ta konkretna droga, ale nie widze na gorze przeszkod dla 90. Szybciej: owszem.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Nadganiac? Co nadganiac? Zle zaplanowales trase, jesli cos cie goni. Powinienes oddac prawko. Serio. Albo zmienic prace. Zanim kogos zabijesz. Jakies szkolenia moze przeszedles w zakresie szybkiej jazdy?
gruzawik Aż chce się spytać: czy potrafisz czytać ze zrozumieniem i wyciągać wnioski z tego co przeczytałeś? Weź pod uwagę to że pieszy przy 50 ma szanse tylko w przypadku gdy kierowca ma odpowiedni czas na reakcje. Jeśli wyskoczysz komuś pod samochód jadący 50 też masz marne szanse na przeżycie, a na pewno na niepozostanie kaleką. Pomyśl że jadąc taką drogą nawet 50 wyskakuje Ci sarna i masz 3 opcje do wyboru: 1 pobocze i przywalić w któreś z drzew, 2 zjechać na przeciwny pas narażając się na czołówkę i 3 uderzyć w sarnę co jest najlepszym wyborem w tym przypadku.
I skąd wniosek że szybko jeżdżę? Prawo jazdy mam ponad 15 lat i w tym czasie nie miałem żadnej kolizji ani mandatu. Przepisy bardzo rzadko łamię jedynie wk**w.ia mnie to jak droga do domu wydłuża mi się z 5 godzin do 7 przez osoby nie trzymające się przepisów...Za jechanie z niższą prędkością niż dozwolona bez uzasadnienia powinny być takie same mandaty jak za przekroczenie prędkości albo wyższe.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Czytam, ale o hamowaniu nie wspominasz jakos. A w przypadku pieszego raczej to masz na mysli. Los sarny mnie nie obchodzi za bardzo, twierdzisz, ze to kierowca przy 50 strasznie ucierpi. Skoro nieopancerzony pieszy ma szane, to po prostu bredzisz. Walisz w sarne. Proste? Podawanie opcji innego samochodu potwierdza moja opinie: oddaj lejce, zanim kogos zabijesz. Jakises szkolenia szybkiej jazdy moze odbyles, ze uwazasz, ze mozesz nadganiac cos? Planujesz w ogole trase?
Widzę że nie ma z kim rozmawiać bo logiki u Ciebie nie ma. Porównujesz uderzenie samochodu w drzewo do uderzenia w pieszego? Liczysz że dzięki jakimś szkoleniom można jeździć szybciej niż przepisy pozwalają? Starając się udowodnić swoje przekonania robisz z siebie id**tę i to nie tylko w tym temacie ale w wielu innych które nieudolnie komentujesz. Oczywiście że planuje trasę ale przed wyjazdem nie wiesz gdzie trafisz kogoś jak Ty nie potrafiącego jechać więcej niż 70.
Panie gruzawik, tu się pisze o drzewach, a nie o pieszych stojących na poboczu. Czytając twoje posty mam wrażenie że dodatkowo jesteś jeszcze szeryfem lewego pasa.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Nadganiac musisz, ponoc. A mi placa, a wlasciwie placili za jazde poza limitem. Widze ludzi, ktorym sie wydaje, ze potrafia. Groza. Zebym mogl to robic, zostalem przeszkolony i przeegzaminowany. Kilkakrotnie i nieregularnie. Jak jada 70, to widac tyle moga, a droga jest publiczna. Braku tras nie pokryjesz niszczeniem co tam popadnie. Sarny nastepne? Albo ta droga woasnie tytaj ma byc przepustowa, wiec po calosci robimy, albo to bez sensu i tak. Bo jak bedziesz szybciej, to tylko punkty za styl dostaniesz. Bez drzew tylko sie zdaje, ze mozna szybciej. Nawierzchni to nie poprawia nijak. Prawda?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Przynajmniej darowalem sobie straszne sarny:) a prawko mam lat 27, ABC. L3RAD. I w powazaniu glebokim mam stado krow na drodze. Skladasz odpowiednio palce, i OMMM.... bo to droga publiczna, a prawo jazdy nie oznacza prawa do 90. A warunki drogowe obejmuja innych uzytkownikow, o zgrozo. Mniej kumatych lub bardziej nafutrowanych konikami.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
A tak bez drzew to myslusz, ze masz gdzie uciekac, po tych karpach? Wiesz, ze sytsemy biernego bezpieczenstwa sa przewidziane glownie do zderzen czolowych ew, bocznych, a malo kto testuje nieprzewidywalnosc wyprucia o takie cos? A zacheci? Juz zachecilo. Vmax zalezy od przyczepnosci. Wyciecie drzew jej nie porawi. Jak kto durny, trudno. Ty sie ciesz, ze masz gdzie wyprzedzac.
Idealnie podsumowałeś swój wywód na koniec "jak kto durny to trudno". Tak właśnie wygląda rozmowa z takimi osobnikami jak ty. Skąd wiesz że te drzewa nie są wycięte pod modernizacje tej drogi? Tobie płacili za jazdę po za limitem bo zostałeś przeegzaminowany i przeszkolony to już można łamać przepisy? Z czego to szkolenie było? Jak legalnie łamać przepisy? Nic bardziej id**tycznego nie mogłeś wymyśleć?
Mr_Flood. Z tą statystyką to ci się kolego poplątało! Przy takich drogach drzewa, z których w czasie wiatru/burzy, spadały gałęzie i konary, więcej przyczyniło to się do śmierci niż wypadki z rozbiciem się auta o drzewo! W czasie wiatru takie drogi są bardzo niebezpieczne i dlatego usuwa się drzewa! Podczas każdej większej burzy ktoś ginie w aucie na takiej drodze! Czasem nawet i ze 3 osoby! Spadające gałęzie potrafią zmienić tor jazdy auta i rozbijasz się o inny pojazd czy drzewo przy drodze, spadający konar zabija od razu!
Koledzy widze nie wiedza jakie moga byc skutki uderzenia w drzewo przy predkosci 50-70-90 km na godzine. Jakby wiedzieli, to by głupot nie gadali. Wiec zapytam jeszcze raz, jakie to profity daja drzewa ktore rosna tuz przy drodze?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
w PL kierowca pojazdu uprzywilejowanego może nie stosować się do niektórych przepisów KD. może nie wiedziałeś. także, smyku, i nalatałem się z dziwnymi prędkościami po dziwnych drogach, i naoglądałem skutków, tyle, że nie drzew, a takich co nadganiają, i 90 to 90 wyznają. no właśnie: jakie przy 90 a jakie przy 70? profity w postaci osłonięcia od wiatru, cienia i estetyki. zap..lanie to nie wszystko. skąd wiesz, że będzie przebudowa? bo nigdzie tego nie widać. powtarzam: nawierzchnia, a więc przyczepność się nie poprawiły. a pogorszą się jak korzenie zgniją. w dodatku niektórzy nie zauważą.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
L3RAD to taki kurs na sygnaly w UK. jak śmigło nie praży, to cóż począć, trza było kółkami... a tu kawałka prostego nie ma:) a jakoś trupów mało, bo jak do durnego łba gnać przychodzi, to moment wylatuje i w murek, drzewo, skarpę wali. braków infrastruktury, tras szybkiego ruchu, nie naprawisz wycinając drzewa przy drogach lokalnych, wojewódzkimi nazwanych z racji utrzymania, niekoniecznie klasy i przeznaczenia. sami się zabijacie, a jak nie w drzewa, to w kogoś wypada, więc ja bym drzewa jednak zostawił.
Szczerze mówiąc, to lepiej przyje**ć w ten klimat zmieniony, niż w drzewo 10cm od drogi. Mi też bardzo się podobają drzewa przy drodze, ale jest to bzdura. Równie dobrze można zamiast barierek energochłonnych przy autostradach naje**ć drzew, bo ładnie i klimat...
Id**tyczne wstawki gimbusowe. Drzewa przy samej drodze sadzono żeby konie nie smażyły się na Słońcu. Dziś w dobie aut, takie drzewa to duży kłopot i przeogromne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzkiego! W czasie wiatru, burzy, na jadące auta lecą gałęzie a nawet całe konary! Na takich drzewach nie tylko rozbija się wieś w BMW, ale normalni ludzie, którzy np. zasłabli czy musieli z jakiś powodów gwałtownie odbić kierownicą! Zza takich krzaków lubią wypadać zwierzaki, trzeba czasem uciekać przed autem na nas zjeżdżającym! Trzeba myśleć zanim się głupotę wstawi!
Gruzawik, to pyerdolenie ze tylko predkosc jest winna to jakas fanaberia. Bedziesz polamany przy uderzeniu 50, a co dopiero 90. Wiec przestań pyerdolic glupoty
marcoo7 Nie tłumacz on i tak nie zrozumie. Jest to osobnik oporny na wiedzę z inteligencją bezobjawową. Zrobił kilka lat temu kurs z urzędu pracy na C, potem dostał uprawnienia na pojazdy specjalne w jakimś osp na zadupiu i wydaje mu się że jest autorytetem w temacie drogownictwa.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
opowiedz mi o mnie jeszcze...:) tak się składa, że różnych połamańców oglądałem, i żaden nie jechał 50, tylko tyle miał jak walnął, a co zdążył zgubić, to jego szczęście. proszę porownać współczynnik KSI dla róznych krajów, a potem drogi, również lokalne. tutaj lokalne są w stanie nieraz opłakanym, a zabitych i poważnie rannych mało. bo inaczej jeżdżą. bez obłędu i agresji, bo mu prawko(ponoć) 90 gwarantuje. a i tak jedzie szybciej. nadgania...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
E=mV kwadrat. mądrej głowie dość tyle, a mnie przekonać bardzo łatwo: wystarczy ten wzór na energię zakwestionowac. uwierzę na słowo, bez tego, jeżeli będę mógł wysłuchać argumentacji na jakiejs konferencji medycyny sądowej, lub gdy który okaże się instruktorem jazdy. nie ma niebezpiecznych dróg, są tacy kierowcy. zamiast chlastać co popadnie, należy budować autostrady. to tutaj nie wygląda na kandydaturę. już któryś uznał, że bez drzew można szybciej i nie trzeba będzie nadganiać, nie wiem dlaczego, bo nawierzchnia się od tego pogorszy jedynie. jest wrażenie, że jest lepiej. nie jest.
Masz racje najlepiej ustalić limity jak na początku motoryzacji do 10 km/h i obowiązkowo nie zapomnieć o osobie biegnącej z przodu z czerwoną chorągiewką ostrzegającego o nadjeżdżającym pojeździe. Wtedy wszędzie bezpiecznie i bez wypadków.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Czyzbym? A gdzie? Limit, not target.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Twierdze ponadto, ze karpy beda powodowac zjawisko w medycynie sadowej nazywane podbiciem, powodujace dachowanie, polaczone wlasnie z zaglada zalogi. Systemy sa przewidziane wlasnie na drzewa i uderzenia z boku. To tylko dobrze wyglada do gnania, ale ani lepiej ani bezpieczniej nie jest nijak. Jakie limity? Przeciez nadganiac trzeba...
Patrząc na bezpieczeństwo, to bardzo dobra decyzja. Sam często jadę taką drogą i do tego jeszcze bardziej wąską, gdzie korzenie tak dużych drzew już asfalt próbują podnieść. Gdyby Cię kiedyś na takim korzeniu wybiło, to myślę że miałabyś troszkę inne zdanie. W ogóle to te drzewa były sadzone w czasie gdy po drogach jeszcze furmanki jeździły, a asfalt to był kosmiczną technologią.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Też jeżdżę takimi drogami i jeśli nie popierniczasz jak wariat to jest ok. Zdecydowanie wolę takie drogi niż drogę przez pustynię
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wystarczy zwolnic.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W trójkącie Sieradz - Widawa - Wieluń jest dużo takich zacienionych dróg. W słoneczny gorący dzień,podróż taką szosą dostarcza wielu radości
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ronald potwierdzam
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Drzewa miały dwie zalety, redukowały populacje id****w jeżdżących za szybko (z korzyścią dla społeczeństwa) i dawały cień. Na pewno niefajnie jeździ się na podwójnej patelni, od spodu asfalt z 50 stopni, z góry słońce nagrzewa …
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Typowe podejście lewackiego cyklisty, który ma zawsze pierwszeństwo, "bo tak".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Myślę MTeresaJP, że niejednokrotnie drzewa te "redukowały" też ludzi jeżdżących prawidłowo, rozważnie, a i myślę, że niejednego pieszego też tam "zredukowało", jestem przeciwnikiem wycinania takich drzew w kwiecie wieku tak naprawdę, ale tyle sytuacji może się zdarzyć na drodze, że miło jest w razie czego móc ratować się ucieczką w pole, a nie wybierać między zderzeniem się z drzewem a np. ciężarówką czy łosiem, czy z co gorsza z człowiekiem. Mam tylko nadzieję, że jak już te drzewa wycięto to zainwestują w chodnik , cokolwiek co wynagrodzi kierowcą brak cienia na rzecz poprawy komfortu jazdy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Damsie chodnik można było zawsze zrobic z drugiej strony drzew. U nas tak jest i bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów znacznie się poprawiło. A idioci czy na drodze z drzewami czy bez zawsze id***ami pozostaną. Jak to się mówi złej baletnicy przeszkadza i rąbek u spódnicy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zgoda JohT,bezpieczeństwo też stawiam na pierwszym miejscu dlatego uważam,że drzewa nie powinny rosnąć pół metra od drogi.Miałem okazję jeździć taką drogą co któreś drzewo było obskorbane z kory z wiadomych względów,a korzenie podnosiły skrajną krawędź asfaltu taką drogą jadąc nawet 70 na h to można było dostać choroby morskiej nie wspomnę o ubytkach drogi w miejscach gdzie wżynały się korzenie,z resztą zobacz,że jazda tą drogą ciężarówką,ciągnikiem rolniczym czy o kombajnie już nie wspomnę to był koszmar.Coś co było dobre 50 lat temu teraz takie nie musi być dlatego te drzewa poległy .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@damsie5 niestety najwięcej ludzi jeżdżących prawidłowo zabijają ci jeżdżący nieprawidłowo, takie @wordecki zapewne co jeżdżą szybko i bezpiecznie we własnym mniemaniu, jednak do do czasu aż kogoś zabiją albo okaleczą ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szczerze serce mi krwawi na ten widok, ale takie życie, lepsze jest wrogiem dobrego i w tym przypadku lepiej było te drzewa wyciąć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja już wyczerpałem temat, chyba najważniejsze argumenty wyłuszczyłem, pozdrawiam co złego to nie ja.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mieszkam w kraju, gdzie podejscie d9 bezpieczenstwa przerasta nawet moje standardy, i wiecie, co tu robia czasami? Celowo stawiaja przeszkode, zeby do zwolnienia zmusic. A jak kto nie zwolni, to obdrapuje i drzewo, i maszyne. Swiat sie rozwija, warto jednak sie zastanowic, czy to o bezpieczenstwo chodzi, czy o wizerunek wojta, co lokalnym nierobom drewno na zime "daje".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale tu nie nie chodzi o to co się stało z drewnem po wycince, ale spór jest o to czy to przyjemne jeździć z duszą na ramieniu na drogach, które są obsadzone w bliskiej odległości drzewami. Nie ma sensu skakać po tematach bo to zaciemnia istotę tej wstawki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skoro z dusza na ramieniu, to widac zbyt szybko. Porownuje stosunek do jazdy, i wypada marnie: w Pl obowiazuje 90, jade 110, i MALO niektorym. Droga nie pozwala 90? Mus drzewa wyciac, korzenie i tak najpierw zostana, a potem wygnija, tworzac doly. Poniewaz droga bedzie wygladac bezpieczniej, beda jezdzic szybciej. To na nic taktyka...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skoro w Polsce obowiązuje 90 km/h to czymś naturalnym było by te drogi do takiej prędkości dostosować, a nie mimo, że przepisy na to pozwalają to trzeba jechać 50 bo droga na to nie pozwala, czy tylko ja dopatruję się tutaj absurdu? Tym tokiem rozumowania to po co sprzątać jak i tak za tydzień będzie ten sam syf.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To oznaczaloby postawienie tysiecy nowych znakow ograniczenia dla byle zakretu na pipidowku. Kierowca ma uzywac mozgu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szczerze @gruzawik to nie wiem jak się do tego odnieść i sorry, ale. Jakich koorva znaków!? O czym Ty do mnie mówisz? A jeśli chodzi o drugie zdanie to co ma mózg kierowcy do potrzeby poprawienia infrastruktury dróg w Polsce?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wg logiki gruzawik. Jeżeli powstaną dziury w drodze, to nie łatajmy ich tylko wystarczy zwolnić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dziury sa uszkodzeniem. Drzewa tam byly wetkniete kiedys celowo. Samo ich wyciecie nie jest zadna poprawa infrastruktury, z racji korzeni wlasnie. Jest mnostwo drog, gdzie 90 nie jest mozliwe, i bez znakow ograniczenia. Z doswiad zenia wiem, ze drzewa spotykaja kierowcow, ktorzy nie dostosowuja predkosci do warunkow drogowych. 90 to limit, nie obowiazek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Racja, drzewa tam kiedyś były celowe "wetknięte" i zapewne celowo zostały usunięte, być może dlatego żeby ją poszerzyć, a być może dlatego żeby tiry mogły się swobodnie mijać nie rozwalając sobie przy tym lusterek. A jak jeszcze ktoś nie zginie przy tym z własnej winy czy z czyjejś, to dla mnie tym lepiej, swoją drogą trochę to upiorne, czytać z jaką lekkością co niektórzy piszą, że jak ktoś nie potrafi jeździć to niech zdycha. Drzewa, to powinny rosnąć w lesie, albo parku, a nie 0,5 metra od drogi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jesli niepotraci dostosowac predkosci do warunkow, to co mozna zrobic? Przebudowac droge calkiem: ma sens. Samo wyciecie drzew jedynie osmiela. Jak nie droga na tira, to mus tirem zwolnic... to blad szkolenia kierowcow: prawo jazdy to nie obietnica, ze jak max 90 to 90 i kropka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wycięto drzewa, droga jak była nierówna, tak została. to nie drzewo na drogę wyłazi, a jak pędziwiatr w nie rąbnie, to nie rąbnie we mnie. ot, i tyle. duzo bardziej przykro zaliczyć dzwona, bo jakiś uznał, ze 5 min go zbawi. to problem w podejściu do jazdy: proszę wyjechac wcześniej, wziąć pod uwagę trasę, pogodę i co tam jeszcze trzeba. nie uczą tego w PL na kursie już? bo 30 lat temu było... wykorytować, zrobić 2x szerszą: rozumiem, ale takie coś? tym gorzej, bo zachęca. a nie pyrnie w drzewo, więc następnym razem może we mnie? albo w Ciebie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Posłuchaj @gruzawik dzięki za wykład na temat bezpiecznej jazdy, mogłoby paść stwierdzenie, że ja namawiam kogoś do brawury na drodze i braku poszanowania zdrowego rozsądku, jeśli tak jest to z góry zaprzeczam. Zaprzeczam też jakoby drzewa rosnące w pobliżu drogi byłyby dla mnie czymś niedopuszczalnym, może w poprzednich postach to nie wybrzmiało wystarczająco, ale moim zdaniem ktoś wydając decyzję na sadzenie tych drzew w taki sposób popełnił błąd. Dlaczego inni wykonawcy potrafili posadzić drzewa jakieś 3 metry od drogi, metr pobocza rów i dopiero drzewko?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W powyższym przypadku jest inaczej i już abstrac**jąc od tego jakie były tego powody, brak wyobraźni, brak natężenia ruchu w owym czasie, czy jakiś sołtys nie chciał aby na jego polu stały drzewa, wszystko jedno, w dzisiejszych czasach, trzeba niektóre rzeczy z przeszłości zrewidować i spojrzeć w przyszłość, wiadomo, że nie da się zjeść cukierka i mieć cukierka i trzeba wybrać między walką z co2, przyjemnym cieniem podczas wycieczki rowerowej, a modernizacją dróg co w sposób wymierny wpłynie na bezpieczeństwo, ale też komfort jazdy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skoro już wspomniałem o bezpieczeństwie to jasne, można prawić komunały, "wyjedz wcześniej, dostosuj prędkość", można też zostać w domu i to pewnie byłoby najbezpieczniejsze, ale nie wiem jak człowiek był by zapobiegliwy, przewidujący, ostrożny, to na drogach czyha wystarczająco dużo niebezpieczeństw na które nie mamy wpływu i nie da się ich wyeliminować, łosi, pijanych kierowców, piratów drogowych, czy jakiejś awarii w czasie jazdy, (pęknięta opona itd.), to ostatnią rzeczą jaka jest potrzebna w konfrontacji z takimi przypadkami,
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to drzewo wrośnięte w drogę i to nie ważne czy jedziesz 50 czy 100/h. Na koniec jeszcze jedna rozkmina, bo odnoszę wrażenie, że wg Ciebie najlepszym sposobem na walkę z piratami drogowymi były by fatalne drogi, ja myślałem, że od walki z piractwem drogowym w Polsce to jest policja, a nie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Powstaje tylko pytanie dlaczego reszta kierowców ma jeździć po wertepach, ciekawa logika skoro płacimy niemałe pieniądze, żeby te drogi nadawały się do korzystania z nich, również niemałe na zawieszenie, ogumienie czy felgi które się niszczą na zniszczonych krawędziach asfaltu, no ale przecież zapomniałem gdybyśmy jeździli 30/h to problemu by nie było w ogóle :-).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
prawdopodobnie sadzone były za czasów węższej drogi. to nie komunały, tylko wymogi kodeksu (a może już nie? cholera wie w pl). niczego takiego staram się nie sugerować, żebyś do głupot namawiał:) niestety, na id****w nie ma rady, i w krajach, gdzie jazda to nie manifestacja ego, jak się jaki trafia, to i tak już przy mniejszej prędkości wylatuje. rozwiązaniem jest budowa i przekierowanie ruchu na drogi do tego zbudowane, a to są półśrodki, obawiam się, przeciwskuteczne. optymistycznie na koniec: jeszcze się taki nie urodził, żeby wszystkim dogodził:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to też kwestia uznaniowa mocno, mianowicie priorytetów: czy transport i drogi dla ludzi, czy na odwrót. budowa szybkich przelotówek załatwia problem, zostawiając lokalsom miejsce do życia. takie chlastanie niczego dobrego nie robi. 80 lat akumulacji węgla, cień, urok miejscowy jak psu w dudę wetknął, bo się zap..lać nie da, a i lusterka szkoda. punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ale uważam, że trochę się w PL sami nakręcamy. kraj był na dorobku, trza było, ale żeby nie p**s, to możnaby wyluzować trochę, właściwą równowagę między potrzebą zysku z transportu i zwyczajnie życiem zachować.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@d2shs: jak tutaj rozbiłem felgę w dziurze, bo jechałem za szybko, i była tam dziura nie do ominiecia, z racji samochodu z przeciwka, na zakręcie, to mi zapłacili 1/4 nowych alusów do płastugi:) to cholerstwo naprawdę potrafi flaki do gardła wepchnąć przyspieszając, więc błagam, bez żartów o żądaniach szybkości. do tego ktoś jakiś kurs przechodził szybkiej jazdy? czy prawko i hajda, po polach i drzewach?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mam taki odcinek niedaleko domu. Co rok kilku rannych i co najmniej jeden martwy. Kiedy sadzili drzewa, droga była dwa metry węższa, a drzewa małe, teraz korzenie kruszą asfalt. Drzewa lubię, ale powinny być co najmniej kilka metrów od drogi. To droga wojewódzka, a dwie ciężarówki się nie miną bez zatrzymywania.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli drzewa te spelniaja swoja funkcje i poglowie id**tow skutecznie redukuja. Jesli to droga wojewodzka, to samo wyciecie drzew niczego nie zalatwi, co najwyzej stworzy wrazenie, ze szybciej tym bardziej mozna, a jak korzenie zgnija, to beda doly.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Drzewa przy drodze to było modne w XIXw.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tu nie chodzi o modę tłumoku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Albo droga nie odpowiada natezeniu ruchu i ja przebudowujemy kompletnie, albo tego nie robimy wcale. Bo teraz jest tylko brzydko. Mus tamtedy wlasnie wielka kabaryna sie pchac? Mus 90 leciec nisko nad ziemia, z racji pofaldowania nawierzchni? Tutaj jest 60mph, i nie trzeba drog lokalnych poszerzac, drzew wycinac(Darlington: drzewa na drodze, odblask, znak, a jak kto durny, to trudno). Jak sie nie da, to sie nie da. Na bezpieczenstwie niebezpiecznych kierowcow mi nie zalezy: lepiej w drzewo niz we mnie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
segsrghtsh
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bardzo dobrze! Dzrzewa przy ulicach, drogach itp. to poroniony pomysł! Jaki dzban tego nie rozumie? Co ma pustynia do wycinki drzew przy drodze? Co za id**tyczne porównanie! Drzewa przy drogach są zabójcze. Inne miejsca są dla drzew a nie przy drodze. Np las!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Więcej osób ginie przez wiatr który mogłyby drzewa powstrzymać niż osoby które się o to drzewo rozbiło np. przez zbyt szybką jazdę. Ale trzeba trochę wiedzy zaczerpnąć żeby to wiedzieć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Możesz rozwinac z tym wiatrem? Ciekawa statystyka, poprosze o jej rozszerzenie. Az dziwne ze nie sadza drzew przybautostradach i drogach szybkiego ruchu 🤔
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@marcoo7 sadzą na autostradach i ekspresówkach, ale z głową przy węzłach i mopach na terenach zielonych z dala od trasy głównej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I to mozna zrozumiec, sle nie pol metra od drogi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gościu, chcesz zapierniczać to jedź autastradą. Potem dojedź do celu spokojnie drogą lokalną 70-90/h. Takimi drogami więcej się nie jedzie, i drzewa nie stanowią zagrożenia. Musisz wszędzie cisnąć 140-160/h?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@kojaj Nawet jeśli będziesz jechał 50km/h i wyskoczy Ci jakieś zwierzę pod maskę które będziesz próbował wyminąć to nie masz zbyt wielkich szans na przeżycie przy takim nasadzeniu. Po za tym taką drogą jedziemy 90 jeśli nie ma znaków ograniczających prędkość, albo złych warunków. 90 nie 70 potem przez takich geniuszy jadących 70 na 90 trzeba nadganiać nie przepisowo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pawel, az chce sie spytac: co ty pierdzielisz? Po to do 5o limit w miescie obnizono, zeby pieszy mial szanse, takze opancerzony kierowca ma calkiem spore. Taka droga nie jedziemy 90, skoro cos nam w tym przeszkadza. Poza tym juz widze to 90. 110 jak obszyl, a potem skowyt, bo drzewo bylo. Dobrze, ze drzewo a nie kto inny. Zadne ograniczenia nie sa w stanie zastapic pracy mozgu kierowcy. Nie jechalem ta konkretna droga, ale nie widze na gorze przeszkod dla 90. Szybciej: owszem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nadganiac? Co nadganiac? Zle zaplanowales trase, jesli cos cie goni. Powinienes oddac prawko. Serio. Albo zmienic prace. Zanim kogos zabijesz. Jakies szkolenia moze przeszedles w zakresie szybkiej jazdy?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gruzawik Aż chce się spytać: czy potrafisz czytać ze zrozumieniem i wyciągać wnioski z tego co przeczytałeś? Weź pod uwagę to że pieszy przy 50 ma szanse tylko w przypadku gdy kierowca ma odpowiedni czas na reakcje. Jeśli wyskoczysz komuś pod samochód jadący 50 też masz marne szanse na przeżycie, a na pewno na niepozostanie kaleką. Pomyśl że jadąc taką drogą nawet 50 wyskakuje Ci sarna i masz 3 opcje do wyboru: 1 pobocze i przywalić w któreś z drzew, 2 zjechać na przeciwny pas narażając się na czołówkę i 3 uderzyć w sarnę co jest najlepszym wyborem w tym przypadku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I skąd wniosek że szybko jeżdżę? Prawo jazdy mam ponad 15 lat i w tym czasie nie miałem żadnej kolizji ani mandatu. Przepisy bardzo rzadko łamię jedynie wk**w.ia mnie to jak droga do domu wydłuża mi się z 5 godzin do 7 przez osoby nie trzymające się przepisów...Za jechanie z niższą prędkością niż dozwolona bez uzasadnienia powinny być takie same mandaty jak za przekroczenie prędkości albo wyższe.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czytam, ale o hamowaniu nie wspominasz jakos. A w przypadku pieszego raczej to masz na mysli. Los sarny mnie nie obchodzi za bardzo, twierdzisz, ze to kierowca przy 50 strasznie ucierpi. Skoro nieopancerzony pieszy ma szane, to po prostu bredzisz. Walisz w sarne. Proste? Podawanie opcji innego samochodu potwierdza moja opinie: oddaj lejce, zanim kogos zabijesz. Jakises szkolenia szybkiej jazdy moze odbyles, ze uwazasz, ze mozesz nadganiac cos? Planujesz w ogole trase?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widzę że nie ma z kim rozmawiać bo logiki u Ciebie nie ma. Porównujesz uderzenie samochodu w drzewo do uderzenia w pieszego? Liczysz że dzięki jakimś szkoleniom można jeździć szybciej niż przepisy pozwalają? Starając się udowodnić swoje przekonania robisz z siebie id**tę i to nie tylko w tym temacie ale w wielu innych które nieudolnie komentujesz. Oczywiście że planuje trasę ale przed wyjazdem nie wiesz gdzie trafisz kogoś jak Ty nie potrafiącego jechać więcej niż 70.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Panie gruzawik, tu się pisze o drzewach, a nie o pieszych stojących na poboczu. Czytając twoje posty mam wrażenie że dodatkowo jesteś jeszcze szeryfem lewego pasa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nadganiac musisz, ponoc. A mi placa, a wlasciwie placili za jazde poza limitem. Widze ludzi, ktorym sie wydaje, ze potrafia. Groza. Zebym mogl to robic, zostalem przeszkolony i przeegzaminowany. Kilkakrotnie i nieregularnie. Jak jada 70, to widac tyle moga, a droga jest publiczna. Braku tras nie pokryjesz niszczeniem co tam popadnie. Sarny nastepne? Albo ta droga woasnie tytaj ma byc przepustowa, wiec po calosci robimy, albo to bez sensu i tak. Bo jak bedziesz szybciej, to tylko punkty za styl dostaniesz. Bez drzew tylko sie zdaje, ze mozna szybciej. Nawierzchni to nie poprawia nijak. Prawda?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przynajmniej darowalem sobie straszne sarny:) a prawko mam lat 27, ABC. L3RAD. I w powazaniu glebokim mam stado krow na drodze. Skladasz odpowiednio palce, i OMMM.... bo to droga publiczna, a prawo jazdy nie oznacza prawa do 90. A warunki drogowe obejmuja innych uzytkownikow, o zgrozo. Mniej kumatych lub bardziej nafutrowanych konikami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A tak bez drzew to myslusz, ze masz gdzie uciekac, po tych karpach? Wiesz, ze sytsemy biernego bezpieczenstwa sa przewidziane glownie do zderzen czolowych ew, bocznych, a malo kto testuje nieprzewidywalnosc wyprucia o takie cos? A zacheci? Juz zachecilo. Vmax zalezy od przyczepnosci. Wyciecie drzew jej nie porawi. Jak kto durny, trudno. Ty sie ciesz, ze masz gdzie wyprzedzac.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Idealnie podsumowałeś swój wywód na koniec "jak kto durny to trudno". Tak właśnie wygląda rozmowa z takimi osobnikami jak ty. Skąd wiesz że te drzewa nie są wycięte pod modernizacje tej drogi? Tobie płacili za jazdę po za limitem bo zostałeś przeegzaminowany i przeszkolony to już można łamać przepisy? Z czego to szkolenie było? Jak legalnie łamać przepisy? Nic bardziej id**tycznego nie mogłeś wymyśleć?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mr_Flood. Z tą statystyką to ci się kolego poplątało! Przy takich drogach drzewa, z których w czasie wiatru/burzy, spadały gałęzie i konary, więcej przyczyniło to się do śmierci niż wypadki z rozbiciem się auta o drzewo! W czasie wiatru takie drogi są bardzo niebezpieczne i dlatego usuwa się drzewa! Podczas każdej większej burzy ktoś ginie w aucie na takiej drodze! Czasem nawet i ze 3 osoby! Spadające gałęzie potrafią zmienić tor jazdy auta i rozbijasz się o inny pojazd czy drzewo przy drodze, spadający konar zabija od razu!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Koledzy widze nie wiedza jakie moga byc skutki uderzenia w drzewo przy predkosci 50-70-90 km na godzine. Jakby wiedzieli, to by głupot nie gadali. Wiec zapytam jeszcze raz, jakie to profity daja drzewa ktore rosna tuz przy drodze?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w PL kierowca pojazdu uprzywilejowanego może nie stosować się do niektórych przepisów KD. może nie wiedziałeś. także, smyku, i nalatałem się z dziwnymi prędkościami po dziwnych drogach, i naoglądałem skutków, tyle, że nie drzew, a takich co nadganiają, i 90 to 90 wyznają. no właśnie: jakie przy 90 a jakie przy 70? profity w postaci osłonięcia od wiatru, cienia i estetyki. zap..lanie to nie wszystko. skąd wiesz, że będzie przebudowa? bo nigdzie tego nie widać. powtarzam: nawierzchnia, a więc przyczepność się nie poprawiły. a pogorszą się jak korzenie zgniją. w dodatku niektórzy nie zauważą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
L3RAD to taki kurs na sygnaly w UK. jak śmigło nie praży, to cóż począć, trza było kółkami... a tu kawałka prostego nie ma:) a jakoś trupów mało, bo jak do durnego łba gnać przychodzi, to moment wylatuje i w murek, drzewo, skarpę wali. braków infrastruktury, tras szybkiego ruchu, nie naprawisz wycinając drzewa przy drogach lokalnych, wojewódzkimi nazwanych z racji utrzymania, niekoniecznie klasy i przeznaczenia. sami się zabijacie, a jak nie w drzewa, to w kogoś wypada, więc ja bym drzewa jednak zostawił.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I elegancko, miejsce drzew nie jest przy drodze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To o co w takim razie chodzi?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Miejsce drzew jest na cmentarzu a nie cmentarz przy drodze. A ty co? Zielono pierd*lniety? Dowiedz się dlaczego kiedyś sadzili drzewa przy drodze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co za z**b to wymyślił?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szczerze mówiąc, to lepiej przyje**ć w ten klimat zmieniony, niż w drzewo 10cm od drogi. Mi też bardzo się podobają drzewa przy drodze, ale jest to bzdura. Równie dobrze można zamiast barierek energochłonnych przy autostradach naje**ć drzew, bo ładnie i klimat...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Id**tyczne wstawki gimbusowe. Drzewa przy samej drodze sadzono żeby konie nie smażyły się na Słońcu. Dziś w dobie aut, takie drzewa to duży kłopot i przeogromne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzkiego! W czasie wiatru, burzy, na jadące auta lecą gałęzie a nawet całe konary! Na takich drzewach nie tylko rozbija się wieś w BMW, ale normalni ludzie, którzy np. zasłabli czy musieli z jakiś powodów gwałtownie odbić kierownicą! Zza takich krzaków lubią wypadać zwierzaki, trzeba czasem uciekać przed autem na nas zjeżdżającym! Trzeba myśleć zanim się głupotę wstawi!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zostawmy drzewa - płacz, że ktoś się o jakieś rozyebał bo nikt nie wyciął.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rozyebal sie bo niedostosowal predkosci do drogi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzawik, to pyerdolenie ze tylko predkosc jest winna to jakas fanaberia. Bedziesz polamany przy uderzeniu 50, a co dopiero 90. Wiec przestań pyerdolic glupoty
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
marcoo7 Nie tłumacz on i tak nie zrozumie. Jest to osobnik oporny na wiedzę z inteligencją bezobjawową. Zrobił kilka lat temu kurs z urzędu pracy na C, potem dostał uprawnienia na pojazdy specjalne w jakimś osp na zadupiu i wydaje mu się że jest autorytetem w temacie drogownictwa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
opowiedz mi o mnie jeszcze...:) tak się składa, że różnych połamańców oglądałem, i żaden nie jechał 50, tylko tyle miał jak walnął, a co zdążył zgubić, to jego szczęście. proszę porownać współczynnik KSI dla róznych krajów, a potem drogi, również lokalne. tutaj lokalne są w stanie nieraz opłakanym, a zabitych i poważnie rannych mało. bo inaczej jeżdżą. bez obłędu i agresji, bo mu prawko(ponoć) 90 gwarantuje. a i tak jedzie szybciej. nadgania...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
E=mV kwadrat. mądrej głowie dość tyle, a mnie przekonać bardzo łatwo: wystarczy ten wzór na energię zakwestionowac. uwierzę na słowo, bez tego, jeżeli będę mógł wysłuchać argumentacji na jakiejs konferencji medycyny sądowej, lub gdy który okaże się instruktorem jazdy. nie ma niebezpiecznych dróg, są tacy kierowcy. zamiast chlastać co popadnie, należy budować autostrady. to tutaj nie wygląda na kandydaturę. już któryś uznał, że bez drzew można szybciej i nie trzeba będzie nadganiać, nie wiem dlaczego, bo nawierzchnia się od tego pogorszy jedynie. jest wrażenie, że jest lepiej. nie jest.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Masz racje najlepiej ustalić limity jak na początku motoryzacji do 10 km/h i obowiązkowo nie zapomnieć o osobie biegnącej z przodu z czerwoną chorągiewką ostrzegającego o nadjeżdżającym pojeździe. Wtedy wszędzie bezpiecznie i bez wypadków.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyzbym? A gdzie? Limit, not target.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Twierdze ponadto, ze karpy beda powodowac zjawisko w medycynie sadowej nazywane podbiciem, powodujace dachowanie, polaczone wlasnie z zaglada zalogi. Systemy sa przewidziane wlasnie na drzewa i uderzenia z boku. To tylko dobrze wyglada do gnania, ale ani lepiej ani bezpieczniej nie jest nijak. Jakie limity? Przeciez nadganiac trzeba...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wiadomość z rządowego centrum bezpieczeństwa je**ć pis
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane